
Data dodania: 2007-10-12 (17:48)
Kończący się dziś tydzień na rynku krajowym przyniósł kontynuację wzrostu wartości polskiej waluty. Podczas gdy w poniedziałek dolar kosztował nawet 2,6730 to na dzisiejszej sesji kurs spadł już do poziomu 2,6175. Podobnie wyglądała sytuacja na parze EUR/PLN, gdzie obserwowaliśmy w ciągu ostatnich 5 dni spadek z poziomu 3,7610 do 3,7215.
Na takie zachowanie rodzimej waluty największy wpływ ma oczywiście rynek zagraniczny. Kurs EUR/USD po nieudanej próbie na początku tygodnia pokonania wsparcia w okolicach 1,4040 powrócił do wzrostów. Na czwartkowej sesji dość niespodziewanie wzrósł on nawet 1,4240. Słabość dolara przekłada się na umocnienie złotego, ponieważ inwestorzy szukają innych rynków do inwestowania kapitału. Najbardziej zyskują wtedy często rynki wschodzące oraz złoto. Tak było i tym razem. Cena złota osiągnęła w tym tygodniu nowy rekord na poziomie 753 USD za uncję. Natomiast waluty i giełdy państw rozwijających się dość dynamicznie rosły. Szczególnie godna uwagi jest warszawka giełda, która na przedostatniej sesji tygodnia zamknęła się na historycznym szczycie. Z technicznego punku widzenia taki scenariusz był już bardzo prawdopodobny po przebiciu oporu na poziomie 3750 punków. W dalszej perspektywie sytuacja na rynkach kapitałowych wygląda dobrze i nie widać obecnie sygnałów mogących świadczyć o odwróceniu wzrostowych trendów. Należy zauważyć, że obecny wzrostowy trend na GPW jest na tyle silny, że nie zdołało mu w żaden sposób zaszkodzić nawet obniżenie rekomendacji przez Credit Suisse.
W krótkim terminie złotemu oraz polskim akcjom zaszkodzić mogą jedynie zbliżające się wybory parlamentarne. Inwestorzy najbardziej nie lubią niepewności, a ostatnie sondaże wnoszą jej raczej sporo. Prawie codziennie słyszymy o zmianach faworytów w prezentowanych badaniach. Ich rozbieżności także różnią się dość znacznie, co świadczy, iż nie są w pełni wiarygodne.
Gdyby jednak udało się po wyborach stworzyć nowy sprawie działający rząd to przy sprzyjających warunkach na rynkach zagranicznych czeka nas prawdopodobnie kontynuacja dobrych efektów pozytywnego nastawienia inwestorów do naszego kraju.
Pamiętać jednak należy, że duża korelacja naszego rynku z kursem EUR/USD powoduje, iż w przypadku wystąpienia tam większej korekty, także notowania złotego mogą się szybko osłabić. Ewentualny spadek wartości nie powinien być jednak większy niż 2,74 w stosunku do dolara i 3,78 w stosunku do euro.
W kończącym się dziś tygodniu nie poznaliśmy żadnych ważnych danych makroekonomicznych z Polski. Jedyną informacją była wypowiedź członka Rady Polityki Pieniężnej Jana Czekaja. Powiedział on, że aprecjacja polskiej waluty będzie osłabiała wzrost inflacji. Pierwsze ewentualne potwierdzenie jego słów poznamy już w poniedziałek. Opublikowane zostanie wtedy sporo nowych danych fundamentalnych. Poza inflacją CPI i PPI we wrześniu, poznamy jeszcze średnią płacę oraz produkcję przemysłową także za wrzesień. Ważny będzie też bilans obrotów bieżących za sierpień.
