Graczom na rynkach finansowych nie pomagały informacje od hiszpańskiego dziennika El Confidencial, wedle którego hiszpańskie banki potrzebują znacznie więcej środków niż jest w stanie im to zaoferować Strefa Euro. Dodatkowo niepokojąco wzrastały rentowności włoskich obligacji, co doprowadziło do zmiany kierunku na eurodolarze i na indeksach giełdowych. W efekcie tuż po godzinie 10:00 wykres EUR/USD spadł w okolice dziennych minimów na 1,2570.

Pierwsze dane makro z Niemiec rozczarowały, ale spadek był tylko chwilowy i chwilę później wykres głównej pary walutowej poruszał się już w kierunku północnym. To mogło dziwić, bo wynik indeksu ZEW okazał się najgorszy od ponad roku.

Nastroje jednak nie ulegały pogorszeniu, a wzrosty powróciły również na parkiety giełdowe. Tym, co zaczęło napędzać rynki były malejące rentowności hiszpańskich i włoskich obligacji, czyli czynniki, które były głównym powodem niepokojów w poniedziałek. Dodatkowo głos zabrał również przedstawiciel agencji S&P, którego zdaniem obniżka ratingu Hiszpanii nie jest przesądzona, co było niewątpliwie dobrą informacją dla inwestorów. Dodał również, że samo korzystanie z pomocy finansowej nie jest złą rzeczą, co dodatkowo pomagało kupującym wspólną walutę. W kwestii Hiszpanii warto również wspomnieć, iż drugi, szczegółowy audyt dotyczący hiszpańskich instytucji bankowych, który pierwotnie miał zostać opublikowany do końca lipca, światło ujrzy dopiero we wrześniu.

Godzinę przed startem notowań w USA poznaliśmy dane z tamtejszego rynku pracy. Liczba rozpoczętych budów domów okazała się niższa od prognoz, ale poprzedni odczyt zrewidowano w górę. Bardzo pozytywnie zaskoczyła natomiast liczba pozwoleń na budowę, która przekroczyła prognozy o ponad 50tys. Dobry początek sesji za oceanem pomagał dalej zyskiwać wspólnej walucie, która po godzinie 16:00 testowała poziom 1,2643, co oznaczało ponad 0,5proc. wzrost w dzisiejszym dniu.

Polskie dane bez wpływu na notowania złotego

Rodzima waluta zyskiwała dziś głównie za sprawą wzrostu eurodolara. Polepszające się wraz z biegiem czasu nastroje na światowych rynkach finansowych zmniejszyły awersję do ryzykownych aktywów, co pozwoliło umocnić się złotemu. Publikowane o godzinie 14:00 dane o przeciętnym zatrudnieniu i wynagrodzeniu nie zaskoczyły i nie miały większego wpływu na kształt notowań par złotowych.

Po godzinie 16:00 złoty testował poziom 4,2465 na EUR/PLN i 3,3573 na USD/PLN, oznaczało odpowiednio umocnienie o 0,52 i 1,20proc.