
Data dodania: 2008-02-04 (17:15)
Poza kilkudniowym okresem paniki na rynkach akcji, kiedy dominowały obawy, iż recesja pogrąży nie tylko USA, ale również inne kraje rozwinięte, w styczniu euro miało bardzo silne fundamentalne wsparcie. W skali miesiąca rzeczywiście odnotowaliśmy wzrost rzędu 1,5%, jednak to nie to, czego można byłoby się spodziewać.
W pierwszych dniach stycznia mieliśmy bardzo słabe dane z amerykańskiej gospodarki – marny wzrost zatrudnienia i zaskakująco niski odczyt wskaźnika ISM dla przemysłu. Były to pierwsze dane obrazujące realną możliwość pojawienia się recesji, dodatkowo podgrzane wypowiedziami Bena Bernanke, iż Fed będzie musiał reagować ostrzej nich dotychczas sądzono. Efekt to wzrost EURUSD zatrzymany na poziomie 1,4920 15 stycznia. Kolejne dni to nadspodziewanie silne odreagowanie. Święto w USA 21 stycznia spowodowało, iż paniczne nastroje z początku tego tygodnia koncentrowały się w Azji i Europie. Dodatkowo zaczęły pojawiać się coraz bardziej liczne opinie, iż recesja nie ograniczy się jedynie do USA, ale dotknie także w dużym stopniu Japonię i Europę Zachodnią. W rezultacie mamy miesięczne minimum EURUSD na poziomie 1,4377 i tu znów szybki zwrot, gdyż okazało się, że obietnice Bernanke były wyjątkowo poważne. Najpierw niespodziewana obniżka stóp przez Fed rzędu 75 bp, potem kolejne pół procenta na planowym posiedzeniu i w efekcie wzrost pary EURUSD powyżej 1,48. Miesiąc zakończyliśmy na poziomie 1,4870, a słabsze dane o zatrudnieniu dawały szanse na nowy rekord, ale poziom 1,4940 to wszystko co udało się osiągnąć. Lepsze dane o ISM w przemyśle oznaczały koniec marzeń o rekordzie i dały sporo argumentów stronie podażowej.
W chwili obecnej wydaje się, iż podstawowym kierunkiem są opory na poziomach 1,4377 i 1,4309, przy czym szansa na ich pokonanie jest większa niż poprzednio. Gdyby do tego doszło, dwuletnia linia trendu wzrostowego znajduje się obecnie na poziomie ok. 1,39. Argumentem za takim scenariuszem jest brak nowych potencjalnych impulsów do umocnienia euro. Dodatkowo niemoc nawet w zaatakowaniu samego poziomu 1,50 może przekonać znaczną część inwestorów, iż zakres osłabienia się dolara został wyczerpany.
Paweł Śliwa: W miesiącu styczniu główna para walutowa świata EURUSD rozpoczęła notowania od poziomu 1.46, kolejne dni przyniosły test historycznych notowań tej pary co utworzyło formację podwójnego szczytu z ceną 1.49. Druga dekada stycznia to zmiana kierunku i głębokie cofnięcie powstrzymane przez cenę 1.4360, ta fala umocnienia dolara amerykańskiego ni była zbyt silna i poprzednie wsparcie zostało utrzymane. Te dwa testy punktów zwrotnych utworzyły formację trójkąta która okazała się ważną barierą dla notowań z końca miesiąca gdzie górne ograniczenie ponownie zatrzymało cenę euro ostatniego dnia notowań z ceną 1.4910.
Zawirowania na rynkach akcji przesłużyły się jenowi (USDJPY)
Spadki na rynkach akcji w połączeniu ze zwiększoną zmiennością to czynniki, które zawsze pomagają notowaniom jena. Mimo, iż na spowolnieniu w USA Japonia może stracić bardziej niż Europa, dla jena ma to drugorzędne znaczenie. Kluczowym jest tu fakt, iż jen jest nadal najniżej oprocentowaną z głównych walut świata i w okresach prosperity warto pożyczać w jenie aby inwestować w rejonach gdzie stopy zwrotu są bardziej atrakcyjne. W rezultacie w okresie dekoniunktury i większej zmienności pożyczki w jenie są spłacane, co umacnia walutę odsuwając na drugi plan krajowe czynniki fundamentalne. Taki scenariusz sprawił, iż jen zyskał najbardziej spośród wszystkich walut – 5,1% wobec dolara, który w styczniu był najsłabszy.
