Czwartek rano i mamy ruch - BTC 128k, wyraznie ponad trzytygodniowa konsolidacja 124-127k. W przeciwienstwie do wtorkowego falstartu, tym razem wyszlismy z impetem i utrzymujemy poziom kilka godzin. Jesli do wieczora zostaniemy nad 127k, to wyglada na prawdziwe wybicie i kolejna noge. Akumulowalem w konsolidacji, wiec spokojnie trzymam. Nie dokupuje na wybiciu - od tego jest DCA.
Roznica vs wtorek jest widoczna - wtedy dotknelismy 127 i od razu spadlismy, dzis wyszlismy z impetem i trzymamy. To ma inny charakter. Ale i tak poczekam do zamkniecia sesji zanim uwierze. Nie kupuje pierwszej godziny wybicia.
no i sie doczekalem ruchu :) moj cash z trzech tygodni - polowa poszla DCA po drodze, polowa czeka. Jak to wybicie prawdziwe to nie zaluje ze nie wpakowalem wszystkiego, bo korekta z 128 tez kiedys przyjdzie. Gotowy na oba.
kusi zeby dokupic na wybiciu, ale nie robie tego. czekam czy sie utrzyma. widzicie postep? trzy tygodnie temu bym juz dawno kupil i placzil
Po 25 latach: wybicia z DLUGICH konsolidacji sa statystycznie mocniejsze niz z krotkich. Trzy tygodnie bazy to solidny fundament. Ale to nie znaczy 'kupuj na full' - to znaczy 'trzymaj spokojnie to co masz'. Roznica kluczowa.
jak BTC rusza to alty za nim - ETH juz drgnelo, SOL tez. realizuje po troche jak rosna, nie zakochuje sie. koniec cyklu potrafi byc gwaltowny
Dzien po wybiciu - 129k, poziom utrzymany. To juz nie falstart jak we wtorek. Ale przypominam: wybicie to nie zaproszenie do kupowania na full, tylko potwierdzenie ze warto bylo trzymac.
Sobota, 130k. Trzymam sie zasady - w weekend nie dokupuje. Cash czeka, DCA leci w poniedzialki. Trzy tygodnie temu zbieralem proch na korekte, dzis lapie wzrost. Mieszana taktyka daje spokoj w obie strony.