Przyszla wyplata i to pierwszy raz od lat, gdy nie wchodzi ona na splate zeszlego miesiaca. Karta splacona, dlugu zero, konto puste ale czyste. Zrobilem to, co mi radziliscie - zanim cokolwiek wydalem, rozpisalem kwoty: staly koszt, jedzenie, odlozone, reszta. Dziwne uczucie decydowac o pieniadzach zamiast patrzec, jak znikaja. Wiem, ze to podstawy, ale dla mnie to nowosc.
To nie sa podstawy, to jest sedno. Wiekszosc ludzi nigdy nie robi tego kroku i przez cale zycie reaguje zamiast decydowac. Odloz cokolwiek w pierwszym dniu po wyplacie, nawet symbolicznie - to inna psychologia niz odkladanie tego, co zostanie.
Gratulacje. I zapamietaj to uczucie, bo za dwa, trzy miesiace przyjdzie moment slabosci i wtedy bedzie Ci potrzebne.
u mnie ten moment byl rok temu i moge powiedziec, ze to poczatek zupelnie innego zycia z pieniedzmi. nie chodzi o kwoty, chodzi o kolejnosc
czytam Cie od poczatku i szczerze - Twoje posty motywuja mnie bardziej niz jakiekolwiek porady. bo widze, ze da sie w praktyce, a nie tylko w teorii