Koniec lipca, wiec czas na temat ktory za miesiac uderzy w wielu z nas: wyprawka szkolna. Przy czworce dzieci to u nas drugi najwiekszy wydatek roku po wakacjach. Nauczylam sie odkladac na to przez caly rok w osobnej kopercie, bo sierpniowy skok wydatkow potrafi rozwalic budzet. Kupuje tez stopniowo od lipca, nie wszystko w ostatnim tygodniu sierpnia gdy ceny sa najwyzsze. Jak Wy to ogarniacie?
Osobna koperta na wrzesien to podstawa. U nas dochodzi jeszcze skladka klasowa, wycieczki, zajecia dodatkowe - wrzesien potrafi byc drozszy niz wakacje. Kupujemy stopniowo od lipca, dokladnie jak piszesz.
ja kupuje zeszyty i przybory na wyprzedazach POSZKOLNYCH, czyli we wrzesniu-pazdzierniku na rok nastepny. polowa ceny. trzeba tylko miec gdzie to trzymac przez rok
moj nastolatek ma wlasny budzet, wiec wyprawke planuje sam - i nagle okazalo sie, ze plecak za 300 zl 'wcale nie jest konieczny'. polecam te metode przy starszych dzieciach
odkladam co miesiac mala kwote na osobne subkonto 'szkola'. dzieki temu wrzesien to zwykly miesiac, a nie katastrofa. przy jednym dziecku to latwiejsze, przy czworce podziwiam
@gosia76 wyprzedaze poszkolne to sprytne, nigdy nie probowalam. w tym roku sprobuje chociaz z czescia rzeczy. dzieki za pomysl!
Wpadlam dzis na koncowke wyprzedazy letnich i dokupilam czesc wyprawki taniej. Kto moze, niech nie czeka do ostatniego tygodnia sierpnia - wtedy ceny sa najwyzsze i wybor najgorszy.