Po pierwsze, Stany Zjednoczone najprawdopodobniej wstrzymają się z rychłym uzupełnianiem strategicznych rezerw ropy naftowej. Przez sporą część poprzedniego roku USA wyprzedawały ropę z rezerw, próbując powstrzymać wzrost cen ropy naftowej po pojawieniu się obaw związanych z podażą ropy z Rosji. Jesienią poprzedniego roku USA zapowiadały ponowne uzupełnianie rezerw w bieżącym roku – co ma uzasadnienie, bowiem strategiczne rezerwy ropy w tym kraju są obecnie najniższe od 1983 r.
Jednak wczoraj Sekretarz ds. Energii w USA, Jennifer Granholm, powiedziała, że uzupełnianie rezerw może potrwać nawet kilka lat i że Stanom Zjednoczonym będzie trudno w pełni wykorzystać tegoroczne niższe ceny ropy naftowej. To sugeruje, że z USA zapewne nie pojawi się dodatkowy, duży popyt na ropę.
Po drugie, podaż ropy naftowej z Rosji jest jednak większa od oczekiwań. Wicepremier Rosji, Aleksander Nowak, powiedział bowiem, że cięcia produkcji ropy o 500 tys. baryłek dziennie w tym kraju będą liczone od relatywnie wysokiego poziomu 10,2 mln baryłek ropy dziennie – co oznacza, że wyniosą one około 9,7 mln baryłek dziennie w okresie marzec-czerwiec.
MIEDŹ
Miedź w USA najdroższa od 3 tygodni
Podobnie jak notowania ropy naftowej, ceny miedzi, jako innego surowca koniunkturalnego, uginają się pod naciskiem negatywnych nastrojów na światowych rynkach finansowych. Dzisiaj rano notowania miedzi w USA dotarły już jednak do okolic 4,10 USD za funt, czyli do najwyższego poziomu od 3 tygodni.
Zwyżkom cen miedzi sprzyja słabość amerykańskiego dolara, ale nie tylko. Fundamentalnie, wsparciem dla notowań tego metalu jest ożywienie popytu na miedź w Chinach w tym roku po rezygnacji tego kraju z pandemicznych obostrzeń. Dodatkowo, ceny miedzi są wspierane przez niski poziom zapasów tego metalu i oczekiwania deficytu miedzi w kolejnych latach.
Perspektywy dla cen miedzi na bieżący rok oraz przyszłe lata są więc dobre – co nie zmienia faktu, że w najbliższych dniach niepewność na światowych rynkach będzie się odbijać także na tym rynku, tworząc przestrzeń do podwyższonej zmienności.
Informacje z USA i Rosji niekorzystne dla cen ropy naftowej
Towary
Komentarz surowcowy DM BOŚ
Źródło: Dorota Sierakowska, Analityk surowcowy DM BOŚ SA
Opublikowano:
O ile pierwsza połowa tygodnia na rynku ropy naftowej przyniosła wzrost notowań tego surowca, to w drugiej połowie tygodnia cena tego surowca wpadła w konsolidację. Obecnie notowania ropy naftowej WTI poruszają się w okolicach 69 USD za baryłkę, podczas gdy cena ropy Brent oscyluje w rejonie 74 USD za baryłkę. Mimo że cały tydzień na rynku ropy naftowej ma szansę zamknąć się na plusie, to obecnie potencjał do zwyżek cen ropy jest niewielki. Pomijając obawy o rozprzestrzenienie się kryzysu oraz rosnące zapasy ropy naftowej w USA, pojawiły się dwa kolejne czynniki, sprzyjające niższym cenom ropy naftowej.