Pierwsza fala spadku USDJPY to pierwsze dni stycznia, kiedy kurs obniżył się z 111,81 do 108,13 (lokalny dołek z 4 stycznia). Największe umocnienie to jednak połowa miesiąca, czyli okres największych spadków na rynkach akcji. USDJPY notuje poziom 105,90 16 stycznia i kolejne minimum – 105,04 23 stycznia, mimo iż spadki na rynkach akcji z początku trzeciej dekady stycznia w zasadzie ominęły Wall Street, a dla Tokio były bardzo dotkliwe. W końcówce miesiąca mamy małe odbicie i zarysowanie się kanału 105,80-107,80. Wybicie dołem z tego kanału otworzyłoby drogę do minimum 101,81 z końca 2004, wzmocnionym minimum 101,22 z grudnia 1999 roku. Warto zwrócić uwagę, iż w styczniu odeszliśmy od sytuacji dolar vs reszta świata, tzn. korelacja pomiędzy głównymi parami walutowymi była słabsza. Zachowanie się EURUSD ciągle jednak może być nie bez znaczenia dla jena, zwłaszcza gdyby doszło tam do trwałej zmiany trendu.
Nowy rekord franka (USDCHF)
Styczeń był dobrym miesiącem dla franka szwajcarskiego, który stracił tylko do jena, do dolara zaś zyskał prawie 4,7% i na tej parze zaliczył nowy historyczny rekord. Podobnie jak większość walut frank umacniał się wobec dolara już w pierwszych dniach stycznia, osiągając 4 stycznia lokalne minimum na poziomie 1,1034 i później (po wypowiedziach Bernanke) 1,0837 16 stycznia. Podobnie jak w przypadku euro, zaszkodziły obawy o rozprzestrzenienie się recesji poza granice USA, ale frank stracił zauważalnie mniej (między 16 a 22 stycznia USDCHF wzrósł o 2,5%, podczas gdy EURUSD obniżył się o niemal 4%) i odrobił całe straty po pierwszym cięciu stóp przez Fed. Franka wspiera tradycyjne bezpieczeństwo i stąd kiedy EURUSD odbijało się od granicy 1,49, na USDCHF notowaliśmy kolejne rekordy, z ostatnim na poziomie 1,0731 1 lutego. Szwajcarskiej walucie służy także stabilna perspektywa stóp procentowych. Co prawda obserwowane ostatnio wyhamowanie dynamiki popytu wewnętrznego zmniejsza pole do dalszych podwyżek stóp, jednak z drugiej strony wzrost gospodarczy jest na tyle solidny, że zapewnienia przedstawicieli Banku Szwajcarii o braku podstaw do obniżania stóp należy traktować poważnie.
USDCHF ciągle pozostaje w trendzie spadkowym, ale osiągnięcie nowych rekordów będzie uzależnione od sytuacji na EURUSD. Umocnienie dolara może oznaczać wzrost USDCHF w okolice 1,10, co oznaczałoby korektę podobnej skali jak w połowie stycznia oraz osiągnięcie lokalnego maksimum z 25 stycznia. Gdyby na EURUSD doszło do zmiany kierunku trendu, prawdopodobna byłaby głębsza korekta.
