Połowa nowych środków miałaby pochodzić z Japonii, UE i Chin. Jednocześnie zwiększone zostaną alokacje SDR o 250 mld, co pozwoli krajom członkowskim Funduszu na pożyczanie środków bez dodatkowych warunków. Relatywnie łatwy dostęp do środków ma zapewnić również nowa linia kredytowa (Flexible Credit Line), z której już na kwotę 47 mld USD chce skorzystać Meksyk. Te kroki mają na celu zapewnienie awaryjnego finansowania głównie dla krajów rozwijających się, co może zmniejszyć niepewność w tym segmencie rynku. Długofalowo kluczową decyzją ma być powołanie FSB (Financial Stability Board), organizacji, która ma koordynować wysiłki lokalnych nadzorów finansowych. FSB ma nie tylko informować o potencjalnych zagrożeniach dla stabilności systemów finansowych, ale także dbać o stosowanie odpowiednich praktyk księgowych, czy nawet włączać się w ustalanie reguł wynagradzania w instytucjach finansowych. Przywódcy G20 zadeklarowali, iż nie będą zwiększać barier w globalnym handlu, a w najbliższych dwóch latach zapewnią 250 mld USD na wsparcie handlu (poprzez agencje eksportowe i Bank Światowy). Generalnie zaproponowane rozwiązania należy ocenić zdecydowanie pozytywnie, zwłaszcza z perspektywy krajów rozwijających się, jednak o ostatecznym sukcesie szczytu zdecyduje dopiero ich implementacja.

Dziś optymizm rynku na próbę wystawiać będą dane o zatrudnieniu w USA za marzec. Raport ADP w środę pokazał kolejny raz większy od oczekiwanego spadek zatrudnienia w sektorze prywatnym i w związku z tym część inwestorów może spodziewać się jeszcze gorszej figury niż przewiduje oficjalny konsensus – spadek zatrudnienia o 657 tys. i wzrost stopy bezrobocia do 8,5%. Z drugiej strony lepszy odczyt wpisałby się w obecny sentyment rynkowy i mógłby pociągnąć indeksy giełdowe ku nowym maksimom. Te dane o godzinie 14.30, dziś mamy także dane o aktywności w usługach – o godzinie 9.58 w strefie euro (konsensus 40,1 pkt.), o 10.30 w Wielkiej Brytanii (43,6 pkt.), zaś o 16.00 w USA (41,9 pkt.). Tydzień kończy wystąpienie Bena Bernanke o godzinie 18.00.