Podczas minionego tygodnia na rynku światowym zatrzymana została krótkotrwała korekta ostatnich dynamicznych wzrostów kursu EUR/USD. Ponowna deprecjacja amerykańskiego dolara względem euro rozpoczęła się we wtorek Wtedy to opublikowano zapiski z wrześniowego posiedzenia FED, na którym obniżono stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych aż o 50 pb. Jak wynika z zapisu decyzję taką podjęto ze względu na złą sytuację panującą na rynku kredytowym oraz w sektorze nieruchomości, który prawdopodobnie w dalszym ciągu będzie pozostawał słaby, spowalniając tym samym rozwój amerykańskiej gospodarki. M.in. z tego powodu wzrost gospodarczy w IV kwartale będzie tam niższy niż wcześniej szacowano, nie podano jednak o ile. Ze strony przedstawicieli FED nie padły żadne sygnały, że kolejna obniżka kosztu pieniądza może nastąpić już w październiku. Dodatkowo podkreślono obawy o poziom inflacji, który wkrótce może znacznie się podwyższyć. Treść zapisków z posiedzenia FED sugeruje, że nie można liczyć na rychłe cięcie stóp procentowych w USA. Inwestorzy zinterpretowali ją jednak inaczej. W ich opinii wynika z niej, że FED podejmie interwencje natychmiast, jeśli tylko dostrzegalne będą kolejne problemy tamtejszej gospodarki, przedkładając troskę o wzrost gospodarczy nad zapobieganie inflacji. Interpretacja taka przyczyniła się do wzrostu optymizmu na rynkach. Indeksy amerykańskich giełd osiągnęły historyczne szczyty. Znacznie zwiększyła się wśród inwestorów skłonność do ryzyka, co kolejny raz przysporzyło popularności transakcjom opartym o carry trade. Została ona również wsparta przez decyzję Banku Japonii o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian i brak z jego strony jasnych sugestii, że w najbliższym czasie mogą one zostać podwyższone. Fakt ten dodatkowo przełożył się na znaczne osłabienie japońskiego jena. Stracił on na wartości względem większości walut, między innymi kurs EUR/JPY osiągnął poziom najwyższy od ponad dwóch miesięcy.
W minionym tygodniu dobre nastroje nie udzieliły się posiadaczom brytyjskiego funta. Jego wartość m. in. względem dolara systematycznie się obniżała w skutek reakcji na wypowiedź szefa Banku Anglii M. Kinga na temat tego, że nie ma on zamiaru ratować cierpiącego z powodu złych decyzji sektora finansowego, natomiast skupi się na utrzymaniu inflacji w celu.
Dolar tracił natomiast względem innej europejskiej waluty tj. euro. Jego deprecjacji nie były w stanie powstrzymać ostatnie dane makroekonomiczne, które zdecydowanie powinny sprzyjać jego umocnieniu. W czwartek ogłoszono wielkość deficytu handlowego Stanów Zjednoczonych. Okazał się on mniejszy od oczekiwań i wyniósł w sierpni 57,59 mld USD. Wyższe od prognoz natomiast okazały się dane dotyczące wrześniowej inflacji. Ceny importerów miesiąc temu wzrosły o 1% m/m, przy spadku w sierpniu o 0,3%. Również wyższy był poziom wrześniowego wskaźnika inflacji PPI. Wyniósł on 1,1 % m/m, przy prognozach 0,4% i wartości z sierpnia -1,4%.
Główną przyczyną wzrostu dynamiki inflacji jest utrzymująca się od września rekordowo wysoka cena ropy. W minionym tygodniu wartość tego surowca w listopadowych kontraktach futures notowanych na giełdzie w Londynie ponownie znalazła się powyżej poziomu 80 USD za baryłkę. Przyczyniły się ku temu obawy inwestorów o to, czy przed zbliżającym się sezonem grzewczym podaż ropy jest wystarczająca. Niepokój ten wzmógł się po czwartkowej publikacji cotygodniowych danych ze Sanów Zjednoczonych, zgodnie z którymi zapasy tego surowca zmniejszyły się o 1,7 mln baryłek, podczas, gdy oczekiwano ich wzrostu.
