Serwis MyBank.pl korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. [Zamknij tą informację]

Rekordowy popyt na kredyty mieszkaniowe

Rekordowy popyt na kredyty mieszkaniowe
Data dodania: 2021-04-07 (11:21) Analizy HRE Investments

W marcu zgłosiliśmy się do banków po najwięcej hipotek w historii. Jest to splot wielu czynników. Chcemy skorzystać z najtańszych kredytów w historii, ratujemy oszczędności przed inflacją, ale też nadrabiamy w dużej mierze stracony 2020 rok. Tak wielu chętnych na kredyty mieszkaniowe trudno było się spodziewać.

W samym tylko marcu po pieniądze na zakup mieszkania poszło do banku ponad 56 tys. rodaków. Tak wielu chętnych na hipoteki nie było od 10 lat – wynika z danych BIK. Wtedy jednak przeciętny kredyt zaciągaliśmy na około 210-215 tysięcy złotych, a dziś średnia wnioskowana hipoteka opiewa na 315,5 tys. złotych. Gdy przemnożymy liczbę chętnych przez to ile chcieliby pożyczyć, to okaże się, że w marcu zgłosiliśmy się do banków po najwięcej pieniędzy na zakup mieszkań w historii.

Więcej chętnych na wyższe kwoty

Nie dziwne więc, że najnowsze dane BIK pokazują prawie 37-proc. wzrost popytu na kredyty mieszkaniowe względem marca 2020 roku. Jest to przede wszystkim efekt rosnącej liczby chętnych na hipoteczne długi (o 35% r/r). Nie bez znaczenia jest też to, że rośnie kwota, którą rodacy chcą pożyczać (o 5,9% r/r). Odczyt indeksu odrobinę zaniża to, że w marcu mieliśmy więcej niż przed rokiem dni roboczych, a BIK dane o popycie w ramach swojego badania przelicza właśnie na dni robocze.

Popyt na hipoteki wystrzelił

Aby pokazać ogrom marcowego popytu, można powiedzieć, że w samym tylko ubiegłym miesiącu Polacy zgłosili się po większą kwotę na zakup mieszkań (ponad 17 miliardów) niż ta, na którą opiewała sprzedaż hipotek w całym kwartale tuż przed epidemią czy nawet w rekordowym trzecim kwartale 2008 roku.

Oczywiście nie wszyscy swoje upragnione długi dostaną. Banki akceptują tylko część składanych wniosków. I choć w ostatnich miesiącach coraz większa część wnioskujących mogła zaciągnąć długi, to i tak trzeba mieć świadomość, że co do zasady około 40-50% chętnych kredytu finalnie nie zaciąga.

Wszystkie drogi prowadzą do mieszkań

Powodów aż tak dużego zainteresowania kredytami mieszkaniowymi jest kilka i trudno dziś wyrokować, który z nich jest dominujący. Bez wątpienia ważne jest to, że jesteśmy dziś świadkami realizacji odkładanego przez wiele miesięcy popytu. Chodzi o osoby, które w 2020 roku musiały odłożyć swoje aspiracje i marzenia o własnym „M”. Dziś o kredyty jest znowu łatwiej – większość banków akceptuje wnioski od osób posiadających w gotówce 10% ceny mieszkania, a i przychylniejszym okiem analitycy bankowi patrzą na zarobki osób zatrudnionych na tzw. śmieciówkach czy tych pozostających na samozatrudnieniu. Dlatego znowu więcej osób próbuje zadłużyć się na zakup mieszkania. Jest wśród nich potężna grupa rodaków, którym w ubiegły roku hipotek odmówiono.

Nie bez znaczenia są też przyzwoite wyniki Polskiej gospodarki, niezła sytuacja na rynku pracy i duże nadzieje na rychłą poprawę koniunktury. Przy tym oczywiście, aby te nadzieje się ziściły, niezbędne jest skuteczne wychodzenie z epidemicznych ograniczeń.

Oliwy do ognia dolewa rekordowo tani kredyt. Dziś przeciętna nowa hipoteka jest oprocentowana na 2,8%. Na początku 2020 roku na takich warunkach zakładaliśmy lokaty. A skoro już o depozytach mowa, to w nich także drzemie jeden z powodów dużego popytu na mieszkania. Przy niemal nieoprocentowanych lokatach coraz więcej osób zastanawia się nad tym gdzie mogą zarobić więcej. Rozwiązaniem tej zagwozdki naturalnie są nieruchomości, na których można sensownie zarobić – o ile zainwestujemy w sposób racjonalny. Wciąż bowiem na wynajmie standardowego mieszkania w dużym mieście można zarobić około 4% jego wartości w skali roku i to już „na rękę”.

