Wczoraj pisalem o wynajmie i o tym, ze rodzina uwaza, ze wyrzucam pieniadze. Najbardziej trafilo mnie zdanie andrzeja, ze sam wynajem nie byl bledem, tylko brak planu obok niego. Wiec dzis policzylem roznice miedzy moim czynszem a rata, jaka placilbym przy kredycie, i ustawilem staly przelew na te kwote. Idzie automatem, dzien po wyplacie. Jesli za kilka lat zdecyduje sie kupic, bede mial wklad. Jesli nie, bede mial kapital.
To dokladnie ten krok, ktorego ja nie zrobilem przez trzydziesci lat. Ciesze sie, ze moj bledny przyklad na cos sie przydal. Teraz najwazniejsze - nie ruszaj tego przelewu przy pierwszym gorszym miesiacu.
Wzorowo. To wlasnie ten warunek, o ktorym pisalem wczoraj - wynajem ma sens finansowy tylko wtedy, gdy roznice REGULARNIE odkladasz. Automat pierwszego dnia po wyplacie sprawia, ze nie zalezy to od Twojej silnej woli.
I zwroc uwage na jeszcze jedna rzecz: teraz masz odpowiedz dla rodziny przy stole. Nie musisz sie tlumaczyc, mozesz powiedziec, ze odkladasz roznice. Trudno z tym dyskutowac.
u mnie to samo ustawienie tydzien temu przy IKE. automat dzien po wyplacie zdejmuje z czlowieka cala walke z soba. polecam kazdemu
Piatek, pierwszy automatyczny przelew z roznicy poszedl. Kwota niby symboliczna, ale pierwszy raz od piecu lat wynajmu cos z tego zostaje. Rodzinie na razie nie mowie, powiem za rok z wyciagiem.