Zamykam H1 i zamiast patrzec wstecz, patrze do przodu. Moje cele na H2: 1) Podniesc stope oszczedzania z 35% na 40%. 2) Zrebalansowac portfel (korekta rozjechala proporcje). 3) Domknac limit IKZE dla ulgi. 4) Mniej patrzec na rynek (mniej appki, wiecej zycia). Konkretne, mierzalne. Bez celow to plyniecie z pradem. Jakie Wy macie cele na H2? Podzielmy sie, latwiej trzymac gdy sie zapisze publicznie.
Dobre podejscie. Moje H2: utrzymac kurs (nie psuc tego co dziala), zwiekszyc poduszke o 2 miesiace wydatkow, i ograniczyc 'zachcianki' ktore mi w H1 pelzly. Nuda i konsekwencja.
moj cel H2 prosty: nie przerwac automatu IKE i dalej NIE patrzec na portfel. w 52 lata kazdy miesiac wplaty sie liczy. konsekwencja > geniusz
moje H2 z czworka dzieci: dopelnic koperte wakacyjna, utrzymac fundusz awaryjny, i nauczyc corke (14) samodzielnego budzetu. cele rodzinne tez sie licza :)
moj cel to wiecej czytac o inwestowaniu i mniej sie bac. w H1 duzo sie nauczylam z forum. w H2 chce przejsc od teorii do wiekszej pewnosci. i moze pierwszy ETF
moj H2: sprawdzic czy model 'na wolnosci' jest trwaly przez pelny rok, nie naruszyc poduszki, i zwiekszyc dochod z projektow. ambitnie ale realnie
dobry watek, ale przypomne - cele maja byc realne. lepiej '40% oszczednosci utrzymane' niz 'zostane milionerem'. male mierzalne cele sie realizuje, wielkie mrzonki demotywuja gdy nie wychodza
Do celow H2 - pauza RPP potwierdza moj punkt o domknieciu IKZE: dopoki stopy wyzsze, obligacje w IKZE daja wiecej. Realizuje cel, dokladam do limitu teraz przed jesiennymi cieciami.
Realizuje cel H2 z tego watku - kupilam pierwszy ETF! Balam sie ale zrobilam. Od teorii do praktyki. Zapisanie celu publicznie naprawde pomoglo go dowiezc. Dzieki wlodek za inspiracje.
Do celow H2 - rozwazam dolozyc maly ETF obok moich obligacji (zalozylam osobny watek z pytaniem). Powoli wychodze ze strefy samych obligacji. Krok po kroku, bez szalenstwa.