
Data dodania: 2013-03-11 (10:22)
Najważniejsza w tym tygodniu publikacja danych ujrzała już światło dzienne… w piątek. Tak to nie żart, pomimo całej serii danych z USA to echa opublikowanych danych z rynku pracy za luty mogą mieć kluczowy wpływ na zachowanie rynku.
Dane są stanowią bowiem potwierdzenie tego, o czym mówił jastrzębio nastawiony James Bullard, a o czym Bernanke wolałby na razie nie słyszeć. Z kolei weekend przyniósł publikację danych z Chin, które pokazują niepokojący obraz tamtejszej gospodarki.
Problematyczne dobre dane
W lutym zatrudnienie w amerykańskiej gospodarce poza rolnictwem wzrosło o 236 tys., zaś stopa bezrobocia spadła do 7,7% (z 7,9% w styczniu). Wobec tego, co od lat powtarza Bernanke spadek bezrobocia jest ziemią obiecaną amerykańskiej gospodarki, a zatem rynki powinny być szczęśliwe? Faktycznie zdrowy rynek pracy jest podstawą stabilnego ożywienia, zatem lepsze dane powinny przekładać się na poprawę oczekiwań co do wzrostu gospodarczego. Niestety wobec przesadnie ekspansywnej polityki banku na rynku dominują obawy, co się stanie, kiedy Fed usunie wsparcie dla gospodarki. Jak pisaliśmy w piątkowym komentarzu, średni miesięczny wzrost o 200 tys. może oznaczać, iż Fed wycofa się z QE3 jeszcze przed końcem roku, tymczasem średnia za ostatnie cztery miesiące to 205 tys. Dane są zatem jednoznacznie pozytywne dla dolara i paradoksalnie mogą być negatywne dla rynków akcji, choć ten wpływ może być mocno nieliniowy. Na rynku akcji zrobi się nerwowo, gdy zaczną rosnąć rentowności. Obecnie rentowność amerykańskiej 10-latki to 2,05% - najwyżej od kwietnia 2012, ale w piątek wzrosła ona o umiarkowane 5 bp. Rynek czeka zatem na ustosunkowanie się członków Fed do publikacji. Bernanke zapewne chętnie zignorowałby odczyt za luty, ale coraz większa grupa Komitetu może czuć się niekomfortowo pomijając coraz lepsze publikacje.
Chińska gospodarka coraz bardziej przegrzana
W styczniu i lutym łączna roczna dynamika produkcji przemysłowej wyniosła 9,9%, zaś sprzedaży detalicznej 12,3% (ze względu na chińskie święto nowego roku tamtejszy urząd statystyczny nie podaje osobnych publikacji za te dwa miesiące). W obydwu przypadkach dane są słabsze od oczekiwań, zaś dynamika sprzedaży jest najniższa od 2004 roku. Dane o produkcji wpisują się w obraz przedstawiony wcześniej przez słabszy PMI, jednocześnie zaprzeczając podejrzanie mocnym danym dotyczącym eksportu (jak pisaliśmy, są spekulacje, iż eksport jest zawyżony, gdyż firmy chcą w ten sposób ściągnąć kapitał do Chin).
Spowolnienie w danych o aktywności gospodarczej to jednak niewielki problem w zestawieniu z potencjalnymi konsekwencjami przegrzania gospodarki. W pierwszych dwóch miesiącach roku nakłady inwestycyjne na rynku nieruchomości wzrosły ponownie o ponad 20%. Udział sektora nieruchomości w PKB za ostatnie 12 miesięcy wzrósł do rekordowych 13,9%. Ekspansywna polityka rządu przekłada się na również na wzrost popytu (obecnie 12,9% PKB), ale nadal nie nadąża on za podażą. Budująca się od kilku lat bańka na chińskim rynku nieruchomości to ogromne zagrożenie nie tylko dla chińskiej, ale i globalnej gospodarki. Załamanie popytu może oznaczać wręcz recesję w Chinach. Nowe władze nie mają zatem łatwego zadania. Pierwsze sygnały sugerują, iż będą one chciały bilansować chłodzenie rynku nieruchomości z podtrzymywaniem koniunktury, co oczywiście nie będzie łatwe. Wzrost inflacji do poziomu 3,2% może sprawić, iż będzie przeważała tendencja do chłodzenia.
