Poniedzialkowa refleksja - dlaczego male kwoty maja znaczenie
4 odpowiedzi
·
1 odsłon
·
Autor: cichy_oszczedzacz
Patrzac na kube (poduszka od zera), wojtka (10 tys, zaczyna IKE), bozenke (obligacje + ETF) mysle o czyms waznym. Ludzie czekaja z oszczedzaniem 'az beda mieli wiecej', a prawda jest odwrotna - to wlasnie male, regularne kwoty buduja nawyk i majatek. 100 zl miesiecznie przez 30 lat z procentem skladanym to fortuna. Nie kwota decyduje, tylko KONSEKWENCJA i CZAS. Kто czeka na 'duze pieniadze zeby zaczac' - nigdy nie zacznie.
Po 25 latach potwierdzam kazde slowo. Widzialam ludzi z wysokimi pensjami bez grosza oszczednosci i skromnie zarabiajacych z solidnym majatkiem. Roznica: nawyk regularnosci. Male kwoty to nie 'za malo' - to fundament. Czas robi reszte.
dzieki ze mnie wymieniasz :) od zera do poduszki w 6 tygodni, po 500 zl. gdybym czekal na 'duze pieniadze' dalej mialbym zero. male kwoty + konsekwencja, potwierdzam z wlasnego (krotkiego) doswiadczenia
automat na male kwoty to sekret. nie czujesz ze odkladasz, a po latach masz majatek. wiekszosc szuka 'okazji zycia' a wygrywaja nudni co odkladaja 200 zl co miesiac przez dekady
Zgadzam sie, ale dodam - dla kogos kto ledwo wiaze koniec z koncem nawet 100 zl bywa nierealne. Wtedy priorytet to zwiekszyc dochod, nie biczowac sie ze nie odklada. Ale kto MOZE odlozyc a nie robi tego 'bo malo' - ten popelnia blad ktory opisujesz.