Granica 3 mln została osiągnięta kilka lat po poprzednich kamieniach milowych. W pierwszym kwartale 2019 r. Bank Millennium informował o milionie aktywnych użytkowników aplikacji, natomiast w październiku 2022 r. było ich już 2 mln. Oznacza to, że w ciągu nieco ponad siedmiu lat liczba regularnie korzystających z aplikacji klientów potroiła się.
Jeszcze na koniec pierwszego kwartału 2026 r. Bank Millennium raportował 2,94 mln aktywnych użytkowników aplikacji mobilnej, o 8 proc. więcej niż rok wcześniej. Liczba wszystkich aktywnych użytkowników kanałów cyfrowych wynosiła wtedy 3,13 mln.
Telefon wypiera klasyczną bankowość internetową
Najważniejsza zmiana nie dotyczy jednak samej liczby użytkowników. W pierwszej połowie 2026 r. liczba aktywnych klientów cyfrowych Millennium przekroczyła 3,15 mln, a blisko 80 proc. z nich należało do grupy „mobile only”. Są to osoby, które korzystają z banku przez aplikację i nie potrzebują już do codziennej obsługi serwisu internetowego na komputerze.
Jeszcze pod koniec 2025 r. Bank Millennium miał około 2,39 mln klientów „mobile only”. Stanowili oni wówczas ponad 83 proc. aktywnych użytkowników aplikacji, co należało do najwyższych wyników wśród dużych banków działających w Polsce.
To część znacznie szerszego zjawiska. Według danych Związku Banków Polskich w pierwszym kwartale 2026 r. z aplikacji bankowych aktywnie korzystało około 27,7 mln klientów, podczas gdy liczba użytkowników klasycznej bankowości internetowej na komputerach spadła do 20,8 mln. Ponad 21 mln klientów korzystających z aplikacji zaliczano już do kategorii mobile only.
Jeszcze kilka lat temu aplikacja była przede wszystkim wygodnym sposobem sprawdzenia salda, wykonania przelewu czy wygenerowania kodu BLIK. Dziś banki przenoszą do telefonu niemal cały proces sprzedaży i obsługi klienta.
Millennium jest szóstym bankiem w Polsce pod względem liczby użytkowników aplikacji
Przekroczenie bariery 3 mln nie oznacza jednak pozycji lidera polskiego rynku. Dane za pierwszy kwartał 2026 r. pokazują, że pod względem liczby aktywnych użytkowników aplikacji Bank Millennium znajdował się na szóstym miejscu wśród największych banków.
Największą bazę posiadał PKO Bank Polski z ponad 6,51 mln użytkowników. Dalej znajdowały się mBank z 3,69 mln, Bank Pekao z 3,62 mln, Santander Bank Polska z 3,46 mln oraz ING Bank Śląski z 3,21 mln. Millennium miał wówczas dokładnie 2,94 mln użytkowników.
Różnica między Millennium a częścią konkurentów nie jest jednak duża. Szczególnie interesująco wygląda segment klientów korzystających wyłącznie z telefonu, gdzie bank znajduje się w ścisłej czołówce rynku.
82 mln przelewów w trzy miesiące
O skali korzystania z aplikacji lepiej niż sama liczba logujących się klientów świadczy liczba wykonywanych operacji.
W pierwszym kwartale 2026 r. użytkownicy aplikacji Banku Millennium wykonali 82,34 mln przelewów, wobec 70,83 mln rok wcześniej. Oznacza to wzrost o ponad 16 proc. w ciągu roku. Przy 2,94 mln aktywnych użytkowników daje to statystycznie około 28 przelewów na jednego użytkownika w ciągu kwartału.
Jeszcze szybciej aplikacje przejmują proces zakładania i obsługi produktów finansowych.
W pierwszym kwartale 2026 r. kanały cyfrowe odpowiadały w Millennium za 93 proc. sprzedaży lokat terminowych, 88 proc. sprzedaży pożyczek gotówkowych i 81 proc. kart kredytowych. Cyfrowo pozyskano również 69 proc. nowych rachunków bieżących.
Tylko w ciągu pierwszych trzech miesięcy roku za pośrednictwem aplikacji Millennium założono ponad 363 tys. lokat terminowych, o 12,5 proc. więcej niż rok wcześniej.
To pokazuje zmianę znacznie ważniejszą niż kolejny rekord liczby pobrań czy logowań. Aplikacja staje się dla banku nie tylko kanałem obsługi, ale również jednym z głównych kanałów sprzedaży.
Bank w telefonie coraz mniej przypomina sam bank
Bank Millennium rozwija przy tym aplikację w kierunku usług wykraczających poza klasyczne operacje finansowe.
Jedną z nowych funkcji jest Millennium Visa Raz, czyli wirtualna karta debetowa przeznaczona do zakupów internetowych. Po dokonaniu płatności jej numer i kod zabezpieczający CVV są zmieniane. Dzięki temu sklep nie otrzymuje danych karty używanej przez klienta na co dzień.