Dysparytet, inflacja i deficyt handlowy – funt pozostanie pod presją podaży (GBPUSD)
W styczniu funt zyskał nieznacznie jedynie wobec dolara (spośród głównych walut), choć początek roku sugerował, iż poniesie dotkliwe straty wobec wszystkich walut. Podczas gdy frank, euro i jen zyskiwały na słabych danych makro z USA, funt w pierwszej dekadzie miesiąca stracił wobec dolara 2% zaliczając lokalne minimum na poziomie 1,9482 11 stycznia. Spadki kontynuowane byłyby zapewne w kolejnych dniach, gdyby nie fakt, iż Bank Anglii wykazał się odpornością na naciski rynku i nie obniżył stóp procentowych, dając do zrozumienia, że dalsze ewentualne rozluźnienie polityki monetarnej będzie miało charakter raczej umiarkowany. Wraz z napotkaniem wsparcia w postaci 38,2% zniesienia ostatniego 2-letniego etapu hossy, starczyło to do odbicia w rejony 1,98. Funt, podobnie jak euro i frank ucierpiały na zamieszaniu na rynkach akcji na początku ostatniej dekady miesiąca i 22 stycznia odnotowaliśmy minimum na poziomie 1,9336. Ostatnia dekada to już powrót do korelacji z EURUSD, więc wraz z obniżkami stóp w USA i umocnieniem się euro mamy miesięczne maksimum na GBPUSD na poziomie 1,9939.
W najbliższym czasie notowania funta są uzależnione w głównej mierze od sytuacji na EURUSD. Ważna będzie też perspektywa stóp procentowych – rynek oczekuje cięcia stóp w lutym (o 25 bp), ale czeka na sygnały co do możliwych dalszych obniżek w przyszłości. Te stoją pod znakiem zapytania, bo spowolnieniu w Wielkiej Brytanii ciągle towarzyszy dość wysoka inflacja i rekordowy deficyt na rachunku obrotów bieżących.
Duża zmienność na polskim foreksie (USDPLN, EURPLN, CHFPLN, GBPPLN)
Na polskim foreksie w styczniu było ponownie bardzo ciekawie. Koniec płynnego umacniania się euro wobec dolara, zaowocował dużą zmiennością w przypadku złotego. Jest tak dlatego, że notowania polskiej waluty ciągle w decydującym stopniu zależą od rozwoju sytuacji na parze EURUSD. Początek stycznia był jeszcze dość spokojny. Obserwowaliśmy spadek notowań USDPLN z 2,4510 do 2,42 na koniec pierwszej dekady i 2,3949 15 stycznia oraz EURPLN z 3,5947 do 3,5691. Późniejsze spadki EURUSD w połączeniu z wyprzedażą polskich akcji przełożyły się na sporą korektę, zwłaszcza wobec dolara – USDPLN wzrósł powyżej 2,55. W końcówce miesiąca ponownie notujemy umocnienie i złoty kończy miesiąc na plusie wobec dolara, euro i funta, zaś na minusie wobec franka szwajcarskiego.
W najbliższych tygodniach ciągle spore jest prawdopodobieństwo kolejnej korekty. Co prawda oczekiwania na podwyżki stóp nie uległy zmniejszeniu (kolejnej podwyżki oczekujemy w marcu), a na polski rynek akcji może napłynąć trochę kapitału, jednak jak już zostało zaznaczone, kluczowe jest zachowanie euro wobec dolara. Przewaga podaży na tej parze zwiększa prawdopodobieństwo osłabienia złotego, przy czym ewentualna zmienność będzie wyższa wobec dolara niż euro.
W chwili obecnej wydaje się, iż podstawowym kierunkiem są opory na poziomach 1,4377 i 1,4309, przy czym szansa na ich pokonanie jest większa niż poprzednio. Gdyby do tego doszło, dwuletnia linia trendu wzrostowego znajduje się obecnie na poziomie ok. 1,39. Argumentem za takim scenariuszem jest brak nowych potencjalnych impulsów do umocnienia euro. Dodatkowo niemoc nawet w zaatakowaniu samego poziomu 1,50 może przekonać znaczną część inwestorów, iż zakres osłabienia się dolara został wyczerpany.
