Kurs Dino przebił 500 zł. Od debiutu spółka zrobiła ponad 800%. P/E forward to ok. 28-30 co jest bardzo dużo jak na handel detaliczny. Z drugiej strony Dino rośnie 20%+ rocznie i otwiera 200+ nowych sklepów. Czy to jeszcze inwestycja, czy już spekulacja na momentum?
Dino jest droższe od Biedronki-matki (Jeronimo Martins P/E 19) i od Zabki (P/E 22). Ale Dino ma szybszy wzrost i wyższą marżę. Kluczowe pytanie: ile jeszcze może rosnąć? W Polsce jest ok. 2500 sklepów Dino a docelowo mówi się o 4000-5000. Jest jeszcze sporo miejsca ale tempo otwierania nowych lokalizacji spowolni.
Przy P/E 30 musisz wierzyć że zyski będą rosnąć 15-20% rocznie przez kolejne 5 lat. Jeśli wzrost spowolni do 10%, kurs się nie ruszy bo wycena się skompresuje. Ja sprzedałem połowę pozycji po 480 zł i resztę trzymam z trailing stopem. Zysk jest zyskiem dopiero gdy go zrealizujesz.