Giełdy zagraniczne miały się nieco lepiej, jednak za wcześnie jeszcze by mówić o powrocie apetytu inwestorów na ryzyko.

Na wtorek zaplanowana jest publikacja danych odnośnie inflacji w cenach producenta a także raportu na temat sprzedaży detalicznej za grudzień. Inflacja powinna pozostać na dość niskim poziomie. W ostatnim przemówieniu Bernanke był to temat drugoplanowy. Spodziewamy się, że odczyt sprzedaży detalicznej najprawdopodobniej będzie katalizatorem decydującym o niedalekiej przyszłości waluty amerykańskiej. Analitycy prognozują, że dane te mogą być słabsze na skutek obserwowanych w ostatnim czasie trudniejszych warunków kredytowania, rosnących cen surowców oraz zbyt wysokiej inflacji. Jeśli w rzeczywistości tak by się stało, to rynek będzie oczekiwał większych obniżek ze strony Fed, co w ostatnim czasie poza słabszymi fundamentami było czynnikiem decydującym o dalszym osłabieniu waluty amerykańskiej. Taki obrót sytuacji spowodowałby, że USD znajdzie się na nowych minimach. Takie agresywne działania zarządu Rezerwy Federalnej stymulujące gospodarkę miałyby zapobiec znacznemu spowolnieniu a nawet recesji. Retoryka Fed bowiem pozostaje gołębia, jako że kryzys na rynku nieruchomości i słabszy rynek pracy mogły mieć negatywny wpływ na sektor konsumpcyjny.

EURPLN

Zgodnie z naszymi przewidywaniami eurozłoty kontynuował w dniu wczorajszym ruch spadkowy w okolice istotnego wsparcia na poziomie 3,56. Kurs znalazł wsparcie na linii poprowadzonej po ostatnich minimach lokalnych przebiegającej w rejonie 3,5670, gdzie nastąpiło zrównanie się w 100% poprzedniej podfali korekcyjnej z poziomu 3,6275 z obecną podfalą korekcyjną z poziomu 3,6150. Tak więc strefa 3,5600-3,5670 stanowi istotne wsparcie. Złoty pozostaje z rana mocny w oczekiwaniu na dzisiejsze dane na temat inflacji CPI. Wyższe wskazanie może być bodźcem do dalszego umocnienia się naszej waluty i przełamania 3,56 , jako że wzrosną oczekiwania na kolejną podwyżkę stóp procentowych. Do tego czasu istnieje możliwość lekkiego odreagowania i ruchu w okolice 3,5830, gdzie przebiega linia poprowadzona po ostatnich maksimach lokalnych.

EURUSD

Gospodarka strefy euro ma się dobrze, biorąc pod uwagę kondycje innych gospodarek światowych. Jednak naszej uwadze nie może umknąć fakt, że nadchodzące w ostatnim czasie dane makroekonomiczne są słabsze. Jeśli wzrost gospodarczy zwolni, to ECB może nie mieć luksusu w postaci dalszego zacieśniania polityki monetarnej w celu walki z inflacją, w czym pomaga również silne euro. Obecna sytuacja techniczna wskazuje na możliwość dalszych wzrostów i przełamanie istotnej bariery cenowej na poziomie 1,50. Dodatkowo pomocny jest fakt, iż Fed jasno zadeklarował, iż jest gotów w dalszym ciągu prowadzić luźniejszą politykę monetarną by ratować gospodarkę. Kolejna obniżka zniweluje różnice w oprocentowaniu pomiędzy USA i strefą euro. Dziś istotne będzie wskazanie indeksu koniunktury ZEW a także odczyt danych z USA. Eurodolar będzie od wpływem tych publikacji.

GBPUSD

Słabszy sentyment do funta jaki obserwujemy w ostatnim czasie sprawił, że inwestorzy przyzwyczaili się już trochę do tego faktu. Każdy ruch korekcyjny wydaje się obecnie dobrym poziomem do wznawiania krótkich pozycji. W rzeczywistości lista przyczyn dalszego osłabiania się funta jest długa. Wśród trzech pierwszych czynników jakie nasuwają się na myśl można wymienić oczekiwania na kolejne obniżki stóp procentowych, mniejsze zainteresowanie aktywami brytyjskimi a także kryzys na rynku kredytowym i nieruchomości. Pomimo wyższego odczytu inflacji PPI funt zyskał niewiele. Pomimo, iż fundamenty nie sprzyjają umocnieniu się GBP, to jednak sytuacja techniczna wygląda nieco lepiej. Kurs broni obecnie minimum lokalnego w okolicy 1,9480, gdzie ukształtowała się formacja młotka na wykresie dziennym. Poniżej tego poziomu znajduje się również istotne wsparcie geometryczne. Jeśli dane na temat sprzedaży detalicznej będą słabsze, a inflacja utrzyma się na zrównoważonym poziomie, to najprawdopodobniej GBP złapie na chwilę oddech. Najbliższy opór to okolice 1,9650, który wzynacza 505 zniesienia fib.

USDJPY

W dniu wczorajszym giełdy miały się nieco lepiej, jednak w dalszym ciągu nie możemy mówić o powrocie apetytu inwestorów na ryzyko. Indeks Nikkei kontynuował spadki i zakończył dzisiejszą sesja na minusie. Sytuacja techniczna na wykresach indeksów giełdowych nie przedstawia się najlepiej. Dziś opublikowane zostaną wyniki kolejnych amerykańskich spółek, co w przypadku gorszych danych może pociągnąć w dół indeksy . Jen pozostaje mocniejszy i w dalszym ciągu korzysta na spadkach na giełdzie. Obecnie wsparcie stanowi minimum z końca listopada, jednak spodziewamy się testu tego poziomu i spadków na USDJPY w okolice 106,50,gdzie znajduje się projekcja 161,8% ostatniej fali korekcyjnej na wykresie dziennym.