Paweł Śliwa: W miesiącu styczniu główna para walutowa świata EURUSD rozpoczęła notowania od poziomu 1.46, kolejne dni przyniosły test historycznych notowań tej pary co utworzyło formację podwójnego szczytu z ceną 1.49. Druga dekada stycznia to zmiana kierunku i głębokie cofnięcie powstrzymane przez cenę 1.4360, ta fala umocnienia dolara amerykańskiego ni była zbyt silna i poprzednie wsparcie zostało utrzymane. Te dwa testy punktów zwrotnych utworzyły formację trójkąta która okazała się ważną barierą dla notowań z końca miesiąca gdzie górne ograniczenie ponownie zatrzymało cenę euro ostatniego dnia notowań z ceną 1.4910.
Zawirowania na rynkach akcji przesłużyły się jenowi (USDJPY)
Spadki na rynkach akcji w połączeniu ze zwiększoną zmiennością to czynniki, które zawsze pomagają notowaniom jena. Mimo, iż na spowolnieniu w USA Japonia może stracić bardziej niż Europa, dla jena ma to drugorzędne znaczenie. Kluczowym jest tu fakt, iż jen jest nadal najniżej oprocentowaną z głównych walut świata i w okresach prosperity warto pożyczać w jenie aby inwestować w rejonach gdzie stopy zwrotu są bardziej atrakcyjne. W rezultacie w okresie dekoniunktury i większej zmienności pożyczki w jenie są spłacane, co umacnia walutę odsuwając na drugi plan krajowe czynniki fundamentalne. Taki scenariusz sprawił, iż jen zyskał najbardziej spośród wszystkich walut – 5,1% wobec dolara, który w styczniu był najsłabszy.
Pierwsza fala spadku USDJPY to pierwsze dni stycznia, kiedy kurs obniżył się z 111,81 do 108,13 (lokalny dołek z 4 stycznia). Największe umocnienie to jednak połowa miesiąca, czyli okres największych spadków na rynkach akcji. USDJPY notuje poziom 105,90 16 stycznia i kolejne minimum – 105,04 23 stycznia, mimo iż spadki na rynkach akcji z początku trzeciej dekady stycznia w zasadzie ominęły Wall Street, a dla Tokio były bardzo dotkliwe. W końcówce miesiąca mamy małe odbicie i zarysowanie się kanału 105,80-107,80. Wybicie dołem z tego kanału otworzyłoby drogę do minimum 101,81 z końca 2004, wzmocnionym minimum 101,22 z grudnia 1999 roku. Warto zwrócić uwagę, iż w styczniu odeszliśmy od sytuacji dolar vs reszta świata, tzn. korelacja pomiędzy głównymi parami walutowymi była słabsza. Zachowanie się EURUSD ciągle jednak może być nie bez znaczenia dla jena, zwłaszcza gdyby doszło tam do trwałej zmiany trendu.
Nowy rekord franka (USDCHF)
Styczeń był dobrym miesiącem dla franka szwajcarskiego, który stracił tylko do jena, do dolara zaś zyskał prawie 4,7% i na tej parze zaliczył nowy historyczny rekord. Podobnie jak większość walut frank umacniał się wobec dolara już w pierwszych dniach stycznia, osiągając 4 stycznia lokalne minimum na poziomie 1,1034 i później (po wypowiedziach Bernanke) 1,0837 16 stycznia. Podobnie jak w przypadku euro, zaszkodziły obawy o rozprzestrzenienie się recesji poza granice USA, ale frank stracił zauważalnie mniej (między 16 a 22 stycznia USDCHF wzrósł o 2,5%, podczas gdy EURUSD obniżył się o niemal 4%) i odrobił całe straty po pierwszym cięciu stóp przez Fed. Franka wspiera tradycyjne bezpieczeństwo i stąd kiedy EURUSD odbijało się od granicy 1,49, na USDCHF notowaliśmy kolejne rekordy, z ostatnim na poziomie 1,0731 1 lutego. Szwajcarskiej walucie służy także stabilna perspektywa stóp procentowych. Co prawda obserwowane ostatnio wyhamowanie dynamiki popytu wewnętrznego zmniejsza pole do dalszych podwyżek stóp, jednak z drugiej strony wzrost gospodarczy jest na tyle solidny, że zapewnienia przedstawicieli Banku Szwajcarii o braku podstaw do obniżania stóp należy traktować poważnie.
