
Data dodania: 2007-10-19 (20:00)
Rynek krajowy w kończącym się dziś tygodniu obfitował w bardzo istotne publikacje. Waga danych makroekonomicznych była spora ze względu na ich potencjalny duży wpływ na przyszłą decyzję Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych.
Pierwsze dni tygodnia złoty zachowywał się podobnie jak kurs EUR/USD i przebywał w konsolidacji nie wykazując większych zmian. Pierwsza publikacja na temat inflacji CPI we wrześniu oraz deficytu obrotów bieżących pomimo, że były sprzyjające dla rodzimej waluty nie spowodowały większych zmian kursu.
Wzrost cen konsumenckich wyniósł 2,3% wobec prognozy 1,9% , a deficyt obrotów bieżących w sierpniu zmniejszył się do 0,637 mld EUR.
Jedynie dynamika wynagrodzeń, która była niższa od prognozy 10,5% i w rzeczywistości wyniosła 9,5% jest argumentem dla „gołębi”. Tak jak wspomnieliśmy dane te nie spowodowały większych zmian, ponieważ wszyscy czekali na kierunek wybicia z kilkudniowej konsolidacji na parze EUR/USD. Rozstrzygająca okazała się sesja czwartkowa. Po kolejnych słabych publikacjach z gospodarki amerykańskiej i wzroście nadziei na kolejną obniżkę stopy procentowej przez FED inwestorzy ponownie przystąpili do wyprzedaży dolara. Taka sytuacja przełożyła się w szybkim tempie na rynek krajowy. Złoty rozpoczął dynamiczny proces aprecjacji i w ciągu dwóch sesji cena euro spadła z 3,7200 do 3,6750 , natomiast kurs USD/PLN zniżkował z 2,6100 do 2,57. Tak niskie poziomy jeszcze niedawno wydawały się nierealne. Jednak ostatnio nie ma raczej informacji niekorzystnych dla rodzimej waluty. Dobra atmosfera na giełdzie, coraz większe szanse na utworzenie stabilnego rządu, publikowane dane fundamentalne, czy wypowiedzi członków RPP sprzyjają aprecjacji PLN.
Ważną publikacją, która dodatkowo wzmocniła złotego w ostatnich dniach był odczyt inflacji PPI oraz produkcja przemysłowa. Zgodnie z naszymi przewidywaniami, o których pisaliśmy w ostatnich komentarzach indeks cen producentów wzrósł ponad prognozowane 1,9% osiągając 2,3% (r/r). Wpływ na to miały prawdopodobnie rekordowo drogie surowce, co więcej ich ceny ciągle rosną można się więc spodziewać że kolejne odczyty także będą przewyższały oczekiwania. Kolejnym inflacyjnym argumentem jest niższa od prognozowanej (6,3%) produkcja przemysłowa, której dynamika spadła do 5,2%. Rosnące wynagrodzenia przy spadającej produkcji przyczynią się do wzrosty cen, co będzie kolejnym argumentem dla „jastrzębi”.
Z opublikowanych wypowiedzi warto wspomnieć o wiceminister finansów Katarzynie Zajdel - Kurowskiej, która nie wyklucza w jednym z wywiadów, że deficyt w 2007 roku będzie nieco niższy od 20 mld. Niestety może to zachęcić rząd do zwiększenia wydatków, co będzie sprzyjać wzrostowi inflacji. W opinii członkini RPP Haliny Wasilewskiej- Trenkner dynamika cen może wynieść wtedy 2,5 – 3% (r/r). W obliczu tego oraz rosnących wynagrodzenia, kredytów i wydatków gospodarstw domowych uważa ona, że trzy tegoroczne podwyżki stopy procentowej w Polsce były słuszne. Pogląd taki ma większość przedstawicieli Rady i coraz częściej w swych wypowiedziach wskazują oni na konieczność dalszego podnoszenia kosztu pieniądza w Polsce.
Trochę inne zdanie miała ostatnio Minister Finansów Zyta Gilowska. W jej opinii średnioroczny poziom inflacji, odnotowany w tym roku, przy obecnej dynamice rozwoju naszego kraju jest dobrym wynikiem i MF zakłada dalszą łagodną aprecjację złotego. Ostudziło to na chwilę nadzieje inwestorów na podwyżkę stóp procentowych i złoty lekko osłabł. Jednak jak już wspomnieliśmy sytuacja ta nie trwała długo i od czwartku obserwujemy dynamiczne wzrosty wartości PLN. W naszej opinii proces ten będzie kontynuowany. Większe zmiany mogą nastąpić jednak w przyszłym tygodniu, gdy inwestorzy poznają wynik wyborów.
