Wtedy to właśnie inwestorzy racjonalnie spojrzeli na piątkową dymisję Hosniego Mubaraka. Kiedy emocje trochę opadły światu ukazał się obraz kraju bez prezydenta z silnie nadszarpniętą gospodarką. Również lekko gorsze dane o produkcji przemysłowej ze Strefy Euro, która spadła o 0,1% do poziomu 8% r/r wspierały amerykańskiego dolara. Na powrót do wzrostów wspólnej walucie pomógł spadek poziomu inflacji CPI w Chinach. Inwestorzy zmniejszyli swoje obawy co do przegrzania gospodarki Kraju Środka i znów na rynku głównej pary zagościły byki, które mozolnie ciągnęły kurs ku górze. Pierwszą przeszkodą w ich marszu były wtorkowe gorsze wstępne odczyty dynamiki PKB dla Francji i Niemiec, które rzutowały na późniejszy lekko gorszy odczyt dynamiki dla całej Strefy Euro, która w ostateczności wyniosła 2% r/r. Obojętnie natomiast rynki przeszły obok spadku wartości indeksu ZEW z prognozowanych 20 pkt do 15,7 punktu. Popytowi sprzyjało za to podniesienie przez Bank Japonii ocen ekonomicznych kraju Kwitnącej Wiśni.

Dużo danych z USA

Na wtorkowe notowania nie wpłynęły także mieszane dane z amerykańskiej gospodarki, których ilość przeważała w tym tygodniu. Negatywny wydźwięk spadku sprzedaży detalicznej z 0,5% m/m do poziomu 0,3% m/m oraz zmniejszenie napływów kapitałów długoterminowych z szacowanych 90 mld do 65,9 mld dolarów zmniejszył nieco lepszy wynik indeksu NY Empire State, który wzrósł do 15,43 pkt. Większy wpływ na umocnienie amerykańskiej waluty miały środowe dane z rynku nieruchomości w USA. Wzrost pozwoleń na budowę domów o 2 tys. oraz liczby rozpoczętych budów o 56 tys. pogłębiły spadki na parze EUR/USD, które zapoczątkowane zostały wzrostem obaw o aukcje portugalskich obligacji. Aprecjacji dolara bardzo nie zaszkodził spadek produkcji przemysłowej z prognozowanych 0,5% m/m do -0,1% m/m, jednak gołębia wypowiedź szefa FED Bena Bernanke pozwoliła euro powrócić do trendu wzrostowego i pierwszego w tym tygodniu testu poziomu 1,36. Pierwsze przebicie tego istotnego poziomu oporu nastąpiło w czwartek po południu. Przyczynił się do tego odczyt poziomu inflacji CPI w Stanach, który pozostał na planowanym poziomie 1,6% r/r, nie dając nadziei na ograniczenie luźnej polityki monetarnej FED, a także wzrost liczby nowych zasiłków dla bezrobotnych. W pewnym stopniu hamulcem wzrostu okazał się wysoki odczyt indeksu FED z Filadelfii, który osiągnął poziom 35,9 pkt. Odebrało to części inwestorów chęć do kupowania euro, a piątkowa informacja o podniesieniu przez Ludowy Bank Chin stopy rezerw obowiązkowych zepchnęła kurs do poziomu 1,3545. Jednak osłabienie eurodolara nie trwało długo, a jego kurs wzrósł do poziomu 1,3620 po pojawieniu się spekulacji o możliwości podniesienia stóp przez EBC.

Wąskie wahania EUR/USD

Wahania kursu głównej pary walutowej przebiegały w tym tygodniu w wąskim kanale pomiędzy 1,3460 a 13620. Pod koniec tygodnia kurs zbliżył się do górnego ograniczenia kanału spadkowego utworzonego na początku lutego. Jego przebicie może skutkować próbą dojścia do 1,3750 i powrotu do trendu wzrostowego.

Złoty wzmocniony odczytem inflacji

Mijający tydzień dla par złotowych upłynął pod znakiem umocnienia. Poniedziałkowy poranek na skutek obaw związanych z sytuacją w Egipcie odznaczył się deprecjacją złotego. Jednak w drugiej części dnia inwestorzy bardziej pozycjonowali swoje pozycję w stosunku do istotnej publikacji dotyczącej poziomu inflacji CPI w Polsce, mając w pamięci piątkową wypowiedź członka RPP Jana Winieckiego o możliwości przyjęcia przez Radę kierunku wzrostu stóp. Wtorkowy odczyt inflacji na poziomi 3,8% r/r, który był wyższy o 0,4% od zakładanej wartości ukształtował późniejsze zachowanie rodzimej waluty. Po publikacji złoty umocnił się wobec obydwu głównych walut. Kurs USD/PLN spadł do poziomu 2,8940, a EUR/PLN do 3,9180. Kontynuację aprecjacji w kolejnych dniach wspomagały także dane o przeciętnym wynagrodzeniu, które osiągnęło wartość 5% r/r. Mimo niższej wartość niż oczekiwano zwiększyło się prawdopodobieństwo pojawienia się na horyzoncie efektu drugiej rundy. Bardzo istotne w tym kontekście były także wypowiedzi członków RPP. Pierwszy pogląd wyraziła Anna Zielińska-Głębocka, która stwierdziła, że podwyżka powinna nastąpić w marcu, bądź na początku II kwartału. Druga wypowiedź należała do Jana Winieckiego, który złożył deklarację, że będzie głosował za, jeśli na posiedzeniu Rady pojawi się wniosek o podwyżkę stóp. Po koniec tygodnia złoty stracił część siły aprecjacyjnej, głównie z powodu spadków na eurodolarze. Jednak spekulacje o możliwości podwyżki stóp przez EBC pozwoliły na wyhamowanie deprecjacji, a w przypadku pary USD/PLN na powrót do poziomu z piątkowego otwarcia. Na zachowanie par złotowych nie miał wpływu zgodny z prognozami odczyt produkcji przemysłowej i lekko niższa inflacja PPI. Wyniosły one odpowiednio wyniosły 10,3% r/r i 6,2% r/r.

Złoty rósł w siłę

Kurs USD/PLN po porannym poniedziałkowym wzroście pod koniec tygodnia kształtował się na niższym poziomie w okolicy 2,8750. Po drodze testował on także istotne wsparcie w okolicy 2,86, które nie udało mu się przebić. Druga para złotowa na zamknięciu piątkowej sesji kształtowała się powyżej poniedziałkowego otwarcia. Po wcześniejszym przetestowaniu poziomu 3,90 odbiła się do wartości 3,9150.