Nieruchomości – o ile inwestujemy w nie na dłuższy czas – mają też historycznie udowodnioną zdolność do ochrony kapitału przed inflacją. Mieszkania w dłuższym terminie powinny bowiem drożeć o 1-2 pkt. proc. rocznie szybciej niż rosną przeciętne ceny w sklepach. I choć potencjalny wzrost wartości nieruchomości nie powinien być powodem do inwestowania na tym rynku, to przecież nie ma co ukrywać, że dziś i ten argument zdaje się za mieszkaniami przemawiać.

To nie koniec dobrych danych

Jest niemal pewne, że kolejne miesiące przyniosą kolejne dobre dane na temat popytu na kredyty mieszkaniowe. Wciąż w mocy powinny pozostać powody zarysowane powyżej, a do tego czeka nas efekt niskiej bazy.

Przypomnijmy, że rok temu w okresie od marca do sierpnia mieliśmy do czynienia z wyraźnie słabszym popytem na kredyty. Szczególnie złe dane pochodziły z kwietnia i maja. Wtedy popyt na kredyty spadł o około ¼ (r/r). W efekcie porównując tegoroczne wyniki, do tych słabych sprzed roku, możemy być świadkami bardzo dynamicznego wzrostu popytu na mieszkaniowe długi.

Napływające z rynku dane sugerują, że coraz mniej do powiedzenia ma tu epidemia. Pomimo tego, że jesteśmy świadkami trzeciej fali zachorowań, to popyt na kredyty mieszkaniowe bije kolejne rekordy. Oczywiście warto mieć tu pewną dozę pokory, ale już przykład drugiej fali zachorowań pokazał, że reakcja na kolejne doniesienia o postępach epidemii, wywołują coraz mniej gwałtowną reakcję społeczeństwa. Podczas gdy na wiosnę 2020 roku wiele osób paraliżował strach, to już druga fala przyniosła jedynie większą ostrożność.

Nie zadłużajmy się do granic możliwości

Przy tym trzeba podkreślić, że zadłużając się dziś, warto robić to ostrożnie. Dlaczego? Otóż mamy niemal pewność, że kredyty z czasem zdrożeją. Powinno tak być, bo Rada Polityki Pieniężnej zacznie kiedyś w końcu podnosić stopy procentowe. Gdy tak się stanie, to oprocentowanie prawie wszystkich złotowych kredytów mieszkaniowych wzrośnie, a wraz z nim wzrosną też raty.

Dzisiejsze prognozy sugerują jednak, że do zmian tych będzie dochodziło stopniowo. W efekcie jeśli ktoś ma dziś kredyt na 300 tys. złotych i 25 lat, to może się cieszyć ratą na poziomie około 1400 złotych miesięcznie. Podobnie ma być w roku kolejnym. Dopiero za dwa lata comiesięczna rata powinna być o około 100 złotych wyższa niż dziś. W roku 2025 możemy się za to spodziewać oddawania do banku po około 1,6-1,7 tys. złotych miesięcznie. Ostatecznie dzisiejsze prognozy sugerują, że w 2031 roku będziemy musieli oddawać o około 300-400 złotych więcej niż dziś. Tak przynajmniej wynika z aktualnych notowań kontraktów terminowych.

Optymista powiedziałby, że jest duża szansa na to, że wynagrodzenia – przynajmniej te średnie raportowane przez GUS - będą rosły znacznie szybciej niż raty. Przecież z najnowszej projekcji inflacji i PKB przygotowanej przez analityków NBP wynika, że pensje powinny w latach 2021-23 rosnąć o 6,2-7,5% rocznie. Nie zmienia to faktu, że zaciągając dziś kredyt warto nie wykorzystywać do cna posiadanej zdolności kredytowej i zachować część posiadanej gotówki jako poduszkę finansową na czarna godzinę. Dobrym pomysłem jest też takie planowanie domowego budżetu, aby po opłaceniu wszystkich kosztów, rachunków i rat pozostawić sobie część pensji, którą będzie można zaoszczędzić. Im ta kwota będzie wyższa, tym nasz domowy budżet będzie lepiej przygotowany na scenariusze gorsze niż te, które sugerują dzisiejsze prognozy.