Prócz w/w danych w minionym tygodniu poznaliśmy również dynamikę sprzedaży detalicznej ze Stanów Zjednoczonych. Okazała się ona wyższa od oczekiwań i wyniosła we wrześniu 0,6%, przy wyniku z sierpnia 0,3%. Ogół ostatnich doniesień ze Stanów Zjednoczonych wskazuje na zdecydowany wzrost presji inflacyjnej w tym kraju, stąd mało prawdopodobne stają się wciąż wyczekiwane przez inwestorów kolejne obniżki kosztu pieniądza, których mógłby dokonać FED. Wobec tego w kolejnych dniach amerykańska waluta powinna się umocnić, a na przestrzeni całego tygodnia kurs EUR/USD może osiągnąć poziom 1,39. Aprecjacji dolara sprzyjać będą prawdopodobnie dane dotyczące inflacji konsumenckiej (CPI) oraz produkcji przemysłowej we wrześniu.
W krótkim terminie złotemu oraz polskim akcjom zaszkodzić mogą jedynie zbliżające się wybory parlamentarne. Inwestorzy najbardziej nie lubią niepewności, a ostatnie sondaże wnoszą jej raczej sporo. Prawie codziennie słyszymy o zmianach faworytów w prezentowanych badaniach. Ich rozbieżności także różnią się dość znacznie, co świadczy, iż nie są w pełni wiarygodne.
Gdyby jednak udało się po wyborach stworzyć nowy sprawie działający rząd to przy sprzyjających warunkach na rynkach zagranicznych czeka nas prawdopodobnie kontynuacja dobrych efektów pozytywnego nastawienia inwestorów do naszego kraju.
Pamiętać jednak należy, że duża korelacja naszego rynku z kursem EUR/USD powoduje, iż w przypadku wystąpienia tam większej korekty, także notowania złotego mogą się szybko osłabić. Ewentualny spadek wartości nie powinien być jednak większy niż 2,74 w stosunku do dolara i 3,78 w stosunku do euro.
W kończącym się dziś tygodniu nie poznaliśmy żadnych ważnych danych makroekonomicznych z Polski. Jedyną informacją była wypowiedź członka Rady Polityki Pieniężnej Jana Czekaja. Powiedział on, że aprecjacja polskiej waluty będzie osłabiała wzrost inflacji. Pierwsze ewentualne potwierdzenie jego słów poznamy już w poniedziałek. Opublikowane zostanie wtedy sporo nowych danych fundamentalnych. Poza inflacją CPI i PPI we wrześniu, poznamy jeszcze średnią płacę oraz produkcję przemysłową także za wrzesień. Ważny będzie też bilans obrotów bieżących za sierpień.
Podczas minionego tygodnia na rynku światowym zatrzymana została krótkotrwała korekta ostatnich dynamicznych wzrostów kursu EUR/USD. Ponowna deprecjacja amerykańskiego dolara względem euro rozpoczęła się we wtorek Wtedy to opublikowano zapiski z wrześniowego posiedzenia FED, na którym obniżono stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych aż o 50 pb. Jak wynika z zapisu decyzję taką podjęto ze względu na złą sytuację panującą na rynku kredytowym oraz w sektorze nieruchomości, który prawdopodobnie w dalszym ciągu będzie pozostawał słaby, spowalniając tym samym rozwój amerykańskiej gospodarki. M.in. z tego powodu wzrost gospodarczy w IV kwartale będzie tam niższy niż wcześniej szacowano, nie podano jednak o ile. Ze strony przedstawicieli FED nie padły żadne sygnały, że kolejna obniżka kosztu pieniądza może nastąpić już w październiku. Dodatkowo podkreślono obawy o poziom inflacji, który wkrótce może znacznie się podwyższyć. Treść zapisków z posiedzenia FED sugeruje, że nie można liczyć na rychłe cięcie stóp procentowych w USA. Inwestorzy zinterpretowali ją jednak inaczej. W ich opinii wynika z niej, że FED podejmie interwencje natychmiast, jeśli tylko dostrzegalne będą kolejne problemy tamtejszej gospodarki, przedkładając troskę o wzrost gospodarczy nad zapobieganie inflacji. Interpretacja taka przyczyniła się do wzrostu optymizmu na rynkach. Indeksy amerykańskich giełd osiągnęły historyczne szczyty. Znacznie zwiększyła się wśród inwestorów skłonność do ryzyka, co kolejny raz przysporzyło popularności transakcjom opartym o carry trade. Została ona również wsparta przez decyzję Banku Japonii o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian i brak z jego strony jasnych sugestii, że w najbliższym czasie mogą one zostać podwyższone. Fakt ten dodatkowo przełożył się na znaczne osłabienie japońskiego jena. Stracił on na wartości względem większości walut, między innymi kurs EUR/JPY osiągnął poziom najwyższy od ponad dwóch miesięcy.
