Niedzielny temat rodzinny. Moi rodzice (72 i 74 lata) trzymaja WSZYSTKIE oszczednosci na zwyklym koncie na 0% i 'w gotowce w domu'. Inflacja zjada to co uciulali przez cale zycie. Chce im pomoc (chocby obligacje skarbowe zamiast konta na 0%), ale to delikatny temat - nie chca 'ryzykowac', nie ufaja 'nowinkom', obawiaja sie ze chce ich pieniedzy. Jak podejsc do takiej rozmowy zeby pomoc a nie urazic? Ktos przerabial?
Jako 70+ powiem od srodka: nie mow 'inwestowac', bo to slowo ich przestraszy. Powiedz 'obligacje SKARBU PANSTWA, gwarantowane, bezpieczniejsze niz gotowka w domu ktora moze splonac albo ja okradna'. Podkresl BEZPIECZENSTWO i panstwowa gwarancje, nie zysk. Zaprowadz do banku/na strone RAZEM. Powoli.
Delikatnie i bez pospiechu. Nie krytykuj ich wyborow ('trzymacie zle') bo sie zamkna. Zacznij od pytania 'nie martwi Was ze ceny rosna a oszczednosci stoja?'. Zaproponuj obligacje jako 'bezpieczniejsza gotowke ktora nie traci na inflacji'. Gwarancja panstwa to slowo klucz dla ich pokolenia.
Kluczowe: NIE przejmuj kontroli nad ich pieniedzmi (stad ich obawa). Pokaz jak sami moga kupic obligacje, badz doradca nie zarzadca. I zacznij od MALEJ czesci - niech przetestuja na 5 tys, zobacza ze odsetki wplywaja i pieniadze sa bezpieczne. Zaufanie buduje sie na malym.
moja mama tak samo - gotowka w domu i konto na 0%. pomoglo pokazanie KONKRETNIE ile traci przez inflacje w zlotowkach (nie procentach). 'mamo, te 50 tys rok temu kupowalo wiecej niz dzis'. konkret otwiera oczy bardziej niz teoria. ale cierpliwie, malymi krokami
@emeryt_wojskowy @weteranka_iwona to podejscie 'bezpieczniejsza gotowka, gwarancja panstwa' zamiast 'inwestowanie' jest genialne. I racja zeby ich nie pouczac tylko pytac. Zacznę od malej kwoty na probe. Dzieki, teraz wiem jak nie sploszyc :)