Poszlam wczoraj do Santandera zalozyc IKE. Doradca podchodzi i mowi 'IKE jest dla emerytur, ja Pani polecam nasz fundusz inwestycyjny premium - wyzsze stopy zwrotu'. Pokazal symulacje 12% rocznie. Sprawdzilam pozniej - prowizja 2,5%/rok + oplata za nabycie 5%! Czuje sie OSZUKANA. Co robic, zglosic?
Standard. Doradcy maja prowizje za fundusze, nie za IKE. Polecam zmienic bank.
Bylo doradca - potwierdzam. KAZDY doradca w kazdym banku ma KPI sprzedazowe. Funduszy = wyzsza prowizja dla niego. IKE = zero. Nie 'oszustwo' tylko system motywacyjny. Idz do banku TYLKO zeby zalozyc IKE - nie sluchaj rad. Albo zaloz online (mBank, Bossa) - bez doradcy.
12% rocznie haha klasyk. A potem w prospekcie '*historyczne wyniki nie sa gwarancja...' :)
Hejt na doradcow to moda. Niektorzy faktycznie chca sprzedac swoje - inni naprawde pomagaja. Trzeba sprawdzac konkretne osoby, nie 'wszystkich doradcow'. Ja jako klient mialam doradczynie ktora odradzala mi fundusz bo 'dla pani sytuacji lepiej ETF'. Plus zerowa prowizja na transakcji.
Bankowiec_zly - mozna zglosic do Rzecznika Finansowego jezeli czujesz misseling. Ale skoro NIE kupilas tego funduszu to tylko 'proba'. Realny przypadek dla rzecznika to dopiero gdy podpiszesz I poczujesz sie oszukana.
@doradca_obronca racja, hejt na 'wszystkich' jest nieuczciwy. Po prostu zalecam ostroznosc. Zalozylam IKE online w mBanku - 5 minut, zero doradcy.