Zalew danych z USA, CPI w Polsce…
W tym tygodniu czeka nas mnóstwo publikacji danych z USA. W środę poznamy dane o sprzedaży detalicznej, w czwartek tygodniowe dane z rynku pracy oraz PPI, najciekawiej będzie zaś w piątek, kiedy opublikowane zostaną dane o produkcji, nastrojach, CPI, a także poznamy pierwszy indeks aktywności za marzec (NY Fed). Te dane powiedzą nam więcej o ożywieniu w USA, ale o ile nie okażą się poważnym rozczarowaniem rynek będzie koncentrował się na sytuacji na rynku pracy i jej wpływie na politykę banku centralnego. W cieniu danych toczyć się będą zapewne rozmowy o rozwiązaniu problemu sequestera, który od dwóch tygodni nadgryza amerykański wzrost. W Polsce dane o inflacji (czwartek) – spodziewamy się odczytu na poziomie 1,8%.
…i powrót włoskiej polityki
Wobec dominującego od miesięcy optymizmu na rynkach, problem włoskich wyborów jest dla inwestorów niewygodny. Tymczasem Włosi przypomną o sobie w tym tygodniu, gdyż w piątek nowo wybrany parlament zbierze się po raz pierwszy i będzie musiał wybrać szefów izb. Być może jasnym stanie się, jakie plany ma lider zwycięskiej Partii Demokratycznej (która jednak nie ma większości w Senacie). Naszym zdaniem Włosi przez kilka miesięcy będą mieć rząd mniejszościowy, w tym czasie parlament wybierze nowego prezydenta, ten zaś rozpisze nowe wybory. Być może w międzyczasie parlament zmieni prawo wyborcze, tak aby zwycięska partia miała większość w obydwu izbach. Ta większość nie musi należeć jednak do PD – choć w najnowszych sondażach ta partia wygrywa jej przewaga nad Grillo i Berlusconim mieści się w granicach błędu statystycznego. Uważamy, iż rynek ciągle nie docenia tego problemu.
Na wykresach:
EURUSD, H4 – publikacja danych z USA w piątek przełożyła się na wyraźne umocnienie dolara wobec euro, w wyniku czego czwartkowe wzrosty zostały całkowicie zniwelowane; natomiast bykom udało się po raz kolejny obronić poziom 1,2966; sytuacja jest zatem nadal nierozstrzygnięta, jednak brak aby piątkowa obrona cokolwiek dała powinniśmy dziś zobaczyć większą próbę wzrostową; brak wyraźnego odbicia będzie zwiększał szansę na przełamanie wsparcia, a wtedy notowania mogą zniżkować nawet poniżej 1,28
Oil (brent), D1 – obserwujemy kontynuację przeceny na rynku ropy; co istotne, próba odreagowania zakończyła się na poziomie 112,30, gdzie mieliśmy zarówno przełamaną wcześniej linię trendu, jak i ważne wsparcie, teraz pełniące funkcję oporu; cofnięcie spod tego poziomu powinno oznaczać kontynuację przeceny; celem dla sprzedających powinien być poziom 107,15
Problematyczne dobre dane
W lutym zatrudnienie w amerykańskiej gospodarce poza rolnictwem wzrosło o 236 tys., zaś stopa bezrobocia spadła do 7,7% (z 7,9% w styczniu). Wobec tego, co od lat powtarza Bernanke spadek bezrobocia jest ziemią obiecaną amerykańskiej gospodarki, a zatem rynki powinny być szczęśliwe? Faktycznie zdrowy rynek pracy jest podstawą stabilnego ożywienia, zatem lepsze dane powinny przekładać się na poprawę oczekiwań co do wzrostu gospodarczego. Niestety wobec przesadnie ekspansywnej polityki banku na rynku dominują obawy, co się stanie, kiedy Fed usunie wsparcie dla gospodarki. Jak pisaliśmy w piątkowym komentarzu, średni miesięczny wzrost o 200 tys. może oznaczać, iż Fed wycofa się z QE3 jeszcze przed końcem roku, tymczasem średnia za ostatnie cztery miesiące to 205 tys. Dane są zatem jednoznacznie pozytywne dla dolara i paradoksalnie mogą być negatywne dla rynków akcji, choć ten wpływ może być mocno nieliniowy. Na rynku akcji zrobi się nerwowo, gdy zaczną rosnąć rentowności. Obecnie rentowność amerykańskiej 10-latki to 2,05% - najwyżej od kwietnia 2012, ale w piątek wzrosła ona o umiarkowane 5 bp. Rynek czeka zatem na ustosunkowanie się członków Fed do publikacji. Bernanke zapewne chętnie zignorowałby odczyt za luty, ale coraz większa grupa Komitetu może czuć się niekomfortowo pomijając coraz lepsze publikacje.
