Wbrew oczekiwaniom w marcu produkcja przemysłowa wzrosła o 1,2% m/m, bijąc nawet najbardziej optymistyczne prognozy (konsensus: -0,1%). Łącząc odczyt z wtorkową publikacją o zamówieniach przemysłowych (2,2% m/m, prog. -0,5%) dane sugerują, że sektor nadal pozostaje odporny na ponury klimat gospodarczy w pozostałej części strefy euro. Co ciekawe dane stoją w opozycji do ostatnich wskazań indeksów klimatu biznesu (m.in. indeks Ifo), jednak rozbieżność można tłumaczyć wyraźnym wpływem na oczekiwania przedsiębiorców wydarzeń z ostatnich tygodni, takich jak kryzys cypryjski, natomiast twarde dane pokazują, że największa gospodarka Eurolandu wciąż pozostaje silna i może nabierać tempa w kolejnych miesiącach.
Poprawa perspektyw niemieckiego przemysłu oznacza, że oddala się realizacja warunku koniecznego dla kolejnych obniżek stóp procentowych przez EBC. W zeszły czwartek prezes EBC Mario Draghi stwierdził, że niewykluczone są dalsze cięcia, jeśli sytuacja w gospodarce będzie się dalej pogarszać. Jednakże inne narzędzia polityki monetarnej EBC nie mają już tak negatywnego wpływu na unijną walutę. W środę do wsparcia euro wystarczyło samo stwierdzenie Yves Merscha z EBC, że bank wciąż posiada pole do manewru, jeśli dodatkowa ekspansja monetarna okaże się konieczna dodając, że EBC nie jest „bezzębnym tygrysem”. Rynek pozytywnie odbiera też pomysł skupu przez EBC papierów wartościowych zabezpieczonych aktywami (ABS) opartych na pożyczkach dla małych i średnich przedsiębiorstw. W ten sposób banki mogłyby dzielić ryzyko kredytowe i zwiększyć akcje kredytową. Wczoraj o tym, że takie rozwiązanie zyskuje coraz większe poparcie w Radzie Zarządzającej EBC wspominał niemiecki Die Welt, a Joerg Asmussen z EBC stwierdził, że bank pozostaje otwarty na wszelkie sposoby ułatwienia dostępu do kredyt przez firmy, choć inne instytucje UE (np. Europejski Bank Inwestycyjny) mogą się do tego lepiej nadawać. Mimo to w ustach Asmussena, Niemca i generalnie jastrzębio nastawionego członka EBC, słowa te brzmiały dość gołębio, co zwiększa szanse na odważne działania banku centralnego w najbliższych miesiącach. Pogrążona w recesji gospodarka strefy euro startuje teraz z niskiej bazy, tym samym posiada większe pole na pozytywne zaskoczenia, także z pomocą EBC. Dla euro oznacza to większą skłonność do mocniejszych reakcji aprecjacyjnych.
W czwartek rynek walutowy powinien być spokojny w związku ze świętem bankowym we Francji Niemczech i Szwajcarii. W kalendarzu makro do odnotowania są wydarzenia z Wielkiej Brytanii. Przy oczekiwaniu braku zmian w polityce monetarnej Banku Anglii (decyzja godz. 13:00) uwaga skupi się na danych o produkcji przemysłowej. Konsensus zakłada wzrost o 0,2% m/m w marcu.
EUR/PLN: Po decyzji RPP o obniżce stóp procentowych dla złotego istotniejsza staje się perspektywa utrzymania się zagranicznego popytu na polski dług niż spadek atrakcyjności odsetkowej krajowych depozytów i w rezultacie po krótkotrwałym osłabieniu polska waluta zakończyła dzień aprecjacją do 4,13 za euro. Udany test wsparcia na 4,12 otworzy drogę w kierunku 4,10. Najbliższa strefa oporu w rejonie 4,1450/00.
EUR/USD: Dane z niemieckiego przemysłu oddalają ryzyko kolejne obniżki stóp w strefie euro, a komentarze przedstawicieli EBC wskazują, że bank nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Nastawienie inwestorów na EUR/USD pozostaje pozytywne, choć dopóki nie zostanie przełamany poziom 1,3240, zmienność należy traktować jako wahania w trendzie bocznym.