W końcówce ubiegłego tygodnia i na początku obecnego kurs EUR/USD ograniczył swoje wahania do przydziału 1,4140 – 1,4240 . Inwestorzy postanowili poczekać z poważniejszymi decyzjami do czasu publikacji nowych danych makroekonomicznych ze Stanów Zjednoczonych. Były one potrzebne do oszacowania skutków ostatniej obniżki stopy procentowej przed FED, aż o 50 punktów bazowych. Pierwsze dni tygodnia przyniosły raczej pozytywne informacje i wydawało się, że obniżenie kosztu pieniądza w USA było działaniem skutecznym i wystarczającym do zażegnania kryzysu. Publikacje, które świadczyły na korzyść takiego scenariusza to między innymi indeks aktywność wytwórczej w stanie Nowy Jork. Wzrósł on w październiku do 28,8 punktów znacznie przewyższając prognozę 13 pkt. Co więcej był to największy wzrost od trzech lat. Kolejną pozytywnymi informacją była produkcja przemysłowa, której dynamika okazała się zgodna z prognozą +0,1% (m/m).
Inwestorzy najbardziej oczekiwali jednak na odczyt inflacji CPI we wrześniu, ze względu na obawy o jej znaczy wzrost spowodowany niższą stopą procentową oraz rekordowo drogimi surowcami. Publikacja nie miała jednak większego wpływu na rynek ponieważ okazała się zgodna z prognozami. W relacji rok do roku wniosła 2,8%. Mile zaskoczyły także podane wyniki za trzeci kwartał takich firm JPMorgan czy Coca-Cola.
Wobec takiego rozwoju wydarzeń oczekiwania na kolejną obniżkę stopy procentowej przez FED znacznie spadły. W połowie tygodnia szanse na taką decyzję oceniane były na rynku na około 30% i wydawało się, że wybicie ze wspomnianej konsolidacji nastąpi dołem, a więc obserwować będziemy większą korektę kursy EUR/USD.
Druga połowa tygodnia przyniosła jednak całkowitą zmianę atmosfery. Kolejne zaskakująco słabe publikacje z amerykańskiej gospodarki spowodowały, że następne posiedzenie FED pod koniec października może przynieść kolejną obniżkę kosztu pieniądza. Pod koniec tygodnia szanse na taką decyzję ponownie wzrosły do ponad 76%.
Najważniejszymi informacjami , które spowodowały taką zmianę na rynku były niższe od prognoz dane z sektora nieruchomości oraz rynku pracy. Liczba rozpoczętych budów spadła tam do 1,191 mln we wrześniu z 1,331 w sierpniu (prognoza zakładała 1,29 mln). Znaczny spadek odnotowała także liczba wydanych pozwoleń na budowy z tego samego miesiąca. Opublikowane natomiast w czwartek cotygodniowe bezrobocie wzrosło do 337 tysięcy wobec prognozy 312 tyś. Świadczyć to może o tym, że kryzys z nieruchomości nie tylko nie maleje, ale ma coraz bardziej niepokojący wpływ na pozostałe sektory.
Także bardzo niekorzystne dane zostały opublikowane przez Bank Of America i Citigroup. Pierwsza instytucja odnotowała w ciągu dziewięciu miesięcy tego roku zysk o 32% niższy od tego z analogicznego okresu ubiegłego roku. Przyczyną tego były głównie straty w sektorze kredytów. Informacja ta miała szczególnie niekorzystny wpływ na indeksy światowych giełd. Zanotowały one bowiem po tej publikacji szybkie spadki wartości. Jednym z takich rynków była giełda japońska, która dodatkowo przestraszyła się wypowiedzi szefa Banku Japonii T. Fukui. Powiedział on, że wzrastające straty kredytowe w Stanach Zjednoczonych zwiększają niepewność światowych rynków finansowych.
