Poniedzialek, normalna plynnosc wrocila i BTC nie tylko utrzymal weekendowe poziomy, ale poszedl wyzej - 131k. To jest odpowiedz na pytanie ktore zadawalismy od czwartku. Wybicie z trzytygodniowej konsolidacji jest prawdziwe, potwierdzone przy doroslych obrotach, a nie tylko w cienkiej sobote. Akumulacje z konsolidacji zaczynaja procentowac. Nie dokupuje tak wysoko, ale ciesze sie z pozycji.
No i mamy potwierdzenie. Roznica miedzy tym ruchem a lipcowymi falstartami jest oczywista - tamte gasly w poniedzialek, ten przyspiesza. Trzymam. I dalej powtarzam to samo: potwierdzenie wybicia to sygnal zeby TRZYMAC, nie zeby dokupowac na full.
moja mieszana taktyka wyszla dobrze - DCA lapalo przez cala konsolidacje, cash dalej czeka na korekte. Bo korekta z 131k tez kiedys przyjdzie i wtedy znowu bede gotowy. To nie jest sprzecznosc, to dwa rozne kubelki.
trzy tygodnie temu bym kupil na kazdym z tych szczytow po kolei i placzil. teraz siedze spokojnie z tym co mam. sam siebie nie poznaje szczerze mowiac
Cieszcie sie, ale zapiszcie sobie jedno zdanie na przyszlosc: po takich ruchach ZAWSZE przychodzi moment, w ktorym wszyscy sa pewni ze bedzie tylko wyzej. To wlasnie wtedy najlatwiej stracic. Nie mowie ze to dzis - mowie ze warto pamietac.
no i pieknie, a ja mam zaledwie ulamek tego co planowalem kupic w czerwcu. no coz, wtedy sie balem :)
Dopisze do wczorajszego watku: dzis widze juz prognozy 150k i ludzi dokupujacych na 132k. To jest dokladnie ten moment o ktorym pisalam. Nie prognozuje spadku - ostrzegam przed nastrojem.
Musze przyznac publicznie: kupilem wczoraj na 132k, dzis mamy 126k. Mietek i Iwona pisali dokladnie o tym schemacie dzien wczesniej. Przeczytalem, zrozumialem i i tak zrobilem swoje. Nauczka.
Czwartek, 128k. Cala sekwencja euforia-korekta-odbicie w trzy dni. Kupilem transze na 127k z cashu ktory zbieralem trzy tygodnie. Zalozylem osobny watek z podsumowaniem.