Poniedziałek, normalna płynność wróciła i BTC cofnął się do 136k z weekendowych 139k. Nic dramatycznego, ale warto to odnotować, bo to już czwarty raz od lipca, kiedy weekendowy poziom nie utrzymał się w poniedziałek. Wzorzec jest na tyle powtarzalny, że przestaje być przypadkiem. Struktura po sierpniowym wybiciu bez zmian, 133k dalej jako wsparcie. Nie robię nic.
Czwarty raz i za każdym razem ta sama mechanika: cienki weekend zawyża, dorosła płynność koryguje. To nie jest opinia, tylko obserwacja, którą każdy może sprawdzić na wykresie. Kto handluje w weekend, handluje przeciwko sobie.
136k i moja ostatnia część gotówki dalej czeka. Trzy tysiące w dół to nie jest ten moment, o którym pisałem wczoraj - to dalej łatwe kupowanie, tylko trochę taniej.
poniedzialkowe DCA poszlo po 136 zamiast po 139 z weekendu. automat nie ma opinii o weekendach i chyba dlatego wychodzi na tym lepiej niz ja kiedykolwiek recznie
w niedziele w nocy patrzylem na 139k i nic nie zrobilem. dzis 136k. pierwszy raz nocne nierobienie niczego przynioslo mi konkretna korzysc