
Data dodania: 2022-01-24 (15:23)
Netflix (NFLX.US) jako firma miał dosyć skromne początki. Spółka rozpoczęła działalność jako pocztowa wypożyczalnia płyt DVD w 1997 roku, kiedy nośniki te stawały się głównym nurtem w Stanach Zjednoczonych. Netflix działał w takim modelu do 2007 roku, kiedy to jej działalność skupiła się na strumieniowym przesyłaniu mediów przez Internet. Podczas gdy Netflix nadal wypożyczał płyty DVD, jego nowe usługi zyskiwały na popularności. W 2010 r. zawarto umowę z największymi studiami filmowymi i w tym samym roku firma rozpoczęła ekspansję poza Stany Zjednoczone, zaczynając oferować swoje usługi w Kanadzie.
Od tego momentu ekspansja nabrała tempa, a firma zaangażowała się również w produkcję filmów i seriali. Netflix jest obecnie jedną z najbardziej znanych firm dostarczających rozrywkę na świecie, oferującą usługi w ponad 190 krajach i posiadającą ponad 220 milionów płatnych subskrybentów na koniec 2021 roku.
Koniec pandemii - koniec historii wzrostu?
Wraz ze wzrostem liczby abonentów Netflixa, rosła sprzedaż i zyski firmy. W 2021 roku Netflix wygenerował nieco poniżej 30 miliardów dolarów rocznego przychodu. W trakcie trwania pandemii COVID-19 biznes firmy rozwijał się jak nigdy wcześniej, przychody wzrosły o 24% w 2020 roku i 18,8% w 2021 roku. Obowiązek pozostania w domu zwiększył popyt na różnego rodzaju produkty rozrywkowe, w tym usługi streamingowe. Jednak wraz z ustępowaniem pandemii i zanikiem restrykcyjnych ograniczeń, ekspansja Netflixa zaczęła spowalniać. Spółka spodziewa się dużego spowolnienia wzrostu liczby nowych subskrybentów w pierwszym kwartale 2022 roku, wskazując, że głównym powodem takiej sytuacji jest silny wzrost konkurencji.
Biznes streamingowy staje się coraz trudniejszy
Choć Netflix ostrzegał, że rosnąca konkurencja w branży streamingu sprawia, że perspektywy dalszego wzrostu liczby abonentów są raczej ograniczone, należy zauważyć, że nie jest to jedyna firma w branży, która ma wątpliwości co do przyszłości. Disney powiedział również, że utrzymanie wysokiej dynamiki wzrostu liczby subskrybentów stało się bardzo trudne, ponieważ rynek nasycił się po boomie związanym z Covid-19. Podczas gdy niektórzy klienci subskrybują wiele usług streamingowych jednocześnie, aby uzyskać dostęp do ekskluzywnych treści, nie każdy może sobie pozwolić na korzystanie z kilku usług i musi zdecydować, które subskrypcje utrzymać. Jest to jeszcze ważniejsze teraz, gdy wysoka inflacja powoduje, że konsumenci są bardziej ostrożni w wydawaniu pieniędzy.
Co dalej?
W związku z rosnącymi kosztami i słabnącym wzrostem liczby abonentów, firmy streamingowe stoją przed trudną decyzją, co zrobić dalej, aby utrzymać rozwój swojego biznesu. Firmy streamingowe mogą zwiększyć wydatki na nowe produkcje, aby wzbogacić swoje portfolio i przyciągnąć nowych klientów. Mogą też jednak celować w istniejących, ale nie "oficjalnych" klientów. Na taką drogę zdecydował się Netflix, zwiększając restrykcje wobec nielegalnego udostępniania kont. Jest to ryzykowne zagranie - pozbawienie takich klientów usług Netflixa może zachęcić ich do rozpoczęcia wnoszenia opłat, ale jednocześnie może też zniechęcić ich do korzystania z usług firmy w ogóle, a nawet przejścia do konkurencji. Innym sposobem na zwiększenie sprzedaży w czasach rosnących kosztów i wolniejszego wzrostu liczby abonentów może być podniesienie cen planów taryfowych, na co również zdecydował się Netflix, podnosząc ceny swoich usług w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie pod koniec 2021 roku.
Inwestorzy muszą teraz zdecydować, czy te kroki pozwolą utrzymać mocny wzrost biznesu spółki, czy też są to desperackie ruchy mające na celu utrzymanie status quo. Akcje spółki spadły w tym roku o ponad 30%, więc wielu inwestorów może postrzegać to jako okazję. Będzie tak tylko wtedy, gdy spółka znajdzie odpowiedni sposób do powrotu na ścieżkę wzrostu.
Koniec pandemii - koniec historii wzrostu?
