Niedziela, koniec polrocza za dwa dni. Zamiast chwalic sie zyskami, zrobmy cos pozytecznego - przyznajmy sie do BLEDOW, bo na nich uczymy sie najwiecej. Moj najwiekszy blad H1: sprzedalem czesc pozycji w marcowej panice 'zeby uratowac', a potem odkupilem drozej. Klasyka. Strata na emocjach. Zapisalem sobie zeby nigdy wiecej nie sprzedawac w strachu. A Wasz najwiekszy blad pierwszego polrocza?
moj to kultowe juz kupno BTC na gorce 119k w euforii po Fed. -2,5% w dzien. ale tania lekcja - nauczyla mnie DCA i zimnej krwi. czasem blad to najlepsza inwestycja
moj blad ciagnie sie od 2 lat - wejscie all-in na samej gorce zamiast usredniac. w H1 wreszcie wyszedlem na zero. lekcja: NIGDY all-in, zawsze transze. drogo zaplacone.
moj blad H1: za optymistycznie zalozylem dochod po rzuceniu korpo. realnie wyszlo 40% mniej. poduszka ratuje ale musialem przyciac wydatki bardziej niz planowalem. lekcja: licz pesymistycznie
moj blad to ze tyle LAT trzymalam wszystko na lokacie 2,5% bojąc sie obligacji ktore okazaly sie prostsze niz lokata. ile stracilam na inflacji przez ten strach... ale lepiej pozno niz wcale, teraz mam 11 COI
szanuje ten watek bardziej niz tysiac chwalipiet 'zrobilem 50%'. moj blad: trzymalem za duzo gotowki czekajac na 'krach' ktory nie przyszedl, przegapilem czesc wzrostow. timing rynku nie dziala, nawet dla ostroznych
moj blad - wydalem na zachcianki wiecej niz w planie (przyznalem to wczoraj w przegladzie). nic dramatycznego ale widac ze bez pilnowania budzet pelznie. koryguje na H2
@realista_janusz dobry punkt, ja tez mam czesc tej choroby 'czekania na krach'. widac ze nawet ostrozni popelniaja bledy, tylko inne niz ryzykanci. dzieki ze sie podzieliliscie, buduje to forum
Dopisuje do watku o bledach H1: dzis BTC cofnal sie z 121k i znowu ktos kupil gorke (ricky, ale malo). Moj blad z 119k uczy innych. Forum to najlepsza szkola - na cudzych I wlasnych bledach.