Źródło: Bartosz Turek, analityk HRE Investments
Publikuj: Facebook Wykop Twitter

Banki - Najnowsze wiadomości i komentarze

Rok niemal zerowych stóp procentowych

Rok niemal zerowych stóp procentowych

2021-05-31 Analizy HRE Investments
Ponad 4 miliardy złotych – tyle przez ostatni rok Polacy zaoszczędzili na odsetkach od złotowych kredytów mieszkaniowych. Stratni są natomiast oszczędzający. W ciągu roku banki naliczyły im o ponad 8 miliardów mniej odsetek. W sobotę (29 maja) swoje pierwsze urodziny obchodziły w Polsce niemal zerowe stopy procentowe. Nieprzerwanie wzbudzają one skrajne uczucia.
NBP: Od początku 2021 roku ceny mieszkań w górę

NBP: Od początku 2021 roku ceny mieszkań w górę

2021-05-20 Analizy HRE Investments
Pierwsze miesiące roku przyniosły kolejne wzrosty cen mieszkań – sugerują dane NBP. Trudno dziś znaleźć miasta, w których stawki faktycznie spadają. Podobnie powinno być w kolejnych kwartałach.
Narodowy Bank Polski upublicznił właśnie dane na temat cen mieszkań za pierwszy kwartał br. Na 7 największych rynkach przeciętna cena transakcyjna lokalu od dewelopera była o 7,7% wyższa niż rok wcześniej. W przypadku mieszkań używanych wzrosty cen były skromniejsze.
Czy warto brać udział w promocjach bankowych?

Czy warto brać udział w promocjach bankowych?

2021-05-07 Poradnik bankowy
Na ogół banki nie kojarzą się z instytucjami, które oferują swoim klientom dodatkową gotówkę bez oprocentowania. Zarabianie za pośrednictwem banków również nie jest domeną tych instytucji. Promocje bankowe są wobec tego często traktowane jako niezbyt dobry żart i wciąż zdarza się, że spotykają się z ogromnym niedowierzaniem w ich rację bytu.
Coraz szybciej spłacamy kredyty

Coraz szybciej spłacamy kredyty

2021-04-20 Analizy HRE Investments
Niskie stopy procentowe to nie tylko najtańsze w historii kredyty mieszkaniowe. Spłacając dziś raty większość z nas widzi, że lwia część raty idzie na spłatę kapitału, a nie zarobek banków. Kiedyś tak nie było. Pożyczając dziś na mieszkanie kwotę 300 tysięcy złotych musimy się przygotować na ratę na poziomie niższym niż 1400 złotych miesięcznie – o ile wybierzemy zadłużenie na 25 lat z ratą równą, co jest rozwiązaniem szczególnie popularnym.
Zakładamy najmniej bankowych lokat od ponad dekady

Zakładamy najmniej bankowych lokat od ponad dekady

2021-04-06 Analizy HRE Investments
Banki pokonały w lutym kolejny niechlubny rekord. Jeszcze nigdy wcześniej w historii oprocentowanie lokat nie było aż tak niskie. Nie dziwne więc, że założyliśmy przez to najmniej lokat od ponad 10 lat.
18,1 mld złotych – na taką kwotę Polacy założyli lokaty bankowe w lutym br. To o ponad połowę słabszy wynik niż ten z lutego 2020 roku. Wtedy, w ciągu zaledwie miesiąca, Polacy zdeponowali na lokatach ponad 40 miliardów złotych.
100 miesięcy spadającego oprocentowania

100 miesięcy spadającego oprocentowania

2021-03-29 Analizy HRE Investments
Ktoś kto zaciągnął kredyt mieszkaniowy pod koniec 2012 roku na odsetkach zaoszczędził już około 32 tys. zł. Wszystko przez spadające stopy procentowe. W skali kraju oszczędności idą w miliardy. To co cieszy dłużników, martwi jednak oszczędzających. Aż trudno uwierzyć, że jeszcze na początku listopada 2012 roku podstawowa stopa procentowa wynosiła 4,75%.
W bankach trzymamy już ponad bilion złotych