Chińska gospodarka coraz bardziej przegrzana
W styczniu i lutym łączna roczna dynamika produkcji przemysłowej wyniosła 9,9%, zaś sprzedaży detalicznej 12,3% (ze względu na chińskie święto nowego roku tamtejszy urząd statystyczny nie podaje osobnych publikacji za te dwa miesiące). W obydwu przypadkach dane są słabsze od oczekiwań, zaś dynamika sprzedaży jest najniższa od 2004 roku. Dane o produkcji wpisują się w obraz przedstawiony wcześniej przez słabszy PMI, jednocześnie zaprzeczając podejrzanie mocnym danym dotyczącym eksportu (jak pisaliśmy, są spekulacje, iż eksport jest zawyżony, gdyż firmy chcą w ten sposób ściągnąć kapitał do Chin).
Spowolnienie w danych o aktywności gospodarczej to jednak niewielki problem w zestawieniu z potencjalnymi konsekwencjami przegrzania gospodarki. W pierwszych dwóch miesiącach roku nakłady inwestycyjne na rynku nieruchomości wzrosły ponownie o ponad 20%. Udział sektora nieruchomości w PKB za ostatnie 12 miesięcy wzrósł do rekordowych 13,9%. Ekspansywna polityka rządu przekłada się na również na wzrost popytu (obecnie 12,9% PKB), ale nadal nie nadąża on za podażą. Budująca się od kilku lat bańka na chińskim rynku nieruchomości to ogromne zagrożenie nie tylko dla chińskiej, ale i globalnej gospodarki. Załamanie popytu może oznaczać wręcz recesję w Chinach. Nowe władze nie mają zatem łatwego zadania. Pierwsze sygnały sugerują, iż będą one chciały bilansować chłodzenie rynku nieruchomości z podtrzymywaniem koniunktury, co oczywiście nie będzie łatwe. Wzrost inflacji do poziomu 3,2% może sprawić, iż będzie przeważała tendencja do chłodzenia.
Zalew danych z USA, CPI w Polsce…
W tym tygodniu czeka nas mnóstwo publikacji danych z USA. W środę poznamy dane o sprzedaży detalicznej, w czwartek tygodniowe dane z rynku pracy oraz PPI, najciekawiej będzie zaś w piątek, kiedy opublikowane zostaną dane o produkcji, nastrojach, CPI, a także poznamy pierwszy indeks aktywności za marzec (NY Fed). Te dane powiedzą nam więcej o ożywieniu w USA, ale o ile nie okażą się poważnym rozczarowaniem rynek będzie koncentrował się na sytuacji na rynku pracy i jej wpływie na politykę banku centralnego. W cieniu danych toczyć się będą zapewne rozmowy o rozwiązaniu problemu sequestera, który od dwóch tygodni nadgryza amerykański wzrost. W Polsce dane o inflacji (czwartek) – spodziewamy się odczytu na poziomie 1,8%.
