Chcialabym to zapisac, bo miesiac temu pisalam tu z panika, ze sierpien to u nas rzeznia budzetowa i co roku ratujemy sie karta. Dzis jest polowa miesiaca, wyprawka skompletowana, OC oplacone i po raz pierwszy karta lezy nietknieta. Nie dlatego, ze zarobilismy wiecej. Dlatego, ze spisalam wszystko z wyprzedzeniem, kupowalam na wyprzedazach i wiedzialam, co mnie czeka. To wszystko.
I to jest cala tajemnica. Nie wieksze dochody, tylko wiedza z wyprzedzeniem. Gratuluje, bo pierwszy taki miesiac jest najtrudniejszy - dalej idzie z gorki.
Teraz najwazniejsze: od wrzesnia zacznij odkladac miesiecznie na przyszly sierpien. Wtedy za rok nie bedziesz nawet musiala sie starac, po prostu bedzie na to osobna kwota.
brawo! u mnie przelom byl dokladnie taki sam i pamietam to uczucie ulgi. teraz sierpien to zwykly miesiac, a nie coroczna katastrofa
czytam to i notuje, bo u mnie wrzesien bedzie pierwszym miesiacem z planem od poczatku. jesli Tobie sie udalo przy dwojce dzieci, to ja nie mam wymowki