Ostatnie dni na rynku to także wzrost awersji do ryzyka. Jest to spowodowane umacniającym się jenem, co zmniejsza zyskowność tak zwanego „carry trade”. Kurs USD/JPY oraz EUR/JPY odnotowały znaczne spadki i wydaje się, że proces ten będzie kontynuowany także na kolejnych sesjach.
Jeśli chodzi o kolejne sesje na parze EUR/USD to po wybiciu się z konsolidacji i ustanowieniu nowego szczytu bardziej prawdopodobne są dalsze wzrosty kursu. Coraz bardziej prawdopodobny staje się w niedługim okresie poziom 1,45.
Warto także wspomnieć o rynku ropy naftowej. Jej cena znajduje się na rekordowym poziomie w okolicach 85 USD za baryłkę i jeśli nie zmieni się atmosfera na rynku walutowym to pod koniec roku możemy obserwować nawet 100 USD za baryłkę.
Należy także zwrócić uwagę na spotkanie państw G7 w ten weekend, ponieważ może ono spowodować większe zmiany na rynkach.
Wzrost cen konsumenckich wyniósł 2,3% wobec prognozy 1,9% , a deficyt obrotów bieżących w sierpniu zmniejszył się do 0,637 mld EUR.
Jedynie dynamika wynagrodzeń, która była niższa od prognozy 10,5% i w rzeczywistości wyniosła 9,5% jest argumentem dla „gołębi”. Tak jak wspomnieliśmy dane te nie spowodowały większych zmian, ponieważ wszyscy czekali na kierunek wybicia z kilkudniowej konsolidacji na parze EUR/USD. Rozstrzygająca okazała się sesja czwartkowa. Po kolejnych słabych publikacjach z gospodarki amerykańskiej i wzroście nadziei na kolejną obniżkę stopy procentowej przez FED inwestorzy ponownie przystąpili do wyprzedaży dolara. Taka sytuacja przełożyła się w szybkim tempie na rynek krajowy. Złoty rozpoczął dynamiczny proces aprecjacji i w ciągu dwóch sesji cena euro spadła z 3,7200 do 3,6750 , natomiast kurs USD/PLN zniżkował z 2,6100 do 2,57. Tak niskie poziomy jeszcze niedawno wydawały się nierealne. Jednak ostatnio nie ma raczej informacji niekorzystnych dla rodzimej waluty. Dobra atmosfera na giełdzie, coraz większe szanse na utworzenie stabilnego rządu, publikowane dane fundamentalne, czy wypowiedzi członków RPP sprzyjają aprecjacji PLN.
Ważną publikacją, która dodatkowo wzmocniła złotego w ostatnich dniach był odczyt inflacji PPI oraz produkcja przemysłowa. Zgodnie z naszymi przewidywaniami, o których pisaliśmy w ostatnich komentarzach indeks cen producentów wzrósł ponad prognozowane 1,9% osiągając 2,3% (r/r). Wpływ na to miały prawdopodobnie rekordowo drogie surowce, co więcej ich ceny ciągle rosną można się więc spodziewać że kolejne odczyty także będą przewyższały oczekiwania. Kolejnym inflacyjnym argumentem jest niższa od prognozowanej (6,3%) produkcja przemysłowa, której dynamika spadła do 5,2%. Rosnące wynagrodzenia przy spadającej produkcji przyczynią się do wzrosty cen, co będzie kolejnym argumentem dla „jastrzębi”.
Z opublikowanych wypowiedzi warto wspomnieć o wiceminister finansów Katarzynie Zajdel - Kurowskiej, która nie wyklucza w jednym z wywiadów, że deficyt w 2007 roku będzie nieco niższy od 20 mld. Niestety może to zachęcić rząd do zwiększenia wydatków, co będzie sprzyjać wzrostowi inflacji. W opinii członkini RPP Haliny Wasilewskiej- Trenkner dynamika cen może wynieść wtedy 2,5 – 3% (r/r). W obliczu tego oraz rosnących wynagrodzenia, kredytów i wydatków gospodarstw domowych uważa ona, że trzy tegoroczne podwyżki stopy procentowej w Polsce były słuszne. Pogląd taki ma większość przedstawicieli Rady i coraz częściej w swych wypowiedziach wskazują oni na konieczność dalszego podnoszenia kosztu pieniądza w Polsce.
