Dalem synowi (13) wlasny budzet i... efekt mnie zaskoczyl
4 odpowiedzi
·
16 odsłon
·
Autor: ojciec_nastolatka
Miesiac temu pisalem ze dalem 13-latkowi wlasny budzet miesieczny na calosc (ubrania, wyjscia, gry) zamiast prosic za kazdym razem. Update: efekt przeszedl moje oczekiwania. Syn nagle zaczal LICZYC - porownuje ceny, czeka na promocje, odkłada na wieksze rzeczy zamiast wydawac od razu. Nawet zaczal pytac czy moze 'zaoszczedzone' odlozyc. Odpowiedzialnosc nauczyla go wiecej niz moje kazania przez lata. Polecam kazdemu z nastolatkiem.
To najlepsza metoda! Wlasny budzet = wlasne decyzje = nauka na wlasnej skorze. Kazanie nie dziala, doswiadczenie tak. Ze zaczal pytac o odkladanie 'zaoszczedzonego' to znak ze zaskoczylo. Zaloz mu konto oszczednosciowe, niech poczuje procent.
genialne, wdrazam u mojej 14-latki! ta 'magia' ze jak to jego pieniadze to nagle liczy - u dzieci dziala za kazdym razem. dziekuje ze podzieliles sie efektem, motywujesz
tak sie wychowuje ludzi ktorzy w doroslym zyciu nie wpadaja w dlugi. najlepszy prezent dla dziecka to nauczyc je zarzadzac pieniedzmi wczesnie. brawo za madre rodzicielstwo
u mnie syn nauczyl sie jak zaczal dorabiac, ale Twoja metoda z budzetem jeszcze lepsza bo wczesniej. wlasne decyzje o wlasnych pieniadzach - nic lepiej nie uczy. dobra robota tato