W minionym tygodniu dobre nastroje nie udzieliły się posiadaczom brytyjskiego funta. Jego wartość m. in. względem dolara systematycznie się obniżała w skutek reakcji na wypowiedź szefa Banku Anglii M. Kinga na temat tego, że nie ma on zamiaru ratować cierpiącego z powodu złych decyzji sektora finansowego, natomiast skupi się na utrzymaniu inflacji w celu.
Dolar tracił natomiast względem innej europejskiej waluty tj. euro. Jego deprecjacji nie były w stanie powstrzymać ostatnie dane makroekonomiczne, które zdecydowanie powinny sprzyjać jego umocnieniu. W czwartek ogłoszono wielkość deficytu handlowego Stanów Zjednoczonych. Okazał się on mniejszy od oczekiwań i wyniósł w sierpni 57,59 mld USD. Wyższe od prognoz natomiast okazały się dane dotyczące wrześniowej inflacji. Ceny importerów miesiąc temu wzrosły o 1% m/m, przy spadku w sierpniu o 0,3%. Również wyższy był poziom wrześniowego wskaźnika inflacji PPI. Wyniósł on 1,1 % m/m, przy prognozach 0,4% i wartości z sierpnia -1,4%.
Główną przyczyną wzrostu dynamiki inflacji jest utrzymująca się od września rekordowo wysoka cena ropy. W minionym tygodniu wartość tego surowca w listopadowych kontraktach futures notowanych na giełdzie w Londynie ponownie znalazła się powyżej poziomu 80 USD za baryłkę. Przyczyniły się ku temu obawy inwestorów o to, czy przed zbliżającym się sezonem grzewczym podaż ropy jest wystarczająca. Niepokój ten wzmógł się po czwartkowej publikacji cotygodniowych danych ze Sanów Zjednoczonych, zgodnie z którymi zapasy tego surowca zmniejszyły się o 1,7 mln baryłek, podczas, gdy oczekiwano ich wzrostu.
Prócz w/w danych w minionym tygodniu poznaliśmy również dynamikę sprzedaży detalicznej ze Stanów Zjednoczonych. Okazała się ona wyższa od oczekiwań i wyniosła we wrześniu 0,6%, przy wyniku z sierpnia 0,3%. Ogół ostatnich doniesień ze Stanów Zjednoczonych wskazuje na zdecydowany wzrost presji inflacyjnej w tym kraju, stąd mało prawdopodobne stają się wciąż wyczekiwane przez inwestorów kolejne obniżki kosztu pieniądza, których mógłby dokonać FED. Wobec tego w kolejnych dniach amerykańska waluta powinna się umocnić, a na przestrzeni całego tygodnia kurs EUR/USD może osiągnąć poziom 1,39. Aprecjacji dolara sprzyjać będą prawdopodobnie dane dotyczące inflacji konsumenckiej (CPI) oraz produkcji przemysłowej we wrześniu.
