Podczas ostatniej sesji ubiegłego tygodnia nastroje były całkiem dobre. Pomagała przede wszystkim informacja o tym, iż banki centralne mogą zdecydować się na skoordynowaną akcję zwiększenia płynności w wypadku gdyby po weekendowych wyborach nastroje na rynkach uległy gwałtownemu pogorszeniu. Traciły również rentowności hiszpańskich i włoskich 10-latek, co dodatkowo napędzało byki. W trakcie sesji nastroje uległy nieznacznemu ochłodzeniu m.in. po wypowiedzi niemieckiego ministra finansów, Wolfganga Scheuble, który jasno poinformował, że dyskusji o ewentualnej renegocjacji greckich zobowiązań nie ma.
Amerykańskie dane makro były dosyć słabe, ale jak się później okazało nie były to wystarczające powody aby zaszkodzić kupującym i nastroje w miarę z upływem czasu ulegały poprawie. Ostatecznie sesja za oceanem zakończyła się zwyżkami indeksów, a EUR/USD zakończył notowania ponad poziomem 1,2650.
W weekend w wyborach parlamentarnych w Grecji zwyciężyła Nowa Demokracja, na drugim miejscu uplasowała się SYRIZA, a na trzecim PASOK. W związku z tym ND i PASOK mają 162 mandaty w 300 osobowych parlamencie, więc mogą utworzyć rząd. We Francji zwyciężyła Partia Socjalistyczna Francois Hollande’a, więc nowy prezydent będzie miał pełne poparcie francuskiego parlamentu. Taki bieg wypadków ucieszył graczy na rynkach i dzisiejszą sesję EUR/USD rozpoczął od poziomu tuż ponad 1,27.
Złoty korzysta na lepszych nastrojach
Dzięki poprawie nastrojów na globalnych rynkach finansowych, które spowodowane zostały głównie pogłoskami o możliwej skoordynowanej akcji banków centralnych umocnieniu uległa rodzima waluta, która odrobiła sporo strat zarówno do euro jak i do dolara. O godzinie 14:00 poznaliśmy również odczyt o bilansie salda rachunku bieżącego w Polsce, które ostatecznie wyniosło mniej niż oczekiwano i uplasowało się na poziomie -573mln euro. Ostatecznie złoty zakończył piątkową sesję umocnieniem, do 4,2450 na EUR/PLN i do 3,35 w stosunku do dolara. Poniedziałkowe notowania polska waluta rozpoczęła z luką i testuje 3,3330 na USD/PLN oraz 4,2365 na wykresie EUR/PLN.
Dzisiejsze kalendarium makroekonomiczne jest zupełnie puste. Decyzje inwestorów determinować będą głównie wydarzenia z weekendu. Warto mieć jednak na uwadze, iż dziś zaczyna się dwudniowy szczyt państw G20.