Zrobilam dzis trzecia z dwunastu transz. Pisze o tym, bo pamietam, jak pytalam tu w lipcu, czy wchodzic, gdy wszystko jest na szczytach, i jak bałam sie przez dwa lata przed pierwszym zakupem. Pierwsza transza to byly nerwy, druga ciekawosc, a trzecia po prostu przelew. Zajelo mi to dwie minuty i wrocilam do pracy. Chyba na tym polega ta cala nuda, o ktorej tu piszecie.
Dokladnie na tym polega. Cel nie jest taki, zeby inwestowanie bylo ekscytujace, tylko zeby przestalo zabierac Ci uwage. Trzecia transza bez emocji oznacza, ze proces zaczal dzialac.
u mnie to samo bylo przy trzecim zakupie obligacji. pierwszy raz sprawdzalam wszystko trzy razy, teraz robie to jak przelew za prad
przez dwadziescia lat wyobrazalem sobie, ze to musi byc trudne i emocjonujace. okazalo sie nudne jak oplacenie rachunku. najlepsza niespodzianka
czytam to dzien po zalozeniu IKE i mam nadzieje, ze u mnie tez tak bedzie za dwa miesiace