USDCHF ciągle pozostaje w trendzie spadkowym, ale osiągnięcie nowych rekordów będzie uzależnione od sytuacji na EURUSD. Umocnienie dolara może oznaczać wzrost USDCHF w okolice 1,10, co oznaczałoby korektę podobnej skali jak w połowie stycznia oraz osiągnięcie lokalnego maksimum z 25 stycznia. Gdyby na EURUSD doszło do zmiany kierunku trendu, prawdopodobna byłaby głębsza korekta.
Dysparytet, inflacja i deficyt handlowy – funt pozostanie pod presją podaży (GBPUSD)
W styczniu funt zyskał nieznacznie jedynie wobec dolara (spośród głównych walut), choć początek roku sugerował, iż poniesie dotkliwe straty wobec wszystkich walut. Podczas gdy frank, euro i jen zyskiwały na słabych danych makro z USA, funt w pierwszej dekadzie miesiąca stracił wobec dolara 2% zaliczając lokalne minimum na poziomie 1,9482 11 stycznia. Spadki kontynuowane byłyby zapewne w kolejnych dniach, gdyby nie fakt, iż Bank Anglii wykazał się odpornością na naciski rynku i nie obniżył stóp procentowych, dając do zrozumienia, że dalsze ewentualne rozluźnienie polityki monetarnej będzie miało charakter raczej umiarkowany. Wraz z napotkaniem wsparcia w postaci 38,2% zniesienia ostatniego 2-letniego etapu hossy, starczyło to do odbicia w rejony 1,98. Funt, podobnie jak euro i frank ucierpiały na zamieszaniu na rynkach akcji na początku ostatniej dekady miesiąca i 22 stycznia odnotowaliśmy minimum na poziomie 1,9336. Ostatnia dekada to już powrót do korelacji z EURUSD, więc wraz z obniżkami stóp w USA i umocnieniem się euro mamy miesięczne maksimum na GBPUSD na poziomie 1,9939.
W najbliższym czasie notowania funta są uzależnione w głównej mierze od sytuacji na EURUSD. Ważna będzie też perspektywa stóp procentowych – rynek oczekuje cięcia stóp w lutym (o 25 bp), ale czeka na sygnały co do możliwych dalszych obniżek w przyszłości. Te stoją pod znakiem zapytania, bo spowolnieniu w Wielkiej Brytanii ciągle towarzyszy dość wysoka inflacja i rekordowy deficyt na rachunku obrotów bieżących.
Duża zmienność na polskim foreksie (USDPLN, EURPLN, CHFPLN, GBPPLN)
Na polskim foreksie w styczniu było ponownie bardzo ciekawie. Koniec płynnego umacniania się euro wobec dolara, zaowocował dużą zmiennością w przypadku złotego. Jest tak dlatego, że notowania polskiej waluty ciągle w decydującym stopniu zależą od rozwoju sytuacji na parze EURUSD. Początek stycznia był jeszcze dość spokojny. Obserwowaliśmy spadek notowań USDPLN z 2,4510 do 2,42 na koniec pierwszej dekady i 2,3949 15 stycznia oraz EURPLN z 3,5947 do 3,5691. Późniejsze spadki EURUSD w połączeniu z wyprzedażą polskich akcji przełożyły się na sporą korektę, zwłaszcza wobec dolara – USDPLN wzrósł powyżej 2,55. W końcówce miesiąca ponownie notujemy umocnienie i złoty kończy miesiąc na plusie wobec dolara, euro i funta, zaś na minusie wobec franka szwajcarskiego.
