Wczoraj sprzedających na rynku ropy wsparł silniejszy dolar, natomiast czynnikiem, który dzisiaj wywiera presję podażową na notowania ropy naftowej, są słabsze od oczekiwań dane makro w Azji. Rozczarowała m.in. dynamika produkcji przemysłowej w Japonii i Indiach oraz odczyty indeksów PMI w Chinach, co naturalnie zwiększyło obawy o popyt na ropę naftową, gdyż oba wspomniane kraje są jej dużymi konsumentami, a Chiny są największym importerem ropy na świecie.
Z kolei raport Amerykańskiego Instytutu Paliw, dotyczący zapasów ropy naftowej w USA, nie wpłynął istotnie na nastroje inwestorów na rynku ropy. Według tej instytucji, w minionym tygodniu zapasy ropy w tym kraju wzrosły, ale o mniej niż oczekiwano. Dzisiaj inwestorzy będą wypatrywać analogicznego raportu Departamentu Energii USA, który bazuje na większej liczbie danych.
Uwagę inwestorów na rynku ropy przyciągają także spekulacje dotyczącej konferencji CERAWeek, która odbędzie się w przyszłym tygodniu w amerykańskim mieście Houston. Niepotwierdzone informacje z branżowych źródeł podają, że w poniedziałek ma odbyć się spotkanie kilku przedstawicieli kartelu OPEC z kluczowymi postaciami amerykańskiego przemysłu naftowego, w tym z zarządami spółek wydobywczych oraz zarządzającymi funduszami.
CUKIER
Gwałtowna przecena cukru, notowania na tegorocznym minimum.
Wczorajsza sesja na rynku cukru przyniosła gwałtowną przecenę cukru. Po tym, jak notowania tego surowca w Stanach Zjednoczonych zeszły poniżej ubiegłotygodniowych minimów w okolicach 13,20 centów za funt, zniżka przyspieszyła, spychając cenę cukru poniżej bariery 13 centów za funt, aż do okolic 12,80 centów za funt. Tym samym, cena cukru dotarła do najniższego poziomu w bieżącym roku.
Okolice 12,70-12,90 centów za funt są także ważnym technicznym poziomem wsparcia, ponieważ są to rejony dwóch lokalnych minimów z poprzedniego roku, a tym samym, są one dolnym ograniczeniem wielomiesięcznego ruchu bocznego cen cukru. W rezultacie, z technicznego punktu widzenia odreagowanie wzrostowe w krótkoterminowej perspektywie byłoby uzasadnione.
Niemniej, w dłuższej perspektywie potencjał do istotnych wzrostów cen cukru jest niewielki. Wtorkowa przecena cukru była w dużej mierze podyktowana czynnikami technicznymi, jednak sprzyjały jej także kwestie fundamentalne. Według aktualnych prognoz, produkcja cukru w bieżącym i przyszłym sezonie będzie większa niż konsumpcja tego surowca. Istotny wzrost produkcji ma mieć miejsce zwłaszcza w Indiach oraz w Unii Europejskiej.