Trochę inne zdanie miała ostatnio Minister Finansów Zyta Gilowska. W jej opinii średnioroczny poziom inflacji, odnotowany w tym roku, przy obecnej dynamice rozwoju naszego kraju jest dobrym wynikiem i MF zakłada dalszą łagodną aprecjację złotego. Ostudziło to na chwilę nadzieje inwestorów na podwyżkę stóp procentowych i złoty lekko osłabł. Jednak jak już wspomnieliśmy sytuacja ta nie trwała długo i od czwartku obserwujemy dynamiczne wzrosty wartości PLN. W naszej opinii proces ten będzie kontynuowany. Większe zmiany mogą nastąpić jednak w przyszłym tygodniu, gdy inwestorzy poznają wynik wyborów.
W końcówce ubiegłego tygodnia i na początku obecnego kurs EUR/USD ograniczył swoje wahania do przydziału 1,4140 – 1,4240 . Inwestorzy postanowili poczekać z poważniejszymi decyzjami do czasu publikacji nowych danych makroekonomicznych ze Stanów Zjednoczonych. Były one potrzebne do oszacowania skutków ostatniej obniżki stopy procentowej przed FED, aż o 50 punktów bazowych. Pierwsze dni tygodnia przyniosły raczej pozytywne informacje i wydawało się, że obniżenie kosztu pieniądza w USA było działaniem skutecznym i wystarczającym do zażegnania kryzysu. Publikacje, które świadczyły na korzyść takiego scenariusza to między innymi indeks aktywność wytwórczej w stanie Nowy Jork. Wzrósł on w październiku do 28,8 punktów znacznie przewyższając prognozę 13 pkt. Co więcej był to największy wzrost od trzech lat. Kolejną pozytywnymi informacją była produkcja przemysłowa, której dynamika okazała się zgodna z prognozą +0,1% (m/m).
Inwestorzy najbardziej oczekiwali jednak na odczyt inflacji CPI we wrześniu, ze względu na obawy o jej znaczy wzrost spowodowany niższą stopą procentową oraz rekordowo drogimi surowcami. Publikacja nie miała jednak większego wpływu na rynek ponieważ okazała się zgodna z prognozami. W relacji rok do roku wniosła 2,8%. Mile zaskoczyły także podane wyniki za trzeci kwartał takich firm JPMorgan czy Coca-Cola.
Wobec takiego rozwoju wydarzeń oczekiwania na kolejną obniżkę stopy procentowej przez FED znacznie spadły. W połowie tygodnia szanse na taką decyzję oceniane były na rynku na około 30% i wydawało się, że wybicie ze wspomnianej konsolidacji nastąpi dołem, a więc obserwować będziemy większą korektę kursy EUR/USD.
Druga połowa tygodnia przyniosła jednak całkowitą zmianę atmosfery. Kolejne zaskakująco słabe publikacje z amerykańskiej gospodarki spowodowały, że następne posiedzenie FED pod koniec października może przynieść kolejną obniżkę kosztu pieniądza. Pod koniec tygodnia szanse na taką decyzję ponownie wzrosły do ponad 76%.
Najważniejszymi informacjami , które spowodowały taką zmianę na rynku były niższe od prognoz dane z sektora nieruchomości oraz rynku pracy. Liczba rozpoczętych budów spadła tam do 1,191 mln we wrześniu z 1,331 w sierpniu (prognoza zakładała 1,29 mln). Znaczny spadek odnotowała także liczba wydanych pozwoleń na budowy z tego samego miesiąca. Opublikowane natomiast w czwartek cotygodniowe bezrobocie wzrosło do 337 tysięcy wobec prognozy 312 tyś. Świadczyć to może o tym, że kryzys z nieruchomości nie tylko nie maleje, ale ma coraz bardziej niepokojący wpływ na pozostałe sektory.
Także bardzo niekorzystne dane zostały opublikowane przez Bank Of America i Citigroup. Pierwsza instytucja odnotowała w ciągu dziewięciu miesięcy tego roku zysk o 32% niższy od tego z analogicznego okresu ubiegłego roku. Przyczyną tego były głównie straty w sektorze kredytów. Informacja ta miała szczególnie niekorzystny wpływ na indeksy światowych giełd. Zanotowały one bowiem po tej publikacji szybkie spadki wartości. Jednym z takich rynków była giełda japońska, która dodatkowo przestraszyła się wypowiedzi szefa Banku Japonii T. Fukui. Powiedział on, że wzrastające straty kredytowe w Stanach Zjednoczonych zwiększają niepewność światowych rynków finansowych.
