Poniedzialek, normalne obroty po weekendzie i mamy to, na co czekalismy piec tygodni - BTC wyszedl ponad 133k i jest teraz 135k. To pierwsze wyjscie z kanalu 128-133k od koncowki lipca, na przyzwoitym wolumenie i w srodku tygodnia, a nie w cienka niedziele. Nie ogłaszam jeszcze hossy, ale to zupelnie inna jakosc niz cztery weekendowe falstarty, ktore mielismy po drodze.
Faktycznie inna jakosc - poniedzialek, normalny wolumen, wyjscie z impetem. Ale przypominam wlasne ostrzezenie sprzed dwoch dni: pierwsza gwaltowna swieca po dlugiej konsolidacji czesto bywa pulapka. Poczekam na utrzymanie tych poziomow do srody, zanim uznam to za rozstrzygniete.
Piec tygodni czekalem z polowa kapitalu na wlasnie taki moment. Ale nie wpakowalem wszystkiego na pierwszej swiecy - kupilem jedna transze na potwierdzeniu, reszta czeka. Jesli to prawdziwe wybicie, dokupie wyzej i nic nie strace. Jesli falstart, mam za co kupic nizej.
moje DCA kupilo dzis rano jak co poniedzialek, wiec zalapalem sie na wybicie bez zadnej decyzji. pierwszy raz automat wyszedl lepiej niz jakiekolwiek moje kombinowanie
135k, czyli moje lipcowe 132k wreszcie na wyraznym plusie. i pomyslec, ze miesiac temu chcialem to sprzedac z panika przy 126k
Ciesze sie z tego ruchu, ale jedna uwaga dla mlodszych stazem: po pieciu tygodniach nudy nagly wzrost wywoluje najwiekszy glod dzialania. To wlasnie teraz najlatwiej dokupic za duzo. Trzymajcie sie planu, ktory mieliscie w piatek.
Dzien po wybiciu i widze, ze nikt tu nie dokupil w euforii. Po pieciu tygodniach nudy to naprawde niezle. Wrzesien pokaze, czy ten spokoj przetrwa wieksza zmiennosc.