Sobota, kawa, przegląd. Pierwszy pełny tydzień września za nami i to ciekawy moment, bo wielu tutaj zaczynało coś od pierwszego. Rudy odłożył pierwszą kwotę w życiu przed wydaniem. Bartek zamknął pierwszy tydzień z rozpisanym budżetem. Zuza zaczęła odkładać na przyszły sierpień. Iga po tygodniu na studiach wie, gdzie jej ucieka. Beata kupiła pierwsze obligacje zamiast przedłużać lokatę. Ani jedna z tych rzeczy nie ma nic wspólnego z tym, czy WIG20 stoi na 3879.
I to jest właściwa proporcja. Cięcie stóp o ćwierć punktu, o którym mówiła cała Polska w środę, zmieni tym ludziom mniej niż jedna decyzja podjęta pierwszego września. Tylko o tym pierwszym mówi się w telewizji.
piaty dzien z odlozona kwota. najdziwniejsze jest to, ze zaczalem inaczej patrzec na drobne zakupy - nie dlatego, ze sobie zabraniam, tylko dlatego, ze wiem, ile kosztuja w skali miesiaca
u mnie pierwszy tydzien zamkniety zgodnie z planem, choc na styk. z Rudym umowilismy sie na sprawdzenie pierwszego pazdziernika i szczerze - to mnie trzyma bardziej niz sam plan
Najciekawsze w tym zestawieniu jest to, że każda z tych osób zaczęła od czegoś, co zajmuje mniej niż godzinę. Rozpisanie miesiąca, jeden przelew, jedna rozmowa w banku. Ludzie wyobrażają sobie, że zmiana finansowa wymaga wielkiego wysiłku, a wymaga jednej godziny i potem powtarzania.
czytam takie podsumowania od maja i za kazdym razem widze kogos, kto jest tam, gdzie ja bylem dwadziescia lat za dlugo. dobrze, ze u nich idzie szybciej
Poniedzialek, poczatek drugiego tygodnia. Odlozona kwota z pierwszego wrzesnia nietknieta, druga czesc czeka na nastepna wyplate. Pierwszy raz mysle o tym w kategoriach miesiecy, a nie dni.