Sorry off-top ale dzis Dzien Dziecka i mysle o finansowej edukacji syna (8 lat). Dostaje 30 zl/tyg kieszonkowe. Czesc wydaje na slodycze (jasne), czesc 'zbiera' w skarbonce. Jak nauczyc go o pieniadzach, oszczednosciach? Jeszcze za wczesnie czy juz pora?
8 lat to IDEALNY wiek. Trzy puzdezka: WYDATKI / OSZCZEDNOSCI / DAROWIZNY. 50/40/10.
Rodzic_d - co dziala u nas: 1) Trzy SKARBONKI z napisami (wydaj/zbieraj/podziel). 2) 50% na wydatki natychmiastowe, 30% na cel (rower za rok), 10% na 'dluzszy cel' (BTC! :) ETF na IKE moje 'dla syna'), 10% darowizny (schronisko dla zwierzat). 3) Co tydzien rozmowy 'na co wydales, dlaczego'. 4) Po 6 mies kupil mu KARTE Junior z limitem - widzi swoje saldo na telefonie. Najlepsza nauka.
U nas inny model: 30 zl/tyg, ale dostaje 5 zl bonus jak ZBIERZE 100 zl bez wydania. Uczy SAMODYSCYPLINY. Po roku - sam pyta 'mamo, czy moge te 50 zl wlozyc na konto zamiast wydac?'.
8 lat mlody na pieniadze realne. Niech zabawkami sie bawi. Czas na finanse w 14-15 lat.
@babcia_y nie zgadzam sie. Badania pokazuja ze nawyki finansowe formuja sie w 7-12 lat. 'Czas na finanse w 15 lat' jest BLEDEM - wtedy juz wzorce ustawione. 8 lat to IDEALNY moment na podstawy.
@tata_4dz - 3 skarbonki + karta Junior - super. Zaczynam dzis. @babcia_y - rozumiem ze 'nie obciazac dzieciaka' ale podstawy mozna w prosty sposob nauczyc.