…i powrót włoskiej polityki
Wobec dominującego od miesięcy optymizmu na rynkach, problem włoskich wyborów jest dla inwestorów niewygodny. Tymczasem Włosi przypomną o sobie w tym tygodniu, gdyż w piątek nowo wybrany parlament zbierze się po raz pierwszy i będzie musiał wybrać szefów izb. Być może jasnym stanie się, jakie plany ma lider zwycięskiej Partii Demokratycznej (która jednak nie ma większości w Senacie). Naszym zdaniem Włosi przez kilka miesięcy będą mieć rząd mniejszościowy, w tym czasie parlament wybierze nowego prezydenta, ten zaś rozpisze nowe wybory. Być może w międzyczasie parlament zmieni prawo wyborcze, tak aby zwycięska partia miała większość w obydwu izbach. Ta większość nie musi należeć jednak do PD – choć w najnowszych sondażach ta partia wygrywa jej przewaga nad Grillo i Berlusconim mieści się w granicach błędu statystycznego. Uważamy, iż rynek ciągle nie docenia tego problemu.
Na wykresach:
EURUSD, H4 – publikacja danych z USA w piątek przełożyła się na wyraźne umocnienie dolara wobec euro, w wyniku czego czwartkowe wzrosty zostały całkowicie zniwelowane; natomiast bykom udało się po raz kolejny obronić poziom 1,2966; sytuacja jest zatem nadal nierozstrzygnięta, jednak brak aby piątkowa obrona cokolwiek dała powinniśmy dziś zobaczyć większą próbę wzrostową; brak wyraźnego odbicia będzie zwiększał szansę na przełamanie wsparcia, a wtedy notowania mogą zniżkować nawet poniżej 1,28
Oil (brent), D1 – obserwujemy kontynuację przeceny na rynku ropy; co istotne, próba odreagowania zakończyła się na poziomie 112,30, gdzie mieliśmy zarówno przełamaną wcześniej linię trendu, jak i ważne wsparcie, teraz pełniące funkcję oporu; cofnięcie spod tego poziomu powinno oznaczać kontynuację przeceny; celem dla sprzedających powinien być poziom 107,15
Źródło: dr Przemysław Kwiecień, X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A.
Komentarz dostarczył:
Dom Maklerski X-Trade Brokers
Dom Maklerski X-Trade Brokers
Rynek kapitałowy - Najnowsze wiadomości i komentarze
Nowoczesne programy do fakturowania online – jak wybrać najlepsze rozwiązanie dla Twojej firmy?
08:05 Materiał zewnętrznyW cyfrowej rzeczywistości biznesowej programy do fakturowania online stają się standardem wśród narzędzi do zarządzania finansami. Umożliwiają szybkie wystawianie dokumentów, automatyzują procesy i minimalizują ryzyko błędów. Niezależnie od skali działalności – od jednoosobowej firmy po duże przedsiębiorstwo – odpowiedni system fakturowania przekłada się na oszczędność czasu, większą kontrolę nad sprzedażą i profesjonalny wizerunek. W artykule podpowiadamy, jak wybrać rozwiązanie dopasowane do potrzeb Twojej firmy.
Aktywa realne mogą chronić oszczędności w okresach inflacji
2025-02-12 Poradnik konsumentaInflacja jest często opisywana jako cichy złodziej, który stale osłabia siłę nabywczą konsumentów i oszczędności. W ostatnich latach presja inflacyjna powróciła w różnych gospodarkach, co skłoniło inwestorów i oszczędzających do poszukiwania skutecznych strategii ochrony swojego majątku. Spośród licznych dostępnych opcji inwestycyjnych aktywa realne — takie jak nieruchomości, towary i infrastruktura — wyłoniły się jako realne alternatywy, które mogą stanowić zabezpieczenie przed inflacją. W tym artykule zbadano, w jaki sposób aktywa realne działają jako bastion przeciwko inflacji, ich zalety i ryzyko oraz strategie włączania ich do kompleksowego portfela inwestycyjnego.
Ewolucja Rynku Kapitałowego w XXI Wieku: Wyzwania i Perspektywy
2025-01-24 Analizy MyBank.plRynek kapitałowy odgrywa kluczową rolę w gospodarce każdego kraju, będąc miejscem, gdzie spotykają się inwestorzy poszukujący zysków oraz przedsiębiorstwa potrzebujące środków na rozwój. W XXI wieku rynek ten przeszedł znaczące transformacje, napędzane zarówno postępem technologicznym, jak i zmieniającymi się oczekiwaniami uczestników rynku. Te zmiany mają głęboki wpływ na sposób, w jaki funkcjonują rynki finansowe, a także na strategie inwestycyjne przedsiębiorstw i indywidualnych inwestorów.