Ostatnie dni na rynku to także wzrost awersji do ryzyka. Jest to spowodowane umacniającym się jenem, co zmniejsza zyskowność tak zwanego „carry trade”. Kurs USD/JPY oraz EUR/JPY odnotowały znaczne spadki i wydaje się, że proces ten będzie kontynuowany także na kolejnych sesjach.
Jeśli chodzi o kolejne sesje na parze EUR/USD to po wybiciu się z konsolidacji i ustanowieniu nowego szczytu bardziej prawdopodobne są dalsze wzrosty kursu. Coraz bardziej prawdopodobny staje się w niedługim okresie poziom 1,45.
Warto także wspomnieć o rynku ropy naftowej. Jej cena znajduje się na rekordowym poziomie w okolicach 85 USD za baryłkę i jeśli nie zmieni się atmosfera na rynku walutowym to pod koniec roku możemy obserwować nawet 100 USD za baryłkę.
Należy także zwrócić uwagę na spotkanie państw G7 w ten weekend, ponieważ może ono spowodować większe zmiany na rynkach.
Waluty - Najnowsze wiadomości i komentarze
Jak polski złoty przetrwał globalny sztorm? PLN jako bohater rynków
2025-08-29 Felieton walutowy MyBank.plNiezwykła odporność polskiego złotego w obliczu eskalującej globalnej niepewności rynkowej stała się jednym z najbardziej intrygujących tematów ostatnich dni. Pomimo napiętej sytuacji makroekonomicznej i wyraźnych sygnałów spowolnienia na niektórych kluczowych rynkach europejskich, rodzima waluta konsekwentnie utrzymuje solidną pozycję wobec głównych graczy, zwłaszcza euro i dolara amerykańskiego.
PLN stabilny wśród walut — wszystkie kluczowe kursy bez znaczących zmian
2025-08-28 Komentarz walutowy XTBPolski złoty, mimo globalnych zawirowań, znajduje się obecnie w strefie względnej stabilności. Kursy głównych par z PLN poruszają się w wąskich przedziałach — USD/PLN oscyluje w okolicach 3,67 złotego za dolara amerykańskiego, GBP/PLN wynosi około 4,95, CHF/PLN to mniej więcej 4,57, a NOK/PLN utrzymuje się w granicach 0,36 zł. USD/PLN odnotował dziś skromny wzrost rzędu kilkudziesięciu punktów bazowych w porównaniu z poprzednim dniem, co sugeruje powściągliwe nastroje traderów. Te płynne wahania, choć niewielkie, są sygnałem ostrożności, zwłaszcza w okresie przed decydującymi komunikatami makroekonomicznymi z USA i Europy.
Kursy walut na żywo: funt rośnie, dolar stabilny, PLN trzyma się mocno
2025-08-26 Komentarz walutowy MyBank.plGdy inwestorzy na całym świecie śledzą dynamikę walut, dziś szczególną uwagę przyciąga polski złoty, jego rola w regionie oraz to, jak PLN reaguje na globalne impulsy. W porównaniu do głównych walut, kursy walut wobec złotówki wykazują wyraźne, choć umiarkowane wahania. Na rynku Forex para USD/PLN znajduje się w okolicach 3,67 złotego za dolara amerykańskiego, rejestrując lekką zwyżkę o około 0,15‑0,20 % w ciągu dnia.
Poniedziałek na Forex: kursy walut blisko piątkowego zamknięcia
2025-08-25 Komentarz walutowy MyBank.plPoniedziałkowy poranek otwiera nowy tydzień na rynku Forex bez gwałtownych ruchów i z czytelnymi poziomami na parach z PLN. Bieżące kwotowania międzybankowe pokazują, że USD/PLN trzyma okolice 3,64–3,66, GBP/PLN mieści się nieco poniżej 4,92, CHF/PLN krąży przy 4,54, CAD/PLN pozostaje blisko 2,63–2,64, a NOK/PLN zbliża się do 0,36. To ceny „na teraz”, ustalane w czasie rzeczywistym, a nie kursy tabelowe z dziennego fixingu. Zmienność o poranku jest niska, różnice względem piątkowego popołudnia to ułamki procenta, a mikrostruktura arkusza zleceń wygląda równo, bez luk płynności.