Źródło: Marcin Ciechoński, Tomasz Regulski, DM TMS Brokers S.A.
Komentarz dostarczył:
Dom Maklerski TMS Brokers
Dom Maklerski TMS Brokers
Waluty - Najnowsze wiadomości i komentarze
Jak polski złoty przetrwał globalny sztorm? PLN jako bohater rynków
2025-08-29 Felieton walutowy MyBank.plNiezwykła odporność polskiego złotego w obliczu eskalującej globalnej niepewności rynkowej stała się jednym z najbardziej intrygujących tematów ostatnich dni. Pomimo napiętej sytuacji makroekonomicznej i wyraźnych sygnałów spowolnienia na niektórych kluczowych rynkach europejskich, rodzima waluta konsekwentnie utrzymuje solidną pozycję wobec głównych graczy, zwłaszcza euro i dolara amerykańskiego.
PLN stabilny wśród walut — wszystkie kluczowe kursy bez znaczących zmian
2025-08-28 Komentarz walutowy XTBPolski złoty, mimo globalnych zawirowań, znajduje się obecnie w strefie względnej stabilności. Kursy głównych par z PLN poruszają się w wąskich przedziałach — USD/PLN oscyluje w okolicach 3,67 złotego za dolara amerykańskiego, GBP/PLN wynosi około 4,95, CHF/PLN to mniej więcej 4,57, a NOK/PLN utrzymuje się w granicach 0,36 zł. USD/PLN odnotował dziś skromny wzrost rzędu kilkudziesięciu punktów bazowych w porównaniu z poprzednim dniem, co sugeruje powściągliwe nastroje traderów. Te płynne wahania, choć niewielkie, są sygnałem ostrożności, zwłaszcza w okresie przed decydującymi komunikatami makroekonomicznymi z USA i Europy.
Kursy walut na żywo: funt rośnie, dolar stabilny, PLN trzyma się mocno
2025-08-26 Komentarz walutowy MyBank.plGdy inwestorzy na całym świecie śledzą dynamikę walut, dziś szczególną uwagę przyciąga polski złoty, jego rola w regionie oraz to, jak PLN reaguje na globalne impulsy. W porównaniu do głównych walut, kursy walut wobec złotówki wykazują wyraźne, choć umiarkowane wahania. Na rynku Forex para USD/PLN znajduje się w okolicach 3,67 złotego za dolara amerykańskiego, rejestrując lekką zwyżkę o około 0,15‑0,20 % w ciągu dnia.
Poniedziałek na Forex: kursy walut blisko piątkowego zamknięcia
2025-08-25 Komentarz walutowy MyBank.plPoniedziałkowy poranek otwiera nowy tydzień na rynku Forex bez gwałtownych ruchów i z czytelnymi poziomami na parach z PLN. Bieżące kwotowania międzybankowe pokazują, że USD/PLN trzyma okolice 3,64–3,66, GBP/PLN mieści się nieco poniżej 4,92, CHF/PLN krąży przy 4,54, CAD/PLN pozostaje blisko 2,63–2,64, a NOK/PLN zbliża się do 0,36. To ceny „na teraz”, ustalane w czasie rzeczywistym, a nie kursy tabelowe z dziennego fixingu. Zmienność o poranku jest niska, różnice względem piątkowego popołudnia to ułamki procenta, a mikrostruktura arkusza zleceń wygląda równo, bez luk płynności.
