Reakcją rynku na takie wieści jest gwałtowne odwrócenie się inwestorów od ryzykownych aktywów i szukanie bezpieczniejszych miejsc na ulokowanie środków. Atmosfera na rynku jest więc dość napięta, co nie pomaga w racjonalnym podejmowaniu decyzji, a więc zwiększa ryzyko gwałtownych ruchów.
Dzisiejszy dzień zapowiada się dość przewidywalnie, gdyż myśli inwestorów zdominuje dziś polityka pieniężna Strefy Euro. O godzinie 13:45 zapadnie decyzja EBC w sprawie stóp procentowych, jednak rynek nie ma tu większych wątpliwości, gdyż uważa, że na kolejną podwyżkę jest jeszcze za wcześnie.
Większą niewiadomą jest za to komentarz do tej decyzji, który zostanie wygłoszony na konferencji prasowej rozpoczynającej się o 14:30. Jeśli chodzi o posunięcia EBC w następnych miesiącach to rynek jest podzielony, gdyż część inwestorów uważa, że dalszym zacieśnieniem polityki monetarnej EBC wstrzyma się do października, natomiast większość uczestników rynku zakłada podwyżkę kosztu pieniądza już we wrześniu.
W przypadku scenariusza wrześniowego powinniśmy dziś usłyszeć słowa zapowiadające taki krok, a więc powinno paść stwierdzenie o „wzmożonej czujności” EBC. Jeśli brak będzie w komentarzu słów o podobnym wydźwięku będzie to oznaczało zmianę oczekiwań rynku i przestawienie się go na wzrost stóp w październiku, co raczej nie będzie służyć wspólnej walucie i doprowadzi zapewne do testowania przez kurs EURUSD 1,3610. Jeżeli zaś pojawią się słowa, które mogłyby zostać potraktowane jako zapowiedź wrześniowej podwyżki będziemy świadkami umocnienia się wspólnej waluty, jednak skala ruchu na parze EURUSD będzie zapewne mniejsza niż w przypadku przeciwnym. W tej sytuacji eurodolar spróbuje zaatakować przełamaną ostatnio linię szyi, która obecnie przebiega w okolicach 1,3740, nim do tego dojdzie będzie musiał jednak przebić się przez okolice 1,3720-1,3730, gdzie znajduje się szczyt osiągnięty a w nocy z poniedziałku na wtorek.
Pozostałe dane makro, jakie poznamy w dniu dzisiejszym nie powinny mieć większego wpływu na rynek, a ewentualne zawirowania po ich publikacji będą przyjmować formę wahań w ramach trendu wskazanego przez komentarz do decyzji EBC w sprawie stóp procentowych. O godzinie 11:00 poznamy dane na temat inflacji PPI w Strefie Euro, co oznacza, że w przypadku rozbieżności rzeczywistego wyniku od oczekiwanego poziomu 0,3% m/m możemy zaobserwować próbę zajmowania na tej podstawie pozycji przed decyzją w sprawie stóp i komentarzem do niej. Taki scenariusz jest jednak mało prawdopodobny, gdyż rynek najpewniej zignoruje te informacje. Większe znaczenia mogą mieć dane na temat nowych zasiłków dla bezrobotnych w USA, gdyż na ich podstawie rynek będzie kształtował oczekiwania co do jutrzejszego wyniku zatrudnienia w sektorze pozarolniczym. Rynek oczekuje 310 tys. nowych wniosków o zasiłek, a wartości niższe będą działać na rzecz amerykańskiej waluty. Z tą publikacją jest jeden problem, gdyż zaplanowano ja na 14:30, a więc na godzinę rozpoczęcia konferencji prasowej EBC, co może przyćmić nieco jej odczyt. Na koniec dnia poznamy jeszcze dynamikę zamówień w przemyśle USA, która niezależnie od wyniku (oczekiwane 1% m/m) nie powinna wpłynąć w większym stopniu na zachowanie się inwestorów.
Jeśli chodzi o rynek krajowy, to sytuacja na nim będzie zależeć tylko i wyłącznie od sytuacji międzynarodowej, co oznacza, że w przypadku braku eksplozji obaw o negatywny wpływ rynku kredytów hipotecznych o sile złotówki zadecyduje sytuacja na rynku eurodolara. Pamiętajmy jednak, że dużym czynnikiem ryzyka jest sytuacja na rynku jena, gdyż oznaki umocnienia się japońskiej waluty będą oznaczać, że awersja do ryzyka wciąż jest silna, co nie będzie najlepszym sygnałem dla naszej waluty. Wydaje się jednak, że jen na razie się ustabilizował i jeśli nie poznamy jakichś złych informacji na temat rynku hipotecznego w USA, to jen nie będzie nam dziś szkodził.