Piatek, BTC 116k. Podsumowanie mojego tygodnia: czekalem na dip -8% (kolo 108k), nie przyszedl, cash dalej lezy gotowy. Niektorzy powiedza ze przegapilem - ale ja nie goniem rynku. Wolę miec proch suchy i czekac na prawdziwa okazje niz kupowac byle gdzie. Cierpliwosc to strategia, nie brak decyzji. Dobrego weekendu.
Trzymanie cashu to tez pozycja, masz racje. Ale uwaga zeby nie wpasc w pulapke 'czekania w nieskonczonosc'. Jak rynek bedzie rosl miesiacami a Ty czekasz na -8% ktore nie przyjdzie, to przegapisz trend. Moja rada: czesc cashu wpuszczaj DCA, czesc trzymaj na dip. Nie wszystko albo nic.
@dziadek_mietek dobry punkt. Ja wlasnie tak robie - polowa cashu idzie DCA co tydzien, polowa czeka na dip. Wtedy nie przegapiam trendu ale mam tez proch na okazje. lowca, pomysl o tym.
@dziadek_mietek @qbass faktycznie, czekanie w 100% to ryzyko przegapienia. Sensowny kompromis - czesc DCA czesc na dip. Przemysle to, bo macie racje ze 'all cash w nieskonczonosc' to tez blad. Dzieki za szczera uwage.
ja mam prosto - co miesiac kupuje kawalek, nie czekam na nic. czasem drozej czasem taniej, srednia robi swoje. ale rozumiem ze kazdy ma swoj styl :)
Weekend, BTC 116k, spokoj. Jak ustalilismy - czesc cashu ide DCA od jutra, czesc trzymam na dip. Kompromis miedzy 'all in' a 'czekam w nieskonczonosc'. Dziekuje dziadek_mietek za szczera uwage.
Pierwsza transza DCA z cashu poszla dzis. Reszta czeka na dip. Kompromis miedzy chciwoscia a strachem :)
Wreszcie! Po tygodniach czekania korekta przyszla. Szykuje transze, pierwsza przy 110k. Cash w koncu zacznie pracowac. Cierpliwosc poplaca.
Domykam temat 'czekania na dip'. Przyszedl (106-108k), kupilem 2/3 transzami srednio po 107k. Tygodnie cierpliwosci sie oplacily. Cash zamienil sie w bitcoiny po dobrej cenie.
Domykam ten watek na dobre: czekanie na dip (tygodnie nudy) -> dip przyszedl (106k) -> transze (srednia 107k) -> teraz 119k i plus. Cykl nauki zamkniety. Znowu odkladam cash na nastepna okazje. Dziekuje wszystkim.