BTC291,4k zł0,12%
ETH9,20k zł0,16%
XRP5,24 zł0,97%
LTC200 zł0,72%
BCH951 zł0,39%
DOT4,17 zł8,77%
Wszyscy tu oszczedzaja, a ja ledwo wychodze na zero
8 odpowiedzi · 73 odsłon · Autor: Rudy
#1
Czytam to forum od kilku tygodni i szczerze - troche mnie to dolujе. Wy piszecie o poduszkach, obligacjach, ETF-ach, a ja przy pensji ktora mam ledwo wychodze na zero na koniec miesiaca. Nie mam z czego odkladac 500 zl, bo nie mam tych 500 zl. Czy to forum jest tylko dla ludzi ktorzy juz maja? Pytam serio, bo chcialbym cos zmienic, ale kazda rada zaklada nadwyzke ktorej nie mam.
#2
Dobrze ze to napisales, bo to najwazniejszy glos jaki tu od dawna padl. Masz racje - wiekszosc porad zaklada nadwyzke. Jak jej nie ma, to priorytet nie brzmi 'oszczedzaj', tylko 'zwieksz dochod albo obniz staly koszt'. To zupelnie inna robota i nikt Ci jej nie zalatwi w trzy tygodnie.
#3
Po rozwodzie zaczynalam dokladnie tam gdzie Ty - zero nadwyzki, wszystko na styk. Zaczelam nie od oszczedzania, tylko od spisania KAZDEGO wydatku przez miesiac. Nie po to zeby sie biczowac, tylko zeby zobaczyc gdzie to znika. Znalazlam wtedy 300 zl ktorych istnienia nie podejrzewalam. Moze u Ciebie tez cos sie znajdzie, a moze nie - ale warto sprawdzic zanim uznasz ze nie ma z czego.
#4
u mnie tez dlugo tak bylo i szczerze - czesc tego forum brzmi jak z innej planety. ale zostalem, bo nauczylem sie tu paru rzeczy o oplatach bankowych ktore mnie realnie kosztowaly. czasem chodzi o to zeby nie TRACIC, a nie zeby zarabiac
#5
Zacznij od kwoty ktora Cie nie boli. Nawet 50 zl. Nie chodzi o kwote, tylko o to zeby konto oszczednosciowe w ogole zaczelo istniec. Ja zaczynalem od czegos podobnego i przez pierwszy rok to bylo smieszne pieniadze. Ale nawyk zostal.
#6
powiem cos z drugiej strony - ja mialem korpo pensje i tez nie oszczedzalem, bo wydatki rosly razem z zarobkami. wysoka pensja nie rozwiazuje problemu automatycznie. Twoja szczerosc jest wiecej warta niz niejedno chwalenie sie portfelem
#7
dzieki, spodziewalem sie ze mnie tu zjedza a wyszlo odwrotnie. sprobuje tego spisywania wydatkow przez miesiac, bo faktycznie nie wiem gdzie to wszystko idzie. i te 50 zl - to akurat dam rade
#8
Drugi dzien spisywania wydatkow i juz widze rzeczy o ktorych nie mialem pojecia. Zalozylem osobny watek z pierwszymi wnioskami. Dzieki ze mnie nie zjedliscie za tamten post.
#9
Piaty dzien spisywania. Najwiekszym zaskoczeniem sa drobiazgi, o ktorych zapominam w ciagu godziny. Do konca miesiaca notuje bez zmian, potem usiade i policze. Dzieki za rade zeby nie ciac od razu.