Jak bogactwo wpływa na dynamikę związków finansowych
2025-01-09 Artykuł sponsorowanyBogactwo może znacząco wpływać na relacje osobiste, zmieniając sposób, w jaki partnerzy postrzegają siebie nawzajem. Niezależność finansowa często prowadzi do nowych wyzwań i możliwości, które mogą wzbogacić lub skomplikować życie uczuciowe. Zrozumienie tych dynamicznych zmian jest kluczem do budowania zdrowych związków.
Czy warto rozpocząć budowę domu w 2025?
2024-11-27 Poradnik inwestoraZastanawiasz się, czy warto zainwestować w budowę domu w 2025 roku? Analizujemy trendy, koszty oraz prognozy ekspertów, aby pomóc Ci podjąć decyzję.
Czy wirtualne biuro w Warszawie jest dla Ciebie? Sprawdź nasze wskazówki!
2024-07-29 Poradnik przedsiębiorcySposób, w jaki pracujemy nie jest dziś taki, jak kiedyś. Z biegiem lat firmy zaczęły zachęcać swoich pracowników do stawiania na wygodę i kreatywność. Czterodniowe tygodnie prace, elastyczne godziny, spotkania integracyjne – to tylko kilka z pomysłów. Jednym z chętniej wybieranych rozwiązań jest koncepcja wirtualnych biur. Czy będzie ona odpowiednia dla Twojej firmy?
InPost Pay - Twój przycisk do wygodnych zakupów online
2024-06-24 Poradnik konsumentaEra zakupów online przynosi ze sobą wiele udogodnień. Oglądasz, porównujesz i kupujesz produkty, nie ruszając się z miejsca, o dowolnej porze dnia czy nocy. Ale co gdybyśmy powiedzieli, że zakupy w sieci mogą być jeszcze bardziej przyjazne dla klienta? Witaj w świecie InPost Pay - usługi, która zmieni Twoje postrzeganie e-commerce.
Jakie są 10 najbardziej poszukiwanych zawodów w 2024 roku?
2024-06-06 Poradnik pracownikaNadszedł czas, aby po latach nauki wybrać odpowiedni dla siebie zawód. Jak jednak zrozumieć, która droga jest właściwa? Istnieje wiele ścieżek kariery, które możesz podążać, opierając swój wybór na wynagrodzeniu i zapotrzebowaniu na daną pozycję w firmach. W tym artykule dowiesz się, jakie są 10 najbardziej poszukiwanych zawodów w bieżącym roku, i zobaczysz, że wiele trendów przesunęło się w kierunku sektora medycznego i inżynieryjnego.
EBITDA - kluczowy wskaźnik analizy finansowej firm
2024-05-22 Poradnik inwestoraEBITDA (ang. Earnings Before Interest, Taxes, Depreciation and Amortization) to kluczowy wskaźnik finansowy używany w analizie wyników firm. Reprezentuje zysk operacyjny przedsiębiorstwa przed odliczeniem odsetek, podatków, amortyzacji i deprecjacji. Wskaźnik ten dostarcza informacji na temat zdolności firmy do generowania zysków z podstawowej działalności operacyjnej.
Praca za granicą - korzyści i wyzwania
2024-05-06 Poradnik pracownikaDlaczego coraz więcej Polaków szuka pracy za granicą? W ostatnich latach coraz więcej Polaków decyduje się na poszukiwanie lepszych możliwości zawodowych poza granicami kraju, zwłaszcza w krajach sąsiednich Unii Europejskiej, takich jak Niemcy. Ta tendencja nie jest przypadkowa – wynika zarówno z różnic ekonomicznych, jak i z szerszych perspektyw, które otwierają się dzięki pracy za granicą. W niniejszym artykule przyjrzymy się głównym przyczynom tej migracji zarobkowej oraz korzyściom, jakie płyną z pracy w innym kraju UE, zarówno pod względem finansowym, jak i osobistym.