Polski złoty w piątkowy poranek 22 sierpnia 2025: Decyzje po danych z USA
2025-08-22 Komentarz walutowy MyBank.plPoranny handel na rynku Forex przebiega dziś spokojnie i bez niespodzianek. Notowania spot już po pierwszej godzinie aktywności w Europie pokazują zakres wahań: USD/PLN oscyluje przy 3,66, funt brytyjski kosztuje w zaokrągleniu 4,92 zł, frank szwajcarski utrzymuje okolice 4,54 zł, dolar kanadyjski pozostaje blisko 2,64 zł, a korona norweska krąży w pobliżu 0,36 zł. Zmienność poranna jest niewielka i nie wychodzi poza kilka groszy na parę, co ułatwia planowanie przepływów oraz rozkładanie większych zleceń na transze.
Spokojny wtorek na walutach: wąskie widełki na parach z PLN
2025-08-19 Komentarz walutowy MyBank.plWe wtorkowy poranek notowania walut na rynku Forex kwotują USD/PLN w rejonie około 3,66, GBP/PLN oscyluje blisko 4,95, CHF/PLN porusza się przy 4,54, a CAD/PLN utrzymuje okolice 2,65, podczas gdy NOK/PLN — reagująca na miks globalnego apetytu na ryzyko i surowce — „kotwiczy” w granicach 0,358.
Poranek na rynku złotego: kursy stabilne, zmienność niska, czekamy na sygnały z USA
2025-08-18 Komentarz walutowy MyBank.plO 09:55 czasu polskiego, w poniedziałkowy poranek otwierający nowy tydzień handlu, międzybankowe kwotowania na rynku Forex wskazują: USD/PLN około 3,64 zł>, GBP/PLN około 4,93 zł, CHF/PLN około 4,51–4,52 zł, CAD/PLN około 2,64 zł oraz NOK/PLN około 0,357 zł. To bieżące notowania rynkowe, a nie kursy tabelowe NBP. Źródła międzybankowe pokazują ponadto wąski przedział dla USD/PLN rzędu 3,63–3,64, co potwierdza spokojny start tygodnia dla złotego.
Kursy walut w czwartkowy poranek 14 sierpnia 2025: złotówka stabilna, USD/PLN przy 3,64
2025-08-14 Komentarz walutowy MyBank.plCzwartkowy poranek na rynku walutowym przynosi spokojny start dla złotówki. Około 9:10 czasu polskiego USD jest notowany w okolicach 3,64 zł, EUR oscyluje przy 4,26 zł, CHF porusza się w rejonie 4,51–4,52 zł, a GBP utrzymuje okolice 4,94–4,95 zł. Dolar kanadyjski CAD pozostaje blisko wartości 2,64–2,65 zł, a NOK krąży w pobliżu 0,358 zł. Zmiany są umiarkowane, ale kierunek porannego otwarcia sugeruje, że rynek na razie nie ma bodźca do większej ucieczki od ryzyka: ...
Kursy walut w w środę 12 sierpnia 2025: dolar amerykański słabnie
2025-08-13 Komentarz walutowy MyBank.plDzisiejszy poranek na rynku walutowym upływa pod znakiem lekkiego umocnienia polskiej waluty po wczorajszym wieczorze z publikacją danych z USA. O 9:07 czasu polskiego najważniejsze pary ze złotym były notowane następująco: USD/PLN około 3,642, EUR/PLN w okolicach 4,255–4,26, CHF/PLN blisko 4,51, GBP/PLN przy 4,91–4,92, a w koszyku surowcowym CAD/PLN około 2,64 i NOK/PLN w rejonie 0,357.
Kursy walut we wtorkowy poranek 12 sierpnia 2025: USD/PLN przy 3,66 zł
2025-08-12 Komentarz walutowy MyBank.plPoczątek wtorkowych notowań przynosi spokojny, ale czujny handel na rynku złotego. Kursy walut we wtorkowy poranek 12 sierpnia 2025 utrzymywały się blisko wczorajszych poziomów, a inwestorzy w Warszawie i Londynie patrzą dziś przede wszystkim na popołudniowy odczyt inflacji CPI w USA, który może nadać ton wycenie dolara i – pośrednio – całemu koszykowi CEE.