Przyszedl rachunek za prad za okres upalow i jest o 380 zl wyzszy niz zwykle. Klimatyzacja chodzila u nas prawie non stop przez trzy tygodnie, bo mamy male dziecko i mieszkanie pod dachem. Rozumiem, ze to koszt komfortu, ale nie spodziewalam sie takiej skali. Czy da sie to jakos ograniczyc bez rezygnowania z klimy, albo chociaz przewidziec i odlozyc wczesniej? Bo teraz to wchodzi mi w sierpien razem z wyprawka.
Z technicznej strony: kazdy stopien nizej na termostacie to konkretny wzrost zuzycia. Ustawienie 24-25 zamiast 21 potrafi zbic rachunek o jedna trzecia, a roznica w komforcie jest mniejsza niz sie wydaje. Do tego rolety albo zaslony w dzien - klima nie walczy wtedy ze sloncem.
U mnie pomoglo najbardziej wlaczanie klimy wczesnie rano i wieczorem, zamiast walczenia z upalem w szczycie dnia. Mieszkanie sie nie nagrzewa, wiec pozniej wystarcza duzo mniej energii.
Co do przewidywania - dolacz prad do listy wydatkow sezonowych, tak jak wyprawka czy OC. Lato i zima to zawsze wyzsze rachunki, wiec odkladaj przez caly rok srednia, a nie placz z biezacego budzetu w miesiacu, w ktorym przychodzi rachunek.
u mnie prad to czwarta koperta obok wakacyjnej, awaryjnej i szkolnej. odkad rozlozylam to na dwanascie miesiecy, sezonowe rachunki przestaly byc problemem
@darek_1976 @Madzia87 czyli traktowac to jak koszt roczny, nie miesieczny. logiczne, a nigdy o tym tak nie myslalam. dopisuje do listy razem z OC