Czwartek, BTC odbil do 128k po wczorajszym zjezdzie do 126k. Korekta wyglada na wyhamowana, przynajmniej na razie. Moje podsumowanie: przez trzy tygodnie zbieralem gotowke, gdy wszyscy pisali ze przegapiam pociag. Wczoraj kupilem pierwsza transze na 127k. Druga czeka na ewentualne 123k. Nie zarobilem fortuny, ale nie musialem tez zgadywac szczytu ani dolka. O to chodzilo od poczatku.
I to jest cala lekcja tego tygodnia w jednym poscie. Nie chodzi o to zeby przewidziec, tylko zeby byc gotowym na oba warianty. Ty to robisz konsekwentnie od czerwca i widac roznice w Twoich decyzjach.
128k, korekta plytka, struktura nienaruszona. Wybicie z lipcowej konsolidacji dalej obowiazuje. To byla zdrowa realizacja zyskow, nie zmiana trendu.
moje 132k dalej pod woda ale trzymam, nie sprzedaje. wczoraj chcialem sprzedac zeby 'uratowac reszte', dobrze ze przeczytalem najpierw komentarze
pierwszy raz od dawna przeszedlem przez cala te sekwencje - euforie, korekte, odbicie - nic nie robiac. i wyszedlem na tym lepiej niz kiedykolwiek gdy dzialalem
Dobry tydzien edukacyjnie. Euforia we wtorek, korekta w srode, odbicie w czwartek - w miniaturze caly cykl rynkowy. Kto to obserwowal uwaznie, nauczyl sie wiecej niz z niejednej ksiazki.
Koniec miesiaca, BTC 129k. Domykam moj lipcowy watek: trzy tygodnie cashu, transza kupiona w korekcie na 127k, druga dalej czeka. Sierpien zaczynam z ta sama strategia - polowa DCA, polowa proch.
Podsumowujac lipiec z perspektywy: najwiecej nauczyl sie nie ten, kto najwiecej zarobil, tylko ten, kto zobaczyl u siebie schemat i go nazwal. Boczek zrobil to publicznie i to wiecej warte niz jego strata.