W aplikacji pojawiła się także sekcja „Moje zakupy online”, umożliwiająca m.in. śledzenie płatności internetowych, zwrotów oraz sprawdzanie sklepów i serwisów, w których zapisane zostały dane karty.
Klienci mogą ponadto kupować pakiety eSIM z internetem wykorzystywanym podczas zagranicznych wyjazdów, kupić ubezpieczenie turystyczne, korzystać z BLIKA, wymieniać waluty czy tymczasowo blokować kartę.
W lipcu Millennium umożliwił również otwieranie i obsługę IKZE z funduszami inwestycyjnymi bezpośrednio w aplikacji.
Bankowa aplikacja zaczyna więc przypominać raczej platformę usług finansowych niż elektroniczny odpowiednik rachunku osobistego.
Bezpieczeństwo staje się równie ważne jak liczba nowych funkcji
Rosnąca rola aplikacji ma również drugą stronę. Jeżeli telefon staje się podstawowym sposobem dostępu do pieniędzy, zwiększa się znaczenie zabezpieczeń przed wyłudzeniami, przejęciem urządzenia czy phishingiem.
Millennium wykorzystuje logowanie i autoryzację biometryczną, umożliwia czasowe blokowanie kart oraz rozwija funkcje pozwalające klientowi szybko reagować w sytuacji podejrzenia oszustwa.
Jednorazowa karta do zakupów internetowych jest interesującym przykładem zmiany podejścia do bezpieczeństwa. Zamiast jedynie próbować chronić stałe dane karty, bank może sprawić, że dane przechwycone podczas pojedynczej transakcji szybko stracą swoją użyteczność.
Znaczenie takich rozwiązań będzie rosło wraz z liczbą operacji wykonywanych ze smartfonów.
3 mln użytkowników to część większej strategii Millennium
Rozwój bankowości mobilnej jest jednym z elementów strategii Banku Millennium „Wartość i Wzrost” na lata 2025–2028. Bank zakłada m.in. zwiększenie liczby aktywnych klientów detalicznych do około 3,7 mln oraz osiągnięcie ponad 95-procentowego udziału klientów aktywnych cyfrowo. Na koniec pierwszego półrocza 2026 r. liczba aktywnych klientów detalicznych przekraczała już 3,35 mln.
Cyfryzacja może mieć dla banku również wymiar czysto ekonomiczny. Im większą część standardowych operacji, sprzedaży produktów i obsługi można przeprowadzić automatycznie w kanałach elektronicznych, tym mniejsze znaczenie ma rozbudowana sieć tradycyjnych placówek w codziennej obsłudze milionów klientów.
Nie oznacza to całkowitego końca oddziałów. Kredyt hipoteczny, bardziej skomplikowana inwestycja czy problem wymagający indywidualnego wyjaśnienia nadal mogą wymagać kontaktu z doradcą. Zmienia się jednak ich funkcja. Oddział coraz rzadziej jest miejscem wykonywania podstawowych operacji, a coraz częściej punktem obsługi bardziej złożonych spraw.
Rynek dopiero dochodzi do punktu, w którym aplikacja staje się bankiem
Bank Millennium otrzymał w lipcu tytuł Poland's Best Digital Bank for Consumers w konkursie Awards for Excellence 2026 organizowanym przez „Euromoney”. W sierpniu zdobył również szereg wyróżnień Global Finance, w tym za aplikację mobilną, doświadczenie użytkownika oraz bezpieczeństwo cyfrowe.
Nagrody mają znaczenie wizerunkowe, ale bardziej wymiernym wskaźnikiem kierunku zmian są miliony klientów, którzy przestają korzystać z bankowości na komputerze.
W przypadku Millennium granica 3 mln użytkowników aplikacji jest więc przede wszystkim kolejnym dowodem na szerszą transformację polskiego rynku. Bankowość mobilna przestaje być jednym z kanałów dostępu do banku. Dla coraz większej grupy klientów staje się po prostu bankiem.
A kolejnym polem konkurencji nie będzie już samo pytanie, który bank ma najlepsze przelewy czy BLIK. Banki będą walczyć o to, kto potrafi przenieść do jednej aplikacji najwięcej usług związanych z płatnościami, zakupami, oszczędzaniem, inwestowaniem, ubezpieczeniami i bezpieczeństwem – bez zamieniania aplikacji w przeładowany interfejs, w którym trudno znaleźć podstawowe funkcje.
Źródło: Artykuł powstał na podstawie informacji prasowej Banku Millennium oraz ogólnodostępnych danych i materiałów dotyczących bankowości cyfrowej w Polsce. Tekst został uzupełniony o dodatkowe dane, kontekst rynkowy i analizę redakcyjną mybank.pl.