W powyższej grupie impulsów pierwszoplanową rolę odgrywają wczorajsze wzrosty na Wall Street. Indeks DJIA zyskał 0,79%, rosnąc do 12226,34 pkt., natomiast S&P500 zamknął dzień wzrostem o 0,56% do 1327,22 pkt. Jakkolwiek Nasdaq Composite podążył swoją ścieżką, praktycznie nie zmieniając wartości wczoraj, to i tak ruch do góry może sugerować powrót do trendu wzrostowego, po korekcie wymuszonej sytuacją w Libii i gwałtownie rosnącą ropą. Tymczasem dla wielu inwestorów, zmniejszenie wykupienia na Wall Street, było warunkiem koniecznym kontynuacji wzrostów w kolejnych tygodniach.
To czy korekta na nowojorskiej giełdzie już się zakończyła, póki co jest kwestią otwartą. Taka samo jak kwestią otwartą pozostaje to czy sytuacja w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie będzie teraz powoli się normalizować. To jednak nie powinno przeszkadzać w wygenerowaniu dziś wzrostów w Warszawie i na innych europejskich giełdach.
Ruch do góry będą wspierać wyniki KGHM-u. W IV kwartale 2010 roku jednostkowy zysk netto spółki wzrósł o 93,2% R/R do 1,324 mld zł i był wyższy od rynkowych prognoz (1,244 mld zł). Zysk operacyjny KGHM wzrósł w ostatnich trzech miesiącach ubiegłego roku o 90,3% R/R do 1,626 mld zł (prognoza: 1,247 mld zł), a przychody były o 43% niż przed rokiem i sięgnęły 4,753 mld zł (prognoza: 4,51 mld zł).
Takim pozytywnym impulsem dla rynków akcji będzie też czekanie na publikacje makroekonomiczne. Rano inwestorzy poznają całą serię indeksów PMI, obrazujących koniunkturę w sektorze przemysłowym, dla dużej grupy państw europejskich (w tym dla Polski). Po południu natomiast analogiczne dane napłyną z USA. Wydarzeniem dnia będzie natomiast wystąpienie szefa Rezerwy Federalnej w Kongresie, gdzie przedstawi półroczny raport nt. polityki monetarnej.