Zostaly dwa tygodnie do szkoly i u nas zaczyna sie juz przestawianie rytmu. Heniek pisal kiedys, ze wrzesien jest lepszy na postanowienia niz styczen i po tym sierpniu calkowicie sie z tym zgadzam. Wracamy do rutyny, dzieci maja staly plan, wydatki wracaja do przewidywalnych. To najlepszy moment, zeby ustawic nowe nawyki finansowe, bo caly dom i tak przestawia sie na nowy tryb.
Ciesze sie, ze to nie tylko moja teoria. Wrzesien ma jeszcze te przewage, ze do konca roku zostaja cztery miesiace - wystarczajaco duzo, zeby zobaczyc efekt, i za malo, zeby odkladac na pozniej.
u mnie wrzesien to start odkladania na przyszly sierpien. dokladnie tak, jak radzil darek. za rok nie chce przezywac tego samego stresu
dla mnie wrzesien to powrot do normalnego budzetu po wakacyjnym chaosie. wreszcie wiadomo, ile kosztuje zwykly miesiac
moj wrzesien bedzie pierwszym miesiacem zaplanowanym od poczatku do konca. dziwne uczucie czekac na pierwszy dzien miesiaca
Ostatni tydzien sierpnia przede mna i pierwszy raz czekam na nowy miesiac zamiast sie go bac. Wrzesien mam rozpisany od pierwszego dnia.
Ostatni tydzien wakacji, w poniedzialek szkola. U nas wszystko gotowe - wyprawka skompletowana, rytm przestawiony, budzet wrzesniowy rozpisany. Pierwszy raz bez goraczki w ostatnia niedziele.