W kolejnych miesiącach, z uwagi na kryzys na rynku ryzykownych kredytów hipotecznych, bank powstrzymywał się z ich podwyższaniem, pomimo rosnącej inflacji w strefie euro i zagrożenie wystąpienia efektu drugiej rundy. Rynek szacuje, że w tym roku stopy w Eurolandzie pozostaną bez zmian.
Decyzja ECB nie sprowokowała silnej reakcji eurodolara. O godzinie 13:47 za euro trzeba było zapłacić 1,4669 dolara, wobec 1,4670 tuż przed decyzją.
Wpływ na notowania eurodolara może natomiast mieć to, co na konferencji po posiedzeniu (godz. 14:30), powie szef ECB. Przed miesiącem Jean-Claude Trichet zaakcentował, że bank będzie przeciwdziałał wystąpieniu efektu drugiej rundy. Jednocześnie dając enigmatycznie do zrozumienia, że brak podwyżki wówczas, ma swe źródła tylko i wyłącznie w niestabilnej sytuacji na rynkach finansowych, wywołanej kryzysem na rynku kredytów hipotecznych.
Wystąpienie efektu drugiej rundy w strefie euro jest bardzo realne. Przyzwoity wzrost gospodarczy, rosnąca inflacja wywołana zmianami strukturalnymi na rynku żywności, niskie bezrobocie i silna podaż pieniądza, to wszystko czynniki niemal to gwarantujące. Szczególnie, że przeciwdziałanie temu zjawisku wymaga m.in. wyprzedzających podwyżek stóp, a te dotychczas nie są podejmowane. Stąd też niewykluczone, że jeżeli tylko ustabilizuje się sytuacja na rynkach finansowych, europejskie władze monetarne zakomunikują inwestorom możliwość podwyżki stóp.