Wracam z najlepsza wiadomoscia, jaka moglam tu przyniesc. Maz podpisal dzis umowe, zaczyna od wrzesnia, wiec praktycznie bez przerwy w dochodach. Dwa tygodnie temu pisalam tu w panice, ze nie wiem, od czego zaczac. Najwazniejsze, co od Was dostalam, to nie porady finansowe, tylko przestawienie perspektywy: mielismy piec miesiecy bufora, a nie tydzien do katastrofy. Z tej pozycji mogl wybierac, a nie brac pierwsza rzecz z brzegu.
Wlasnie o to chodzilo. Roznica miedzy szukaniem pracy z pozycji spokoju a z pozycji desperacji jest ogromna i widac ja w warunkach, jakie sie akceptuje. Poduszka finansowa to tak naprawde poduszka negocjacyjna. Gratulacje dla obojga.
Ciesze sie bardziej, niz sie spodziewalam. I zapamietaj ten epizod - za rok, gdy bedziecie decydowac, ile odkladac, przypomni Wam sie, po co to wszystko.
dwa tygodnie to bardzo dobry wynik. i potwierdza sie, ze szukanie z pozycji mam czas dziala inaczej. gratulacje
czytam to i mysle, ze u mnie poduszka to na razie kwota symboliczna. ale Wasza historia pokazuje, po co ja w ogole buduje
@Bartek u nas dwa lata temu tez byla symboliczna. te dwa miesiace, ktore mielismy, wzielo sie ze zwyklego odkladania po trochu. wtedy wydawalo sie, ze to bez sensu