W najbliższych tygodniach ciągle spore jest prawdopodobieństwo kolejnej korekty. Co prawda oczekiwania na podwyżki stóp nie uległy zmniejszeniu (kolejnej podwyżki oczekujemy w marcu), a na polski rynek akcji może napłynąć trochę kapitału, jednak jak już zostało zaznaczone, kluczowe jest zachowanie euro wobec dolara. Przewaga podaży na tej parze zwiększa prawdopodobieństwo osłabienia złotego, przy czym ewentualna zmienność będzie wyższa wobec dolara niż euro.
Źródło: Przemysław Kwiecień, X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A.
Komentarz dostarczył:
Dom Maklerski X-Trade Brokers
Dom Maklerski X-Trade Brokers
Waluty - Najnowsze wiadomości i komentarze
Jak polski złoty przetrwał globalny sztorm? PLN jako bohater rynków
2025-08-29 Felieton walutowy MyBank.plNiezwykła odporność polskiego złotego w obliczu eskalującej globalnej niepewności rynkowej stała się jednym z najbardziej intrygujących tematów ostatnich dni. Pomimo napiętej sytuacji makroekonomicznej i wyraźnych sygnałów spowolnienia na niektórych kluczowych rynkach europejskich, rodzima waluta konsekwentnie utrzymuje solidną pozycję wobec głównych graczy, zwłaszcza euro i dolara amerykańskiego.
PLN stabilny wśród walut — wszystkie kluczowe kursy bez znaczących zmian
2025-08-28 Komentarz walutowy XTBPolski złoty, mimo globalnych zawirowań, znajduje się obecnie w strefie względnej stabilności. Kursy głównych par z PLN poruszają się w wąskich przedziałach — USD/PLN oscyluje w okolicach 3,67 złotego za dolara amerykańskiego, GBP/PLN wynosi około 4,95, CHF/PLN to mniej więcej 4,57, a NOK/PLN utrzymuje się w granicach 0,36 zł. USD/PLN odnotował dziś skromny wzrost rzędu kilkudziesięciu punktów bazowych w porównaniu z poprzednim dniem, co sugeruje powściągliwe nastroje traderów. Te płynne wahania, choć niewielkie, są sygnałem ostrożności, zwłaszcza w okresie przed decydującymi komunikatami makroekonomicznymi z USA i Europy.
Kursy walut na żywo: funt rośnie, dolar stabilny, PLN trzyma się mocno
2025-08-26 Komentarz walutowy MyBank.plGdy inwestorzy na całym świecie śledzą dynamikę walut, dziś szczególną uwagę przyciąga polski złoty, jego rola w regionie oraz to, jak PLN reaguje na globalne impulsy. W porównaniu do głównych walut, kursy walut wobec złotówki wykazują wyraźne, choć umiarkowane wahania. Na rynku Forex para USD/PLN znajduje się w okolicach 3,67 złotego za dolara amerykańskiego, rejestrując lekką zwyżkę o około 0,15‑0,20 % w ciągu dnia.
Poniedziałek na Forex: kursy walut blisko piątkowego zamknięcia
2025-08-25 Komentarz walutowy MyBank.plPoniedziałkowy poranek otwiera nowy tydzień na rynku Forex bez gwałtownych ruchów i z czytelnymi poziomami na parach z PLN. Bieżące kwotowania międzybankowe pokazują, że USD/PLN trzyma okolice 3,64–3,66, GBP/PLN mieści się nieco poniżej 4,92, CHF/PLN krąży przy 4,54, CAD/PLN pozostaje blisko 2,63–2,64, a NOK/PLN zbliża się do 0,36. To ceny „na teraz”, ustalane w czasie rzeczywistym, a nie kursy tabelowe z dziennego fixingu. Zmienność o poranku jest niska, różnice względem piątkowego popołudnia to ułamki procenta, a mikrostruktura arkusza zleceń wygląda równo, bez luk płynności.
