Jednym z kluczowych źródeł niepewności jest zbliżająca się decyzja prezydenta USA Donalda Trumpa (termin do 15 maja) w sprawie tzw. „AI diffusion rules”, które mogą ograniczyć eksport zaawansowanych chipów do Chin. Jednocześnie chińskie władze wprowadzają nowe restrykcje dotyczące importu oraz wymogów energooszczędności, co negatywnie wpływa na producentów półprzewodników dostarczających swoje rozwiązania na tamtejszy rynek – w tym także na Nvidię.

Niepokój inwestorów znajduje odzwierciedlenie nie tylko w reakcjach na zapowiedzi regulacji. Ogólny sentyment wobec producentów sprzętu i rozwiązań AI – jest obecnie najgorszy od ponad roku. Dodatkowo na wykresie notowań Nvidii pojawił się tzw. „krzyż śmierci”, polegający na przecięciu 50-io średniej SMA z 200-stu okresową SMA. Sygnał ten jest uznawany przez wielu inwestorów za techniczny sygnał możliwości dalszej przeceny.

Pomimo utrzymującego się krótkoterminowego pesymizmu należy podkreślić unikatową pozycję Nvidii w sektorze zaawansowanych technologii AI. Wcześniejsze ograniczenia handlowe – w tym dotyczące sprzętu do produkcji chipów – często prowadziły do gwałtownych, choć przejściowych zawirowań, po których następowało odbicie.

Z punktu widzenia wyceny Nvidia jawi się dziś jako potencjalnie atrakcyjna okazja inwestycyjna, szczególnie dla inwestorów długoterminowych. Jednak niepewność geopolityczna oraz możliwe nowe ograniczenia w handlu z Chinami sprawiają, że rynek pozostaje wyraźnie ostrożny. W rezultacie długoterminowe korzyści płynące z rozwoju technologii AI, w które Nvidia intensywnie inwestuje od lat, są obecnie przyćmione przez bieżące obawy związane z otoczeniem regulacyjnym.