Wraz ze wzrostem liczby abonentów Netflixa, rosła sprzedaż i zyski firmy. W 2021 roku Netflix wygenerował nieco poniżej 30 miliardów dolarów rocznego przychodu. W trakcie trwania pandemii COVID-19 biznes firmy rozwijał się jak nigdy wcześniej, przychody wzrosły o 24% w 2020 roku i 18,8% w 2021 roku. Obowiązek pozostania w domu zwiększył popyt na różnego rodzaju produkty rozrywkowe, w tym usługi streamingowe. Jednak wraz z ustępowaniem pandemii i zanikiem restrykcyjnych ograniczeń, ekspansja Netflixa zaczęła spowalniać. Spółka spodziewa się dużego spowolnienia wzrostu liczby nowych subskrybentów w pierwszym kwartale 2022 roku, wskazując, że głównym powodem takiej sytuacji jest silny wzrost konkurencji.
Biznes streamingowy staje się coraz trudniejszy
Choć Netflix ostrzegał, że rosnąca konkurencja w branży streamingu sprawia, że perspektywy dalszego wzrostu liczby abonentów są raczej ograniczone, należy zauważyć, że nie jest to jedyna firma w branży, która ma wątpliwości co do przyszłości. Disney powiedział również, że utrzymanie wysokiej dynamiki wzrostu liczby subskrybentów stało się bardzo trudne, ponieważ rynek nasycił się po boomie związanym z Covid-19. Podczas gdy niektórzy klienci subskrybują wiele usług streamingowych jednocześnie, aby uzyskać dostęp do ekskluzywnych treści, nie każdy może sobie pozwolić na korzystanie z kilku usług i musi zdecydować, które subskrypcje utrzymać. Jest to jeszcze ważniejsze teraz, gdy wysoka inflacja powoduje, że konsumenci są bardziej ostrożni w wydawaniu pieniędzy.
Co dalej?
W związku z rosnącymi kosztami i słabnącym wzrostem liczby abonentów, firmy streamingowe stoją przed trudną decyzją, co zrobić dalej, aby utrzymać rozwój swojego biznesu. Firmy streamingowe mogą zwiększyć wydatki na nowe produkcje, aby wzbogacić swoje portfolio i przyciągnąć nowych klientów. Mogą też jednak celować w istniejących, ale nie "oficjalnych" klientów. Na taką drogę zdecydował się Netflix, zwiększając restrykcje wobec nielegalnego udostępniania kont. Jest to ryzykowne zagranie - pozbawienie takich klientów usług Netflixa może zachęcić ich do rozpoczęcia wnoszenia opłat, ale jednocześnie może też zniechęcić ich do korzystania z usług firmy w ogóle, a nawet przejścia do konkurencji. Innym sposobem na zwiększenie sprzedaży w czasach rosnących kosztów i wolniejszego wzrostu liczby abonentów może być podniesienie cen planów taryfowych, na co również zdecydował się Netflix, podnosząc ceny swoich usług w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie pod koniec 2021 roku.
Inwestorzy muszą teraz zdecydować, czy te kroki pozwolą utrzymać mocny wzrost biznesu spółki, czy też są to desperackie ruchy mające na celu utrzymanie status quo. Akcje spółki spadły w tym roku o ponad 30%, więc wielu inwestorów może postrzegać to jako okazję. Będzie tak tylko wtedy, gdy spółka znajdzie odpowiedni sposób do powrotu na ścieżkę wzrostu.
Źródło: Filip Kondej, Analityk Rynków Finansowych XTB
Komentarz dostarczył:
Dom Maklerski X-Trade Brokers
Dom Maklerski X-Trade Brokers
Giełda - Najnowsze wiadomości i komentarze
Gorsza sprzedaż detaliczna dokłada obaw o przyszłość amerykańskich indeksów
2025-03-17 Komentarz giełdowy XTBEuropejskie rynki rozpoczynają tydzień od wzrostów. W szczególności widać do szwajcarskim indeksie SMI, który rośnie dziś o ponad 0,8%. Dobre nastroje przebijają się także w Wielkiej Brytanii i Niemczech, gdzie główne indeksy giełdowe rosną o ok. 0,5%. Nieco bardziej stonowane nastroje panują we Włoszech i Francji. Tam widzimy ok. 0,4% wzrosty.
Byczy koniec tygodnia spadków
2025-03-14 Komentarz giełdowy XTBŻycie wraca na Wall Street wraz ze zmniejszeniem ryzyka paraliżu amerykańskiego rządu, po tym jak lider Demokratów w Senacie Chuck Schumer cofnął swoją deklarację, iż zablokuje proponowaną przez Republikanów ustawę o wydatkach. Sami Demokraci pozostają jednak podzieleni, a wielu z nich nie będzie w stanie zaakceptować proponowanych cięć wydatków federalnych.
Chaos wokół ceł podsyca rynkową zmienność
2025-03-11 Komentarz giełdowy XTBNa rynku kolejny dzień dominuje czerwień. Indeksy europejskie zamykają sesje wyraźnymi spadkami. Najgorszy sentyment widać na szwajcarskim indeksie SMI, który spada dziś o prawie 2,5%. W przypadku tego indeksu jest to o tyle zaskakujące, że szwajcarski rynek w czasie ostatnich zawirowań rynkowych prezentował relatywną stabilność. Dzisiejszy spadek jest największym ruchem od sierpnia 2024 r., kiedy to indeks stracił ok. 2,8%.