Polski złoty w piątkowy poranek 22 sierpnia 2025: Decyzje po danych z USA
2025-08-22 Komentarz walutowy MyBank.plPoranny handel na rynku Forex przebiega dziś spokojnie i bez niespodzianek. Notowania spot już po pierwszej godzinie aktywności w Europie pokazują zakres wahań: USD/PLN oscyluje przy 3,66, funt brytyjski kosztuje w zaokrągleniu 4,92 zł, frank szwajcarski utrzymuje okolice 4,54 zł, dolar kanadyjski pozostaje blisko 2,64 zł, a korona norweska krąży w pobliżu 0,36 zł. Zmienność poranna jest niewielka i nie wychodzi poza kilka groszy na parę, co ułatwia planowanie przepływów oraz rozkładanie większych zleceń na transze.
Spokojny wtorek na walutach: wąskie widełki na parach z PLN
2025-08-19 Komentarz walutowy MyBank.plWe wtorkowy poranek notowania walut na rynku Forex kwotują USD/PLN w rejonie około 3,66, GBP/PLN oscyluje blisko 4,95, CHF/PLN porusza się przy 4,54, a CAD/PLN utrzymuje okolice 2,65, podczas gdy NOK/PLN — reagująca na miks globalnego apetytu na ryzyko i surowce — „kotwiczy” w granicach 0,358.
Poranek na rynku złotego: kursy stabilne, zmienność niska, czekamy na sygnały z USA
2025-08-18 Komentarz walutowy MyBank.plO 09:55 czasu polskiego, w poniedziałkowy poranek otwierający nowy tydzień handlu, międzybankowe kwotowania na rynku Forex wskazują: USD/PLN około 3,64 zł>, GBP/PLN około 4,93 zł, CHF/PLN około 4,51–4,52 zł, CAD/PLN około 2,64 zł oraz NOK/PLN około 0,357 zł. To bieżące notowania rynkowe, a nie kursy tabelowe NBP. Źródła międzybankowe pokazują ponadto wąski przedział dla USD/PLN rzędu 3,63–3,64, co potwierdza spokojny start tygodnia dla złotego.
Kursy walut w czwartkowy poranek 14 sierpnia 2025: złotówka stabilna, USD/PLN przy 3,64
2025-08-14 Komentarz walutowy MyBank.plCzwartkowy poranek na rynku walutowym przynosi spokojny start dla złotówki. Około 9:10 czasu polskiego USD jest notowany w okolicach 3,64 zł, EUR oscyluje przy 4,26 zł, CHF porusza się w rejonie 4,51–4,52 zł, a GBP utrzymuje okolice 4,94–4,95 zł. Dolar kanadyjski CAD pozostaje blisko wartości 2,64–2,65 zł, a NOK krąży w pobliżu 0,358 zł. Zmiany są umiarkowane, ale kierunek porannego otwarcia sugeruje, że rynek na razie nie ma bodźca do większej ucieczki od ryzyka: ...
Kursy walut w w środę 12 sierpnia 2025: dolar amerykański słabnie
2025-08-13 Komentarz walutowy MyBank.plDzisiejszy poranek na rynku walutowym upływa pod znakiem lekkiego umocnienia polskiej waluty po wczorajszym wieczorze z publikacją danych z USA. O 9:07 czasu polskiego najważniejsze pary ze złotym były notowane następująco: USD/PLN około 3,642, EUR/PLN w okolicach 4,255–4,26, CHF/PLN blisko 4,51, GBP/PLN przy 4,91–4,92, a w koszyku surowcowym CAD/PLN około 2,64 i NOK/PLN w rejonie 0,357.
Kursy walut we wtorkowy poranek 12 sierpnia 2025: USD/PLN przy 3,66 zł
2025-08-12 Komentarz walutowy MyBank.plPoczątek wtorkowych notowań przynosi spokojny, ale czujny handel na rynku złotego. Kursy walut we wtorkowy poranek 12 sierpnia 2025 utrzymywały się blisko wczorajszych poziomów, a inwestorzy w Warszawie i Londynie patrzą dziś przede wszystkim na popołudniowy odczyt inflacji CPI w USA, który może nadać ton wycenie dolara i – pośrednio – całemu koszykowi CEE.