Po zakończeniu piątkowych notowań, gdy główne indeksy WGPW odnotowały wzrosty, a sesja w Stanach rozpoczęła się po myśli kupujących, nadzieja na uspokojenie niewątpliwie istniała. WIG20 zakończył ubiegły tydzień na poziomie 2965,95 i można by to traktować jako dobrą pozycję do ataku oporu na poziomie 3050 pkt. Szansa na pokonanie tego oporu jest jednak niewielka ze względu na przebieg sesji w Azji. Wg raportu banku inwestycyjnego Goldman Sachs Japonia może się już znajdować w recesji, prawdopodobieństwo tego oceniane jest na 60 proc. Niepokoje wywołane tymi informacjami podsycane przez informacje z rynku amerykańskiego pociągnęły azjatyckie indeksy w dół.
Nikkei spadł o prawie 4 proc, jeszcze większe spadki zanotował chiński indeks DJ Shanghai oraz Hang Seng, w przypadku pierwszego jest to prawie 7 proc, a drugiego prawie 6 proc. Dziś otworzymy się prawdopodobnie poniżej piątkowego zamknięcia, a pierwszym wsparciem dla indeksu blue chipów jest poziom 2850 pkt. Od presji sprzedających zależeć będzie czy poziom ten zostanie obroniony.
Zarządzający funduszami w Polsce zmienili ostatnio prognozy wzrostów indeksów WGPW w 2008 r na mniej optymistyczne. Nie pojawiły się wprawdzie prognozy spadków indeksów, ale zarządzający zakładają możliwość braku wzrostów na indeksie WIG.
Już jutro poznamy PKB w czwartym kwartale w USA, jednak trudno oczekiwać, aby dane te pozytywnie zaskoczyły rynek. Prognozy mówią o wzroście na poziomie 1,2 proc.