W bankach trzymamy już ponad bilion złotych

2021-03-24 Analizy HRE Investments
Choć z lokat pieniądze wyjmujemy, to wciąż wielu rodaków zbiera „na czarną godzinę”. Dlatego puchną konta zwykłe i oszczędnościowe i to pomimo tego, że mamy niemal gwarancję, że za pieniądze tam zgromadzone z czasem będziemy mogli kupić coraz mniej. W lutym br. po raz pierwszy w historii Polacy zgromadzili w bankach ponad bilion złotych (oczywiście po denominacji).
Nawet sroga zima nie zatrzymała budów

Nawet sroga zima nie zatrzymała budów

2021-03-19 Analizy HRE Investments
Po rekordowym styczniu, w lutym dokonania deweloperów były trochę słabsze. Wciąż wyniki są jednak jednymi z najlepszych w historii, co świadczy o dobrej koniunkturze w mieszkaniówce. Dużo wydawanych pozwoleń sugeruje też spore apetyty na bieżący rok. Solidne opady śniegu i kilkunastostopniowe mrozy w lutym mogły mieć wpływ na dokonania w branży budownictwa mieszkaniowego, ale nawet jeśli miały, to raczej niewielki – sugerują najnowsze dane GUS.
Na kredyt możemy kupić największe „M” w historii

Na kredyt możemy kupić największe „M” w historii

2021-03-18 Analizy HRE Investments
Tani kredyt kusi Polaków. Przeznaczając 30% wynagrodzenia na „dach nad głową” statystyczna rodzina w dużym mieście może kupić już 73 m kw. Prawdopodobnie jest to najwyższy wynik w historii, a już na pewno od 2006 roku. Ale uwaga! Raty mogą wzrosnąć.W wielu poradnikach, które uczą nas jak zarządzać domowym budżetem, znajdujemy informację, że nie powinniśmy wydawać za dużo na utrzymanie „dachu nad głową”.
Z inflacją chcemy walczyć obligacją

Z inflacją chcemy walczyć obligacją

2021-03-12 Analizy HRE Investments
Luty okazał się trzecim najlepszym w historii miesiącem pod względem sprzedaży detalicznych obligacji. Tajemnica popularności tych papierów to niskie oprocentowanie lokat i nadzieja na ochronę oszczędności przed inflacją. Niestety często płonna. Ministrowi Finansów udało się w lutym sprzedać detaliczne papiery skarbowe za ponad 3 miliardy złotych. Jest to nie lada osiągnięcie.
Kursy walut - Notowanie z dnia 2021-06-18
Waluta Kurs (zł) Zmiana (%) Zmiana (zł)
USD 3,8198 0.70% 0.0267
Wykres USD - Dolar amerykański
EUR 4,5503 0.43% 0.0194
Wykres EUR - Euro
CHF 4,1580 0.18% 0.0075
Wykres CHF - Frank Szwajcarski
GBP 5,3015 0.03% 0.0016
Wykres GBP - Funt Szterling
NOK 0,4454 0.04% 0.0002
Wykres NOK - Korona Norweska
Darmowe komponenty na stronę www
Kursy walut na żywo - prosto z rynku Forex
Waluta Kurs (zł) Zmiana Czas
USD - Stany Zjednoczone USD 3.61690 0.00% 12:00:00
EUR - Unia Europejska EUR 4.27175 0.00% 12:00:00
CHF - Szwajcaria CHF 3.61350 0.00% 12:00:30
GBP - Wielka Brytania GBP 4.88860 0.00% 12:00:00
NOK - Norwegia NOK 0.44780 0.00% 12:00:00
Kursy kryptowalut - Na żywo, prosto z rynku
Kryptowaluta Kurs (zł) Zmiana Czas
BTC - Bitcoin BTC 220000 0.00% 12:00:00
ETH - Ethereum ETH 13200 0.00% 12:00:00
XRP - Ripple XRP 6.14 0.00% 12:00:30
DOT - Polkadot DOT 156.00 0.00% 12:00:00
BCH - Bitcoin Cash BCH 5565 0.00% 12:00:30
LTC - Litecoin LTC 1259 0.00% 12:00:00

GIEŁDY KRYPTOWALUT

Binance - Giełda Bitcoin BitBay - Giełda kryptowalut
Odbierz 10% zwrotu prowizji (kickback) w największej na świecie giełdzie kryptowalut Binance tylko z kodem Q646U3JS

HANDEL WALUTAMI FOREX I CFD

Plus500 X-Trade Brokers - Forex Broker Admiral Markets Trading212