BTC291,4k zł0,11%
ETH9,21k zł0,14%
XRP5,25 zł0,95%
LTC200 zł0,63%
BCH954 zł0,19%
DOT4,18 zł8,45%
Splacilem karte. Pierwszy raz od trzech lat jestem na zero
12 odpowiedzi · 63 odsłon · Autor: Bartek
#1
Krotki meldunek po weekendzie. Poszedlem za rada z soboty i zamiast rozkladac splate karty na raty, wziąlem calosc z tego co zostalo mi na koncie plus male oszczednosci, ktore trzymalem 'na wszelki wypadek'. Karta splacona w calosci. Zostalo mi na koncie naprawde niewiele do wyplaty, ale pierwszy raz od trzech lat nie mam zadnego dlugu. Dziwne uczucie - niby mam mniej pieniedzy niz w piatek, a czuje sie bogatszy.
#2
I to jest cala prawda o dlugu konsumpcyjnym. Zaplaciles za spokoj, ktorego zadne oszczednosci na koncie nie daja, jesli obok wisi zadluzona karta. Teraz najwazniejsze: nie uzywaj jej przez najblizsze miesiace, a najlepiej schowaj gdzies gleboko. Powrot do starego nawyku jest latwiejszy niz sie wydaje.
#3
To uczucie 'mam mniej a czuje sie bogatszy' zna kazdy, kto wyszedl z dlugu. Dlug zabiera nie tylko pieniadze, ale i spokoj glowy, a tego nie widac w zadnej tabelce. Gratulacje, naprawde.
#4
brawo. teraz najtrudniejszy etap - najblizsze dwa tygodnie do wyplaty przy pustym koncie. przetrwaj je bez siegania po karte, a bedzie to Twoj prawdziwy przelom
#5
z doswiadczenia: pierwszy miesiac bez karty jest najtrudniejszy, potem to juz tylko nawyk. i pamietaj o tym uczuciu z dzisiaj, przyda sie w chwili slabosci
#6
kolego, gratuluje. ja jeszcze nie jestem na tym etapie, ale czytajac Twoj post pierwszy raz pomyslalem, ze to w ogole jest mozliwe
#7
@Elzbieta wlasnie tego sie boje najbardziej, tych dwoch tygodni. ale mam liste zakupow i nic poza nia. karte zostawilem w domu w szufladzie
#8
Drugi dzien bez karty i z prawie pustym kontem. Najtrudniejsze bylo dzis rano, gdy odruchowo chcialem kupic kawe na stacji. Nie kupilem. Male zwyciestwo, ale jednak.
#9
Piaty dzien bez karty. Najgorzej bylo w weekend, gdy znajomi wyszli na miasto, a ja zostalem w domu. Ale nie pozyczylem i nie siegnalem po karte. Do wyplaty tydzien.
#10
Niedziela, dziesiaty dzien bez karty, wyplata w srode. Przetrwalem najgorszy okres i szczerze - nie zamierzam wracac do starego. Karta zostaje w szufladzie.
#11
Poniedzialek, dwunasty dzien bez karty. Wyplata w srode. Najdziwniejsze jest to, ze przezylem te dwa tygodnie na kwocie, ktora wczesniej wydawalem w tydzien.
#12
Niedziela, po pierwszej wyplacie z planem. Odlozylem symboliczna kwote pierwszego dnia, jak radzil janusz65. Malo, ale po raz pierwszy przed wydawaniem, a nie po.
#13
Tydzien z zaplanowana wyplata za mna. Wyszedlem na plus, drobna kwota zostala. Pierwszy raz w zyciu mam cos, co nie jest przeznaczone na splate czegokolwiek.