Skonczylam pierwsza ksiazke o inwestowaniu - i mam refleksje
5 odpowiedzi
·
35 odsłon
·
Autor: majka88
Po Waszych poleceniach z lipca przeczytalam pierwsza porzadna ksiazke o inwestowaniu. Refleksja: 80% tego co tam bylo, wiedzialam juz z tego forum. Ale ksiazka poukladala mi to w glowie w system, zamiast luznych porad. Druga refleksja - im wiecej czytam, tym mniej mam ochoty kombinowac. Wyglada na to, ze wiedza dziala uspokajajaco a nie pobudzajaco. Ktos mial podobnie?
Dokladnie tak. Poczatkujacy myslą ze wiedza da im przewage i pozwoli 'ograc rynek'. A im wiecej wiesz, tym bardziej rozumiesz ze najlepsza strategia jest nudna i prosta. Wiedza leczy z kombinowania.
To najzdrowsza reakcja jaka mogl przyniesc ta lektura. Ludzie ktorzy czytaja duzo i dalej chcą kombinowac zwykle czytaja zle rzeczy - poradniki 'jak zarobic szybko'. Ty trafilas na sensowne. Gratulacje.
u mnie tak samo bylo. po kilku ksiazkach zostalem przy najprostszym mozliwym planie, ktorego trzymam sie do dzis. paradoksalnie im wiecej wiedzy tym mniej ruchow
Ostrzegam tylko przed druga skrajnoscia - czytaniem zamiast dzialania. Znam takich co maja przeczytana polke a portfel pusty, bo 'jeszcze sie ucza'. Ty masz juz ETF, wiec jestes bezpieczna.
@janusz65 pilnuje sie tego :) czytam ale ETF kupuje dalej co miesiac. teoria i praktyka rownolegle