Starcia pomiędzy palestyńskim Hamasem a wojskami Izraela budzą niepokój związany z możliwym ich wpływem na podaż ropy naftowej. Na razie jest on jednak umiarkowany – konflikt póki co nie dość, że trwa krótko, to jeszcze nie wpływa istotnie na produkcję czy eksport ropy naftowej. Dopiero potencjalna eskalacja walk i dołączanie innych bliskowschodnich krajów (takich jak Iran czy Arabia Saudyjska) mogłaby znacząco zmienić obraz sytuacji. Na to jednak, przynajmniej na razie, się nie zanosi: wiele krajów regionu póki co z dystansem przygląda się sytuacji i nie deklaruje wsparcia dla którejkolwiek ze stron. Jedynie Iran otwarcie poparł działania Hamasu, ale póki co jest to retoryka dyplomatyczna, nie zaś większe działania.
Z kolei wsparcie dla Izraela zadeklarowało USA. Atak na ten kraj ze strony Hamasu może bowiem zagrozić próbom dyplomatycznego zbliżenia na linii Izrael-Arabia Saudyjska, do którego USA dążyło w ostatnich latach. Saudyjczycy mieli złagodzić swoje stanowisko względem Izraela w zamian za pakt obronny z USA. Jednocześnie, Arabia Saudyjska zadeklarowała, że od przyszłego roku może podwyższyć produkcję ropy naftowej w ramach tego porozumienia.
Sytuacja w Izraelu będzie przekładać się na wycenę ropy naftowej, jednak dopiero potencjalna eskalacja konfliktu miałaby realny, trwalszy wpływ na ceny tego surowca.
ZŁOTO
Luka wzrostowa na wykresie cen złota.
Notowania złota rozpoczęły bieżący tydzień od luki wzrostowej. Cena tego kruszcu przez ostatnie dwa tygodnie wyraźnie zniżkowała, docierając do okolic 1825 USD za uncję na koniec poprzedniego tygodnia. Był to najniższy poziom cen złota od marca br. W rezultacie, notowania złota znalazły się w ostatnich dniach w rejonie technicznego wyprzedania.
Dziś cena złota podskoczyła ponad 1860 USD za uncję, co jednak nie było typowym technicznym odreagowaniem (chociaż ono także miałoby uzasadnienie), lecz reakcją na informacje dotyczące ataku palestyńskiego ugrupowania Hamas na cele w Izraelu, na co Izrael odpowiedział wypowiedzeniem wojny. Konflikt na Bliskim Wschodzie przyciągnął uwagę całego świata i rozbudził nerwowość wokół sytuacji w całym regionie.
Na razie jednak konflikt pozostaje wewnętrzną sprawą Izraela, a inne państwa bliskowschodnie patrzą na sytuację z dystansem. To budzi nadzieje na brak eskalacji konfliktu, zaś zdecydowana odpowiedź Izraela na ataki prowadzi do spekulacji, że konflikt może zakończyć się szybko.
Złoto jest przez wielu inwestorów traktowane jako tzw. bezpieczna przystań na rynkach finansowych, czyli aktywo, które zyskuje na wartości w okresach większej nerwowości i niepewności. Z tej przyczyny, ruch cen złota w górę ejst uzasadniony, jednak na razie jest on mimo wszystko relatywnie niewielki ze względu na nadzieje na szybkie zakończenie konfliktu.