Inwestorzy wyraźnie czekają na publikację danych o zmianie miejsc pracy w sektorze pozarolniczym, w szczególności zwrócą uwagę na sektor prywatny. Środowy raport ADP (znacznie poniżej prognoz) może sugerować, iż dzisiejszy odczyt również może zaskoczyć negatywnie.

Wczorajsza konsolidacja nie oznacza jednak, że nie znalazły się osoby, które zyskały fortunę (jak również takie, które ją straciły). Różnica między kursem maksymalnym a minimalnym pary EURUSD w dniu wczorajszym wyniosła 71 pipsów. Jest to niewiele ponad pół procent, jednak fenomem rynku walutowego i stosowanej na nim dźwigni finansowej sprawił, iż można było zyskać (stracić) ponad 50% swojego kapitału (przy standardowej dźwigni 100:1). 50% przy bardzo małych wahaniach - to pokazuje jakie możliwości daje ten rynek.

Czego tak naprawdę możemy się spodziewać po dzisiejszym odczycie? Po dwóch dniach wyczekiwania na parze EURUSD silna reakcja po publikacji jest wysoce prawdopodobna. Dużo lepsze od oczekiwań dane powinny wspomóc dolara, ale już umiarkowanie lepsze powinny byc bodżcem dla euro. Wczoraj ECB zrewidował prognozy dotyczące wzrostu gospodarczego w strefie euro. Wzrost ten będzie wyższy zarówno w 2010 jak i w 2011 roku. Reakcji na tę inforamcje póki co nie było żadnej, ale z pewnością pozostała ona w pamięci inwestorów.

EURPLN

Tak jak w dniu wczorajszym, tak również i dzisiaj z Polski nie napłyną istotne publikacje fundamentalne. Kurs EURPLN powinien zareagować na ewentualne różne od oczekiwań dane z USA, chociaż zdecydowanie większy ruch powinniśmy zaobserwować na USDPLN (jeśli chodzi o pary złotowe). Główna para złotowa znajduje sie bardzo blisko wsparcia, usytuowanego na wysokości 3.9514. Po ewentualnym jego pokonaniu następnym celem będzie poziom 3.9230. W przypadku ruchu w górę barierę powinien stanowić kurs 3.9750.

EURUSD

Do godziny 14.30 wydaje się, że nic nie ma prawa się wydarzyć. Od góry ograniczeniem będzie poziom 1.2850, natomiast w dół kurs nie powinien zejść niżej niż 1.2790. Sama publikacja natomiast ma duże szanse wyznaczenia przyszłotygodniowego trendu, i jeśli będzie się różnić od prognoz to ruch pewnie będzie większy niż amplituda wahań z ostatnich dwóch dni.

GBPUSD

Funt w dalszym ciągu porusza się w zakresie kanału spadkowego zapoczątkowanego w pierwszych dniach sierpnia. Wczoraj kurs zbliżył się do jego górnej granicy, jednak dzisiejszy odczyt indeksu PMI w sektorze usługowym był dużo słabszy od oczekiwań i sprowadził kabla 50 pipsów w dół. Górna granica kanału pozostaje jednak najbliższym oporem. Najbliższe wsparcie znajduje się natomiast na poziomie 1.5329. Wyznacznikiem dla GBPUSD po publikacji payrolli będą notowania eurodolara.

USDJPY

Mimimalny wzrosty, zmienność na wyjątkowo niskim poziomie - tak zachowywał się wczoraj kurs dolarjena. W przypadku tej pary walutowej również zauważalne jest wyczekiwanie na to, co pokażą dzisiejsze dane. w przeciwieństwie do EURUSD i GBPUSD nie będzie miało znaczenia czy odczyt będzie umiarkowanie czy też znacznie lepszy od prognoz - w obu przypadkach kurs podąży w kierunku północnym. Do zmiany układu sił na tej parze potrzebny jest jednak znaczny wzrost, przynajmniej w okolice 86.00.