Cła wyzwaniem dla marż amerykańskich spółek
2025-03-10 Komentarz giełdowy XTBRynek akcji pozostaje pod presją niepewności związanej z dalszymi ruchami administracji Trumpa w związku z wprowadzanymi cłami. Większość indeksów notuje dziś wyraźne przeceny, a ruchy na rynku długu (szczególnie amerykańskiego) zwracają na powrót obaw inwestorów o recesję w Stanach Zjednoczonych. Obawy inwestorów wzmocniły słowa Trumpa w weekend, który wskazał na to, że gospodarka USA może wejść w “okres przemiany”.
Technologiczna przecena na amerykańskiej giełdzie
2025-03-06 Komentarz giełdowy XTBNa europejskich rynkach byliśmy dziś świadkami mieszanej sesji. Notowania DAXa kontynuują wzrosty, osiągając dziś nowy poziom ATH, przebijając barierę 23 400 pkt. Również CAC40 zanotował dziś wzrosty, zyskując 0,3%. Europejskie indeksy kontynuują wzrosty wsparte rosnącymi spółkami zbrojeniowymi. Jednocześnie spadki zanotował dziś szwajcarski indeks (-0,6%), brytyjski (-0,8%) oraz włoski (-0,4%). Na polskiej giełdzie panowała kontynuacja wzrostów, które w przypadku WIG20 sięgnęły ponad 1,8%. Nieco spokojniej rosły dziś średnie spółki (+0,9%) oraz małe (+0.6%).
Rynek akcji utopiony w czerwieni
2025-03-04 Komentarz giełdowy XTBDzisiejsza sesja prezentuje obraz mocnej reakcji rynków na doniesienia o polityce Trumpa. Wprowadzenie 25% ceł na Meksyk i Kanadę, a także dodatkowych 10% ceł na Chiny spowodowało dużą zmienność i panikę na rynkach akcyjnych. W trakcie dzisiejszej sesji widać mocny odpływ kapitału z rynku akcyjnego. Spadki notują zarówno główne indeksy Europy, jak i USA. Dodatkowo widzimy także kontynuację spadków rentowności 10-letnich obligacji amerykańskich, co dodatkowo wskazuje na zaciągnięcie hamulca przez inwestorów i włączenie strategii risk-off.
Czas korekty
2025-02-19 Komentarz giełdowy XTBEuropejskie rynki przerywają euforyczną serię wzrostów. Główne indeksy Starego Kontynentu kończą sesję spadkami, z czego największe ruchy widzimy na indeksie DAX, który traci ponad 1,3%. Mocniejszą przecenę widać także na rynku francuskim (-1%) oraz szwajcarskim (ponad -0,9%). Nieco stabilniej zachowują się dziś notowania brytyjskiego rynku (-0,7%) oraz włoskiego (-0,3%). Podobnie jak w poprzednich sesjach polska giełda pozostawiała resztę rynku z tyłu dużo mocniejszymi wzrostami, tak i na dzisiejszej sesji mamy do czynienia ze wzmocnieniem ruchów w stosunku reszty indeksów.
Europejskie spółki pogłębiają przewagę nad amerykańskim rynkiem
2025-02-18 Komentarz giełdowy XTBEuropejskie rynki kontynuują wzrostowy trend, choć dzisiejsze zachowania indeksy wskazują na umiarkowany optymizm inwestorów. Wśród głównych indeksów najlepiej radzi sobie włoski IT40 z 0,5% wzrostem oraz francuski CAC40, który zyskuje dziś 0,4%. Nieco słabsze wzrsoty widać na niemieckim DAXie, który rośnie dziś o 0,2% oraz szwajcarskim SMI i brytyjskim FTSE 100, które pozostają w okolicach wczorajszej ceny zamknięcia.
Korekty pod koniec mocnego tygodnia
2025-02-14 Komentarz giełdowy XTBEuropejskie rynku kończą tydzień mieszaną sesją. Jedynie włoski IT40 oraz CAC40 zanotowały wzrosty, które wyniosły kolejno 0,5% i 0,2%. Niemiecki indeks uległ ponad -0,4% przecenie, szwajcarski SMI spadł o 0,8%, a brytyjski FTSE 100 zniżkował o 0,4%. Tym razem na tle Europy pozytywnie nie wyróżniła się polska giełda. Warszawskie indeksy mimo dobrego początku sesji finalnie zamknęły się na minusach.
Euforyczna sesja w Europie w nadziei na pokój w Ukrainie
2025-02-13 Komentarz giełdowy XTBWall Street wydaje się być niewzruszone dzisiejszym odczytem inflacji producenckiej w USA, która wraz ze wczorajszym CPI potwierdziła sezonowy zapowiadany przez Fed sezonowy skok inflacji. Amerykańskie indeksy rosną dzisiaj w najlepsze, co może oznaczać, że inwestorzy oswoili się już z jastrzębim zwrotem polityki monetarnej w USA. Z kolei pozostające na wysokim poziomie bazowe PPI (3,6% r/r, prognoza: 3,3%, poprzednio: 3,7%) może podtrzymywać oczekiwania wobec wyników finansowych spółek, które będą w stanie przerzucić wyższe koszty na konsumentów.