W sytuacji słabnącego wzrostu gospodarczego każdy kraj stara się raczej osłabiać swoją walutę. Krokiem wspierającym taki proces byłaby z pewnością obniżka stóp procentowych, którą najprawdopodobniej zobaczymy już w tę środę.

Ostatnia sesja III kw. przyniosła lekkie umocnienie złotego w stosunku do najważniejszych walut. Kurs EURPLN przełamał wsparcie na 4,1200 co wywołało napływ zleceń sprzedaży euro. Rynek przetestował barierę 4,1000, gdzie do gry ponownie włączyli się kupujący. Aprecjację złotego z końca miesiąca wiązać należy z silnym popytem na polskie obligacje skarbowe. Na przestrzeni ostatnich dwóch tygodni rentowności 10-letnich obligacji spadły o 30 pkt. bazowych. W piątek znalazły się na najniższym poziomie od sześciu i pół lat (4,680 proc.). Wzrost popytu na polskie papiery to efekt dobrego postrzegania Polski przez inwestorów zagranicznych w świetle działań rządu uzdrawiających finanse publiczne. Pod koniec ubiegłego tygodnia rząd przyjął projekt budżetu na 2013 r. Zakłada on wzrost deficytu do 35,5 mld zł wobec 32 mld zł planowanych wcześniej i 31,7 mld zł oczekiwanych za ten rok. Biorąc pod uwagę silne spowolnienie wzrostu gospodarczego, skala wzrostu deficytu nie jest znacząca. Polskie obligacje to w obecnych, trudnych czasach, świetna inwestycja. W swoim ostatnim raporcie Raiffeisen Bank uznał je nawet za najbezpieczniejsze, po niemieckich bundach, w całej Europie. Choć jest to zapewne opinia nieco na wyrost, polskie papiery mają niewątpliwie ogromne atuty. Są stosunkowo wysoko oprocentowane, a jednocześnie niosą za sobą niewielkie ryzyko niewypłacalności. Rząd prowadzi wiarygodną politykę fiskalną oraz sprawnie zarządza długiem publicznym. Przykładem tego może być wykorzystywanie sprzyjających okoliczności do prefinansowania potrzeb pożyczkowych na przyszły rok (w tym roku zostanie sfinansowanych ok. 18 proc. potrzeb za 2013 r.) oraz coraz bardziej śmiałe emisje, niżej oprocentowanych, papierów denominowanych w walutach zagranicznych. Do innych zalet Polski należy stabilność polityczna, bufor bezpieczeństwa w postaci elastycznej linii kredytowej w MFW oraz dobre perspektywy, jeśli chodzi o ocenę wiarygodności Polski przez agencje ratingowe.

Napływ kapitału zagranicznego oraz duży popyt na polskie papiery skarbowe jest niewątpliwie korzystny, szczególnie z punktu widzenia kosztów obsługi zadłużenia. Jednak w krótkim terminie, i biorąc pod uwagę silnie spowalniającą gospodarkę jest to czynnikiem niepożądany. Powoduje to bowiem zwiększony popyt na walutę, a w konsekwencji spadek konkurencyjności eksportu. By nie nasilać tego procesu w krótkim terminie, Rada Polityki Pieniężnej powinna obniżyć stopy procentowe by zmniejszyć atrakcyjność inwestycji dla krótkoterminowego kapitału spekulacyjnego. Długo wyczekiwane posiedzenie RPP rozpoczyna się już jutro. Decyzję poznamy w środę popołudniu. Większość zakłada, że dojdzie do obniżki oprocentowania już teraz. Nie ma, jednak, podobnie jak w samej Radzie, zgodności, co do konieczności cięcia stóp już teraz. W naszej ocenie, RPP obniży w środę wszystkie stopy procentowe o 25 pkt. bazowych, główną do 4,5 proc.

Dziś dzień ważnych publikacji makroekonomicznych. Poznamy kluczowe informacje o kondycji sektora przemysłowego w Polsce i na świecie. Do publicznej wiadomości podane zostaną indeksy menadżerów logistyki (PMI). Opublikowany w nocy wskaźnik za wrzesień dla Chin okazał się bliski konsensusu rynkowego. PMI wzrósł do 49,8 pkt. wobec 49,2 pkt. w sierpniu. Nadal jednak znajduje się poniżej granicznej bariery 50 pkt. Średnia prognoz analityków dla Polski zakłada dalszy spadek wskaźnika do 48,0 pkt. z 48,3 pkt. w sierpniu. Nasza prognoza jest wyższa od konsensusu. Spodziewamy się wzrostu indeksu do 48,9 pkt. Wstępne szacunki dla poszczególnych krajów Europy, z 20 września br., były mocno rozbieżne. Niemniej, wszędzie, również w Stanach Zjednoczonych indeksy mają utrzymać się poniżej bariery 50 pkt., co będzie oznaczało globalne spowolnienie przemysłu we wrześniu.