Akcjom wtórowały surowce, dodatkowo uderzone spekulacjami na temat zmniejszającego się popytu ze strony chińskiej gospodarki. Miedź potaniała wczoraj o 3 proc., ceny ropy spadły o prawie 2 proc., natomiast srebro tąpnęło o 6 proc. Przecena metali osłabiła także waluty surowcowe, takie jak dolar australijski. Reszta rynku walutowego zniosła wczorajsze pogorszenie sentymentu relatywnie spokojnie. Eurodolar wprawdzie obniżył się o 0,6 proc., jednak odbyło się to po wcześniejszym wypracowaniu nowego, 18-miesięcznego szczytu (1,4939). Widać jednak, że wyczekiwana od kilku tygodni korekta na rynkach finansowych może wreszcie się zmaterializować, choć z ostatecznym jej rozpoczęciem inwestorzy mogą się jeszcze wstrzymać do końca tygodnia, czekając na oficjalne dane z amerykańskiego rynku pracy. Opublikowany wczoraj niezależny raport firmy ADP wykazał wzrost zatrudnienia w kwietniu o 179 tys. przy prognozowanych 198 tys. i wobec 201 tys. w marcu. Jeśli piątkowy raport potwierdzi te szacunki, słabość amerykańskiej gospodarki może być wystarczającym pretekstem do realizacji zysków.

Dzisiaj najważniejszym wydarzeniem jest posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego. W zeszłym miesiącu bank podniósł stopy procentowe o 25 punktów bazowych, przerywając prawie dwuletni okres rekordowo niskich stóp procentowych i rozpoczynając cykl zacieśniania polityki monetarnej w odpowiedzi na rosnące zagrożenie inflacyjne. Po dzisiejszym posiedzeniu jednak nie oczekuje się kolejnej podwyżki, toteż cała uwaga skupi się na konferencji prasowej prezesa ECB. Obserwatorzy będą bacznie śledzić każde słowo Jean-Cluade’a Tricheta w poszukiwaniu wskazówek dotyczących timingu kolejnej podwyżki stóp procentowych. Fragment o „wzmożonej czujności” banku historycznie zwiastuje podwyżkę stóp procentowych na następnym posiedzeniu (taka sytuacja miała miejsce w marcu b.r.). Jeśli tak się nie stanie, bardziej prawdopodobnym terminem zaostrzania kosztu pieniądza w strefie euro będzie lipiec. Kolejna podwyżka stóp procentowych przez ECB wydaje się nieunikniona, biorąc pod uwagę przyspieszającą inflację w krajach 17-tki. W kwietniu roczne tempo wzrostu cen zwiększyło się do 2,8 proc. r/r, o 0,1 pkt. proc. więcej od prognoz, wyraźnie wykraczając poza cel inflacyjny ECB (poniżej 2 proc.). Zasygnalizowanie przez Tricheta czerwcowej podwyżki będzie przede wszystkim sygnałem dla wzrostu eurodolara z celem na 1,50.

Oprócz ECB (decyzja o 13:45, konferencja Tricheta o 14:30), dziś decyzję w sprawie stóp procentowych podejmuje Bank Anglii (13:00) oraz Narodowy Bank Czech. W obu przypadkach oczekuje się pozostawienia stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Z Wielkiej Brytanii poznamy też indeks PMI dla sektora usługowego (10:28), z Niemiec napłyną dane o zamówieniach przemysłowych (12:00), a o 14:30 poznamy cotygodniowy raport o liczbie wniosków o zasiłek dla bezrobotnych z USA.

Po wczorajszym popołudniowym pogorszeniu nastrojów na rynki finansowe powinna powrócić stabilizacja notowań. Ważnymi poziomami dla eurozłotego wciąż pozostają 3,92 i 3,95.