Polski złoty w piątkowy poranek 22 sierpnia 2025: Decyzje po danych z USA
2025-08-22 Komentarz walutowy MyBank.plPoranny handel na rynku Forex przebiega dziś spokojnie i bez niespodzianek. Notowania spot już po pierwszej godzinie aktywności w Europie pokazują zakres wahań: USD/PLN oscyluje przy 3,66, funt brytyjski kosztuje w zaokrągleniu 4,92 zł, frank szwajcarski utrzymuje okolice 4,54 zł, dolar kanadyjski pozostaje blisko 2,64 zł, a korona norweska krąży w pobliżu 0,36 zł. Zmienność poranna jest niewielka i nie wychodzi poza kilka groszy na parę, co ułatwia planowanie przepływów oraz rozkładanie większych zleceń na transze.
Spokojny wtorek na walutach: wąskie widełki na parach z PLN
2025-08-19 Komentarz walutowy MyBank.plWe wtorkowy poranek notowania walut na rynku Forex kwotują USD/PLN w rejonie około 3,66, GBP/PLN oscyluje blisko 4,95, CHF/PLN porusza się przy 4,54, a CAD/PLN utrzymuje okolice 2,65, podczas gdy NOK/PLN — reagująca na miks globalnego apetytu na ryzyko i surowce — „kotwiczy” w granicach 0,358.
Poranek na rynku złotego: kursy stabilne, zmienność niska, czekamy na sygnały z USA
2025-08-18 Komentarz walutowy MyBank.plO 09:55 czasu polskiego, w poniedziałkowy poranek otwierający nowy tydzień handlu, międzybankowe kwotowania na rynku Forex wskazują: USD/PLN około 3,64 zł>, GBP/PLN około 4,93 zł, CHF/PLN około 4,51–4,52 zł, CAD/PLN około 2,64 zł oraz NOK/PLN około 0,357 zł. To bieżące notowania rynkowe, a nie kursy tabelowe NBP. Źródła międzybankowe pokazują ponadto wąski przedział dla USD/PLN rzędu 3,63–3,64, co potwierdza spokojny start tygodnia dla złotego.
Kursy walut w czwartkowy poranek 14 sierpnia 2025: złotówka stabilna, USD/PLN przy 3,64
2025-08-14 Komentarz walutowy MyBank.plCzwartkowy poranek na rynku walutowym przynosi spokojny start dla złotówki. Około 9:10 czasu polskiego USD jest notowany w okolicach 3,64 zł, EUR oscyluje przy 4,26 zł, CHF porusza się w rejonie 4,51–4,52 zł, a GBP utrzymuje okolice 4,94–4,95 zł. Dolar kanadyjski CAD pozostaje blisko wartości 2,64–2,65 zł, a NOK krąży w pobliżu 0,358 zł. Zmiany są umiarkowane, ale kierunek porannego otwarcia sugeruje, że rynek na razie nie ma bodźca do większej ucieczki od ryzyka: ...
Kursy walut w w środę 12 sierpnia 2025: dolar amerykański słabnie
2025-08-13 Komentarz walutowy MyBank.plDzisiejszy poranek na rynku walutowym upływa pod znakiem lekkiego umocnienia polskiej waluty po wczorajszym wieczorze z publikacją danych z USA. O 9:07 czasu polskiego najważniejsze pary ze złotym były notowane następująco: USD/PLN około 3,642, EUR/PLN w okolicach 4,255–4,26, CHF/PLN blisko 4,51, GBP/PLN przy 4,91–4,92, a w koszyku surowcowym CAD/PLN około 2,64 i NOK/PLN w rejonie 0,357.
Kursy walut we wtorkowy poranek 12 sierpnia 2025: USD/PLN przy 3,66 zł
2025-08-12 Komentarz walutowy MyBank.plPoczątek wtorkowych notowań przynosi spokojny, ale czujny handel na rynku złotego. Kursy walut we wtorkowy poranek 12 sierpnia 2025 utrzymywały się blisko wczorajszych poziomów, a inwestorzy w Warszawie i Londynie patrzą dziś przede wszystkim na popołudniowy odczyt inflacji CPI w USA, który może nadać ton wycenie dolara i – pośrednio – całemu koszykowi CEE.